Aktualizacja 05.02.2024 – Dosia oraz Dyzia są już z nami!😊🫶
 
Kochani, bardzo Wam dziękujemy za pomoc w uratowaniu tych dwóch słodzinek. Obie nie zasługiwały na tak okrutny koniec, jakim jest śmierć w rzeźni. To przeuroczone i bardzo sympatyczne kucynki, które nie miały łatwego życia, ale dzięki Waszej pomocy już na zawsze się ono zmieni. Obie są w tej chwili na kwarantannie i czekają na dołączenie do reszty stada. Nie boją się, są bardzo ciekawskie i szukają kontaktu z człowiekiem. Pragną żyć, a dzięki wspaniałym ludziom, będą mogły to życie przeżyć w spokoju. Dziękujemy!❤️❤️❤️
Dosia 5

Aktualizacja 29.01.2024 – Kochani, uratowaliście Dosię oraz Dyzię przed wymaganym czasem! Tak bardzo się cieszę, że mogę Wam tę informację przekazać z samego rana w ten dzień. Nie spodziewałam się takiego odzewu, ze względu na Wielką Orkiestrę.

Bardzo Wam dziękuję, niebawem pojawi się aktualizacja z dziewczynkami. Życzę Wam dobrego dnia! 

Monika

Dosia i Dyzia uratowane! 

Termin spłaty zaliczki mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota: 0

Termin spłaty: 30.01.2024

Aktualizacja 26.01.2024 – Kochani, udało się zadatkować również Dosię. Handlarz zgodził się poczekać na spłatę kucynki do 30 stycznia. Wiem, że to bardzo szybko minie, dlatego proszę, pomóżcie, udostępnijcie. To jedyna szansa i nadzieja na to, żeby zmienić jej los!

Kochani, Dyzia nie trafiła do handlarza sama! Wraz z nią przyjechała jej siostrzyczka – Dosia, której handlarz nie chciał pokazać, aż do momentu, kiedy powiedziałam, że mam całą zaliczkę za Dyzię. Trzymał ją w boksie, w swojej wielkiej oborze. Gdy tam poszłam, zobaczyłam jak ona się szarpie. Cały czas wołała swoją siostrzyczkę. Była przerażona. One dwie zawsze były razem, a teraz, kiedy przyszedł czas, w którym mają umrzeć, handlarz je rozdzielił i pozbawił wszystkiego, tylko ze względu własnego widzimisię.  Serce pękło mi na pół, bo przecież to praktycznie niemożliwe, żeby uzbierać kolejne środki na wykup kucyka. Nie wiem, co mam zrobić, tak wiele obelg przez telefon wcześniej nie miałam. Dzwonił do mnie jakiś mężczyzna, straszył, że mam zostawić te konie i zająć się pomaganiem ludziom. Już się boję prosić o pomoc dla zwierząt, bo spada na mnie nienawiść za to, że chce im ratować życie.

A ta mała Dosia jest tak bezbronna. Po prostu tutaj trafiła z siostrą, by umrzeć. Nie wiem co sprawiło, że te dwie siostry dostały wyrok. Jaka była ich wada, że musiały stanąć w kolejce po śmierć? Handlarz powiedział, że jak chce i Dosię to do końca dnia muszę mieć kolejne 1400 zł. Ręce mi się trzęsą, kiedy piszę ten tekst, przepraszam z całego serca, że tak chaotycznie, sytuacja jest bardzo ciężka, a ja nie wiem już co zrobić, żeby im pomóc.

Kochani, zapłaciłam zaliczkę za Dyzię, zostało na częściową spłatę jej siostry Dosi, ale brakuje jeszcze 800 zł. Jedyna szansa na ratunek Dosi to Wy. Wiem, że wciąż proszę i proszę, ale zobaczcie, ile już wspólnie udało nam się ocalić niewinnych istot. Dajmy i tym dwóm pięknym dziewczynkom tę szansę. Niech wyczekują wiosny w spokojnym miejscu, być może nawet znajdą wspaniały dom adopcyjny, jeśli tylko uda się je wykupić. Wszystko jeszcze może wyglądać inaczej.

Do końca dnia muszę uzbierać jeszcze 800 zł do zaliczki, całe życie Dosi to koszt 2700 zł. Jeśli zdążę, handlarz tak samo, jak Dyzi, da kilka dni na spłatę reszty. Proszę, nie odwracajcie wzroku, one muszą żyć.

Przekaż darowiznę z imieniem DOSIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

DOSIA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Dosię

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.