Aktualizacja 13.01.2024 – Kochani, sytuacja z Baltazarem to niemal cud. W ostatniej chwili znalazł się dla niego dobry dom, w ostatniej chwili udało się wpłacić zaliczkę, w ostatniej chwili wpłynęła brakująca kwota, by go całkiem spłacić. Handlarz, który na początku powiedział, że zaczeka dłużej, po otrzymaniu zaliczki zażądał rozliczenia się za maluszka przed odebraniem go.

Sytuacja była napięta, bo wszystko było dograne, a brakowało pieniędzy na spłatę. Na szczęście udało się i Baltazar jest już w swoim nowym domu. Jestem bardzo szczęśliwa, bo bałam się, że ten dzieciak skończy w ubojni. On choć jest duży to ma tylko 8 miesięcy, a już poznał co to jest sznur na głowie i wyrok. Od dzisiejszego dnia wszystko się zmieniło.

Baltazarek już nie musi obawiać się śmierci, bata, krzyków, bo jest w miejscu, w którym dba się o konie.

Dziękuje Wam z całego serca za pomoc w uratowaniu Baltazarka. Dziękuję też fundacji Jedno i nowym opiekunom, bo bez Was on nie dostałby swojej szansy i dziś byście nie mogli zobaczyć ani zdjęć, ani filmu. Kolejny raz – razem – zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Dziękuję po stokroć.

 

Baltazar uratowany!!! Dziękuję! 

Termin spłaty zaliczki mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do zaliczki: 2100 zł

Termin spłaty zaliczki: 11.01.2024

Aktualizacja 11.01.2024 – Kochani ratujcie, błagam,
Nie spałam całą noc z nerwów, dziś bardzo ciężki dzień, bo, aż dwa zwierzaki potrzebują natychmiastowej pomocy. Jeden to Baltazar, o którego tak się martwię. To 8-miesięczny źrebak, dla którego cudem znalazło się miejsce dosłownie w ostatniej chwili, a który jutro może opuścić oborę handlarza, ale trzeba dać zaliczkę. Handlarz początkowo chciał dziś 3000 zł, a jutro resztę, ale to się nie uda. Wybłagałam go, by przesunął termin spłaty końcowej i wydał konia po pierwszej wpłacie, ale na ten moment nie mam nawet szansy na danie całej zaliczki za tego maluszka. Dziś trzeba mu wpłacić 3000 zł, a jest dla Baltazara tylko 900. Brakuje tak dużo, a czas leci. Nie wiem, co z nim będzie. To jeszcze źrebaczek, a stoi tam w oborze, z której setki koni zawieźli do rzeźni. Jak mu dziś nie pomożemy, jutro zamiast po nowe życie, pojedzie do rzeźni. Niestety to nie koniec kłopotów, bo stanęła całkiem zbiórka ośliczki Kruszynki. Ona dziś ma termin wykupu, brakuje jeszcze 750 zł i wiem, że handlarz nie zechce czekać dłużej, bo już próbowałam rozmawiać. Ten, co ją ma, jest najgorszy z nich wszystkich. Przeklina, krzyczy, śmierdzi alkoholem i potem. I na pewno już zaciera ręce, że nie spłacę Kruszynki i on będzie mógł ją zawieźć do ubojni. Moja córeczka Basia dopytuje czy na pewno uratujemy maleńką, czy przyjedzie do stada osiołków, a mi serce pęka, bo nie wiem, co powiedzieć. Małe dzieci mają taką ufność, że dorośli mogą wszystko, a przecież tak nie jest. Ja sama, bez Waszej pomocy nie będę w stanie uratować ani małej Kruszynki, ani 8 miesięcznego Baltazara.

Bardzo Was proszę, ulitujcie się nad tymi zwierzętami. Ja wiem, że jest teraz bardzo ciężko, bo koniec roku to zawsze duże wydatki i w styczniu jest ciężko każdemu, więc bardzo Was przepraszam za to żebranie. Po prostu nie umiem się pogodzić z tym, że tyle niewinnych istot jedzie na ubój, więc staram się ratować te, dla których jest miejsce. Dla Kruszynki i dla Baltazarka te miejsca są, ale nie ma na spłacenie ich życia.
Błagam Was, ratujcie. 

Monika

Kochani, bardzo potrzebna jest Wasza pilna pomoc. Jak wiecie, staram się pomagać jak największej ilości koni, ale to i tak jest kropla w morzu nieszczęścia. U handlarzy stoją setki zwierząt skazanych na rzeź, których nigdy nie damy rady uratować. Ale stoi też 8-miesięczny źrebak. Ogierek. I mamy jedną, jedyną szansę na ratunek.  Handlarz, u którego jest, hurtowo wywozi konie na rzeź, ale i dostarcza je też do Kazachstanu. Tam konie biorą udział w „kokpar” – to bardzo brutalna gra polegająca na przerzucaniu się przez jeźdźców bezgłowymi zwłokami kozy. Baltazara handlarz kupił właśnie pod kokpar. Teraz zmienił zdanie, bo klienci z Kazachstanu okazali się kiepskimi płatnikami, a on nie chce trzymać konia miesiącami, czekając na odbiór i zapłatę.

Nie brałam pod uwagę wykupu młodego ogierka, bo nie mam warunków, by go trzymać, ale znalazł się cudowny dom, który ma możliwość zapewnić mu najlepszą opiekę. Teraz wszystko w naszych rękach. Czasu jest bardzo mało – w piątek Baltazar wyruszy albo do rzeźni, albo do nowego domu.

Błagam Was o ratunek dla maluszka. To jeszcze dziecko. I mamy tylko 48 godzin, by ocalić jego życie. Potrzeba 7500 zł (wykup plus transport). W czwartek trzeba wpłacić 3000 zł, a piątek resztę, jeśli ma żyć. Ratujmy go, póki możemy to zrobić.

Przekaż darowiznę z imieniem PLASTUŚ na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

BALTAZAR

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Baltazara

wybierz kwotę

lub

DZIĘKUJĘ ZA POMOC

CZEKAJĄ NA RATUNEK
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.