Aktualizacja 27.03.2024 – Był ostatni, handlarzowi było mało na wadze i to uratowało Grzesia przed rzeźnią. Kochani, dziś w końcu bezpieczny, wolny i szczęśliwy, bo zechcieliście mu pomóc. Uratowany Grzesio jest już w pełni bezpieczny, pośród nowych kolegów i koleżanek. Po kwarantannie dołączył do stada na padok. Niestety widzę w jego oczach, że ból nie minął, nadal wygląda na zmartwionego, mimo że to całe piekło już za nim. Rozumiem i dam mu czas, bo tylko czas może tutaj już pomóc i wyleczyć najgłębsze rany.

Dziękuję Wam za pomoc dla Grzesia, bez Was nie dałabym rady go uratować, dziś już by go tutaj nie było. Byłby jedynie smutnym wspomnieniem. Ale jest i żyje i przed sobą ma spokojne i długie życie. To Wasza zasługa i obiecuję, że już nigdy nie stanie mu się krzywda. Czas zacząć wszystko od nowa.

Aktualizacja 16.03.2024 – Grzesio uratowany!!! Kochani, mimo że nie wierzyłam osobiście że damy radę spłacić go w ten dzień, to udało się. Handlarz został już poinformowany, że zebraliśmy całą sumę na wykup Grzesia, a to znaczy że jest w pełni bezpieczny i już mu nic nie grozi. Bardzo Wam dziękuję, to niesamowite co się wydarzyło… Ja już umawiam transport i kiedy tylko Grzesio będzie z nami, dam Wam natychmiast znać. Życzę Wam spokojnego weekendu i jeszcze raz dziękuję!

Grzesio jest bezpieczny. To niesamowite… Dziękuję! 

Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł

Termin spłaty: 15.03.2024 

Aktualizacja 15.03.2024 – ALARM! Nie damy rady spłacić Grzesia na czas! Brakuje aż 3650 zł! Przepraszam.

Kochani, nie damy rady, nie na koniec tygodnia i nie z taką kwotą. Po wielu dniach walki o inne zwierzęta dziś przyszedł i ten moment, gdzie praktycznie mam pewność, że sytuacja, w której się znaleźliśmy, nie pozwoli nam na jego ratunek. Handlarzowi powiedziałam jak jest, a jest źle. Wybłagałam go, by pozwolił mi rozłożyć płatność na jeszcze jedną ratę, ale warunek jest taki, że muszę do końca dnia zapłacić przynajmniej 2000 zł. Do wykupu Grzesia brakuje na daną chwilę 3650 zł. Nie ma żadnych szans na uzbieranie całej sumy, szczególnie że to koniec tygodnia, ludzie mają swoje sprawy i nie koniecznie zechcą wesprzeć jego ratunek. Grzesio przegra, jeśli go w tej sytuacji zostawimy. Jeśli się nie uda, wszystko pójdzie na marne.

Błagam, jeśli ktoś z Was jest jeszcze w stanie dołączyć do ratunku Grzesia, jeśli ktokolwiek może pomóc… To jego ostatnia szansa i nadzieja na życie, które niebawem może się skończyć. Przepraszam, jeśli się nie uda, sytuacja jest bardzo ciężka, a kwota zbyt duża.

Aktualizacja 06.03.2024 – Moi drodzy, zaliczka dla Grzesia uzbierana! Bardzo dziękuję Wam za pomoc dla tego biedaczka, udało mi się namówić handlarza, by poczekał ze spłatą aż do 15 marca. To naprawdę sukces, bo czasu dał dużo jak na niego. Nadal jednak proszę o pomoc, Grzesio może liczyć tylko na nas. 

Aktualizacja 05.03.2024 – Moi drodzy, sytuacja dziś jest bardzo trudna. Grzesio ma dziś termin rozliczenia zaliczki, do której na daną chwilę brakuje 1350 zł. Do tego ratunku szuka dziś również mała Myszka i jej mama. Nie wiem czy damy radę spłacić całą trójkę, ale przecież nie mogę żadnemu z nich odmówić pomocy… Bardzo proszę, udostępniajcie, dołączcie do ratunku jeśli możecie, to jedyna szansa i nadzieja, by nie trafiły do ubojni.

Półmrok w oborze handlarza, fetor, który niesie się już od progu podwórka to nie zapach zgniłej słomy, czy obornika. To zapach śmierci, który w nos i oczy kłuje bardziej, niż wszystko, co można sobie wyobrazić.

Właśnie wyjechał kolejny transport, minęłam się z nim na drodze, widziałam kolejne konie, które nie miały tyle szczęścia i nikt nie zdoła im już pomóc. Prawdopodobnie już nie żyją, nie wiem, ile ich mogło być. Może 5 może 10, a może 15… Wszystkie tak samo się bały i nie chciały umierać. Wszystkie miały historię i zniosły wiele cierpienia.  Ale tutaj to nikogo nie interesuje. Każdy tydzień to kolejne transporty i w następstwach kolejne stracone życia.

W obórce, w której nie spodziewałam się nikogo, stał jedynie Grzesio. Handlarz nie puścił go teraz, bo woli go podtuczyć, by zarobek był jeszcze większy. Być może to właśnie ta decyzja sprawiła, że uda nam się pomóc chociaż jemu. Koń nie rusza się z miejsca, jest uwiązany na krótkiej linie do zardzewiałej rury. Ma nie wychodzić, jak najmniej się męczyć, by nie tracić cennej masy. Ma jeść i tyć jak najwięcej i jak najszybciej. 

Gdy spytałam o cenę i możliwość wykupu, handlarz zaśmiał się jedynie arogancko i stwierdził, że mnie nie stać, bo już mam inne terminy. Nalegałam, by powiedział, by dał mi szansę, by pozwolił uratować biednego Grzesia…

Cena to 10800 zł, zamurowało mnie to, bo nie wiem, czy dam radę, nie mam skąd wziąć takich ogromnych pieniędzy. Jedyne co mogę zrobić, to opowiedzieć Wam o tym biednym koniu i spytać, czy zasłużył na Waszą pomoc. Być może tak się uda coś zrobić.

Historii Grzesia nie znam, handlarz nie chciał tracić czasu, jedynie zdążyliśmy się rozliczyć i ustalić, że jeśli Grzesio ma nie wyjechać we wtorek 5 marca do rzeźni, musi na stole być 2500 zł zaliczki. Nie mniej i nie później. Musiałam zgodzić się na takie warunki, mimo że każdy kolejny dzień to ogromny stres i masa pracy, by nie zawieźć. Tylko tak mogę mu pomóc.

Moi drodzy, Grzesia być może ocalił fakt, że handlarzowi zbyt mało na rzeźnickiej wadze, być może… Wszystko zależy teraz od tego, czy zdążymy z zaliczką do przyszłego tygodnia. Jeśli tak, handlarz da nam kilka dni na spłatę reszty. Łatwo nie będzie, bo kwota jest ogromna, ale warto spróbować. Nic do stracenia nie mam, a Grzesio ma tak naprawdę wszystko. Proszę, pomóżcie podarować mu życie. Musimy spróbować go ocalić. Każdemu należy się lepszy los i szansa na dobre życie, a on sam nie da rady o to zawalczyć. 

Przekaż darowiznę z imieniem GRZESIO na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

GRZESIO

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Grzesia

wybierz kwotę

lub

DZIĘKUJĘ ZA POMOC

CZEKAJĄ NA RATUNEK
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.