Aktualizacja 10.08.2022 – Maryna znalazła swój dom adopcyjny w Borach Tucholskich. Ma tam raj na ziemi. Zresztą zdjęcia i film mówią same za siebie. Jedno ze zdjęć jest z czasów gdy była jeszcze u handlarza. Zgadnijcie które. Maryna zamiast na rzeź trafiła do tego raju dzięki Wam. Za co bardzo dziękuję. Maryna też się przyłącza do podziękowań. 

 

Kochani,
jak informowaliśmy wcześniej, Maryna została wykupiona. Klacz od handlarza pojechała do zaprzyjaźnionej stajni, która rozważała jej adopcję. Okazało się jednak, że Marynka jest dość energicznym koniem i jej żywe usposobienie sprawiło, że potencjalny dom nie zdecydował się jednak na jej adopcję. Cenimy za dojrzałość decyzji i racjonalne podejście do sprawy. Dziękujemy też za fantastyczną opiekę nad Maryną.

Maryna lada dzień przyjedzie do nas do stajni, gdy tylko tak się stanie, poformujemy Was o tym, że już jest. Bardzo Wam dziękujemy za ratunek dla Maryny. To młody koń, któremu podarowaliście życie. Bez Waszej pomocy już dawno by jej nie było.

28.03.2022 Maryna bezpieczna

Bardzo dziękujemy Wam za pomoc dla Maryny. Baliśmy się do ostatniej chwili, że nie uda się zebrać wymaganej kwoty ale pomogliście jej i klaczy nic już nie grozi.
Dziękujemy Wam bardzo za pomoc.

25.03.2022 Kochani, mija termin spłaty Maryny. Na ten moment na jej wykup jest uzbierane 4250 zł, brakuje jeszcze 4450 zł by ją uratować. To już ostatnie godziny by ją ocalić przed rzeźnią. Prosimy, jeśli możecie, pomóżcie nam ją wykupić. 

24.03.2022 godz 10:50 Błagamy o nawet najmniejsze wpłaty. Jutro musimy zapłacić za Marynę, a na ten moment jest na jej koncie tylko 970 zł.  

 

Pilnie potrzebna Wasza pomoc. W piątek musimy zapłacić za Marynę. Handlarz nie chce czekać ani dnia dłużej.  

 

W oborze handlarza jak zwykle jest ciemno i smutno. Brudne odrapane ściany, betonowe żłoby i gruba warstwa dawno nie wybieranego obornika. I ona. Maryna.

Maryna jest uwiązana rzeźnickim sznurem do żłobu. Wychudzona, brudna, ze zmierzwioną sierścią. Stoi ze zwieszonym łbem i wygląda na pozbawioną jakiejkolwiek nadziei. W pierwszej chwili sprawia wrażenie starego konia, jednak po chwili widzę, że ma nie więcej niż pięć lat.

Skąd wzięła się Maryna u handlarza koni rzeźnych? Dlaczego jest tak zaniedbana? Dlaczego nie sprzedano jej w miejsce, gdzie mogłaby spokojnie żyć? To są pytania, na które zwykle nie dostajemy odpowiedzi. Teraz jest podobnie. Handlarz, zapytany, nie ma wiele do powiedzenia. Ktoś przyjechał, przywiózł konia, wziął pieniądze i odjechał. Bez zbędnych pytań i wyjaśnień. Tak się to tu odbywa. Ważne jest jedynie, ile koń waży i jaka jest cena za kilogram.

 
Maryna spogląda na mnie z rezygnacją. Z ociąganiem bierze z ode mnie kawałek marchewki. Jej miękkie, ciepłe chrapy dotykają na krótko mojej dłoni. Ale po chwili znowu spuszcza nisko głowę i stoi smutna i pozbawiona nadziei. Czy wie, że to jej ostatnie dni? Że niedługo wyruszy w swoją ostatnią drogę – do ubojni?

Nie mieliśmy w planie kolejnego konia. Ale do klaczy uśmiechnął się los, w ostatniej chwili znalazł się ktoś, kto może ją przyjąć do siebie. Już raz jej się poszczęściło. Teraz musimy spróbować o nią zawalczyć. Pomóżcie nam wyrwać stąd Marynę, proszę! Spróbujmy razem sprawić, że nieuchronny los jednak się odmieni.

Cena za życie Maryny i przewiezienie jej do nas to 8700 złotych.
Na zebranie pieniędzy mamy czas tylko do piątku, 25 marca. 
I ani dnia dłużej. Ani jednego dnia.

 

Ratuję Marynę

wybierz kwotę

lub

PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com

Dokonaj darowizny z imieniem

MARYNA

na konto

PKO BP: 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

Fundacja "KONIKI MONIKI"
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

Wyślij SMS o treści

KONIE

na numer 7420
(koszt 4,92zł)

na numer 7928
(koszt 11,07zł)

Regulamin tapet
DZIĘKUJEMY ZA POMOC
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.