Aktualizacja 29.03.2023 – Dziękujemy ogromnie za wsparcie dla Feli! Udało się zebrać calą sumę na ratowanie klaczy i tym samym jest ona w pełni bezpieczna i już może wyczekiwać transportu. Jak tylko wszystko dopniemy na ostatni guzik i Fela będzie już z nami, natychmiast podzielę się z Wami najnowszymi informacjami. Dziękuję jeszcze raz!
Termin spłaty mija za:
Brakująca kwota: 270zł
Termin spłaty: 28.03.2023
Aktualizacja 28.03.2023 – Moi Drodzy, dziś kończy się zbiórka dla Feli.
Dzwoniłam wczoraj wieczorem do handlarza, spytać się o jej stan. Niestety nie mam dobrych wiadomości. Przestała jeść i stoi ze zwieszoną głową osowiała.
Pewnie dopiero teraz, po dwóch tygodniach, zrozumiała, że jej gospodarz zdradził jej zaufanie. I że już nigdy go nie zobaczy. Przyjechała w to miejsce ufnie, razem z nim, bo wierzyła mu bezgranicznie. Nie wiedziała, że ten podły człowiek bez serca pozbył się jej w ten straszny sposób. Sprzedając na rzeź.
Pewnie przez pierwsze dni wypatrywała go, za każdym razem, gdy słyszała kroki. Ale się nie pojawił. Zamiast tego słyszała dobiegające ze wszystkich stron dźwięki cierpiących, chorych i porzuconych zwierząt. Wtedy zrozumiała, że zbliża się koniec.
Przepraszam, że kolejny raz błagam Was o pomoc. Ale już tak niewiele brakuje, żeby podarować życie Feli. Musimy dziś do końca dnia uzbierać brakujące 270 złotych.
Fela przyjechała do handlarza. Kiedy przyjechałam, właściciel, starszy pan o wyglądzie rolnika, właśnie sprowadzał ją z ciężarówki. Fela niepewnie i ostrożnie stawiała nogi, rozglądała się niepewnie, ale zeszła posłusznie i bez sprzeciwu.
Zrozumiałam, że dobili już targu, bo handlarz od razu wziął ją na linę i pociągnął w kierunku obory. Fela obejrzała się na swojego właściciela raz i drugi, ale widząc, że ten się nie sprzeciwia i wsiada z powrotem do samochodu, posłusznie ruszyła tam, gdzie ją prowadzono. W końcu jej pan ją tu przywiózł, więc na pewno nic jej nie grozi…
Zachciało mi się płakać na ten widok. Tak to się zawsze odbywa, pomyślałam. Właściciel przywozi tu ufającego mu konia i szybko odjeżdża, żeby nie patrzeć mu w oczy. To straszne, potworne.
Podbiegłam szybko do samochodu. Chciałam zapytać właściciela, dlaczego sprzedał Falę na okrutną, bolesną i pełną lęku śmierć. Spojrzałam na niego i łzy stanęły mi w gardle, tak że nie udało mi się wykrztusić ani słowa. Właściciel spojrzał na mnie, ale że nic nie mówiłam, wzruszył ramionami i powoli odjechał przez błotniste podwórko.
Fela daje mi się pogłaskać. To staruszka, widać, że ma ponad 20 lat i że przez te lata ciężko pracowała. Nie wiem, czy rodziła źrebaki, czy pracowała w gospodarstwie, czy może ciągnęła bryczkę. W każdym razie nie spędzi emerytury na zielonej łące. Teraz kiedy przestała być silna i użyteczna, musi umrzeć. Jej miejsce zajmie młodszy koń albo traktor.
Nigdy tego nie zrozumiem i nigdy się na to nie zgodzę, mimo że to walka z wiatrakami. Nie mogę po prostu odejść, choć nie mam pieniędzy, aby Felę kupić ani nawet aby wpłacić za nią zaliczkę.
Nie mogłabym spojrzeć w oczy Basi ani naszym zwierzętom, które wspólnie już ocaliliśmy.
Życie Feli kosztuje 7600 złotych. Już wpłaciłam handlarzowi 7330 złotych. Brakujące 270 złotych muszę dziś przelać na jego konto.
Bardzo Was proszę o pomoc dla tej biedaczki.
Przekaż darowiznę z imieniem FELA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Ratuję Felę
Dzikie koty proszą o pomoc
Dzikie koty proszą o pomoc! Potrzebna kwota: 1000 złTermin rozliczenia:
Rodzina alpak czeka na pomoc. Proszę, ratujmy je!
Rodzina alpak czeka na pomoc.Proszę, ratujmy je! Termin spłaty mija
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam o pomoc dla Guziczka!
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga o litość!
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga
Bułankę odwiedził kowal. Jest źle…
Bułanka prosi o wsparcie leczenia! Aktualizacja 15.12.2025 - Kochani, mam
List do Mikołaja
Kochani, nasze końskie staruszki, ale także młodsi podopieczni po trudnych





