21.06.2022 Kochani, przepraszam za opóźnienie ale ilość koni, zajęć, pracy i adopcji jest tak ogromna, że nie zawsze nadążam by na bieżąco zamieszczać wszystkie wiadomości.
Nie przeciągając. Czesio i Dżordż dostali od Was nowe życie. Serdecznie dziękuję. Oba dziadeczki przyjechały do mnie do stajni, gdzie zostały umyte, odrobaczone i odwszone. Odwiedził ich też kowal, który wykonał rozczyszczanie zaniedbanych kopyt. Zostały również zbadane przez lekarza weterynarii, który nie widział przeciwwskazań by dołączyły do koni na pastwisku. Tym samym aktualnie zarówno Dżordż jak i Czesio wiodą beztroskie życie całodobowo korzystając z pastwisk.

Oba konie nadal potrzebują pomocy. To staruszki, bez szansy na dom adopcyjny, przyda im się każde wsparcie.
Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540
Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was i razem ocaliliśmy Małego Dżordża oraz Czesia. Bardzo dziękuję!

 

14.06.2022 Kochani, dziękuje za pomoc, życie Czesia uratowane ale nadal potrzebuje on pomocy. Potrzebuje wsparcia na kowala, weterynarza, na dobre pasze i suplementy dla staruszków.

Czesio to stary, wyniszczony koń, takie zwierzęta nie mają żadnych szans na znalezienie dobrego domu. Jeśli nikt się nie zgłosi,  zostanie pod moją bezpośrednią opieką, aż do końca swoich dni. 

Bardzo Wam dziękuję za ocalenie Czesia i proszę byście o nim nie zapomnieli.

Zdjęcia i filmy już niebawem.

Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540

Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was i razem ocaliliśmy Czesia. Bardzo dziękuję! 

07.06.2022 Kochani, Czesio nie ma szczęścia, stary, spracowany, wyniszczony i do tego bardzo mało osób chce mu pomóc. Wczoraj, w ostatniej chwili udało się zebrać 4500 zł i tyle zapłaciłam za niego – bardzo dziękuję, bałam się, że już nie da mu się pomóc.
Czesio dostał dodatkowy tydzień. Wierzę, że wspólnie spłacimy jego życie. Razem jesteśmy w stanie podarować mu dobre życie. Bardzo proszę o dalszą pomoc. 14 czerwca minie ostateczny termin zapłaty za jego życie.

On nie ma nikogo, kto chciałby mu ofiarować pomoc. Te stare konie nie obchodzą już nikogo. Musimy mu pomóc. Bo nikt inny tego nie zrobi. 

06.06.2022 Kochani, sytuacja jest tragiczna. Nie ma żadnej szansy na spłacenie życia Czesia w dniu dzisiejszym. Na tą chwilę jest dla niego tylko 1460 zł. Proszę o ratunek, handlarz zgodził się poczekać ale chce dzisiaj przynajmniej 4000 zł. Brakuje bardzo dużo, proszę o wsparcie dla Czesia. Razem możemy mu pomóc. Dla niego ważna jest każda złotówka. Proszę… nie zostawiajcie go.

Czesław 25 lat pracował na to, by na końcu ujrzeć wyrok śmierci

Koszt wykupu i transportu: 9500 zł

Termin spłaty całej kwoty: 06.06.2022

Szacowany koszt diagnostyki, leczenia, utrzymania przez 3 miesiące: 3600 zł

25 lat to bardzo dużo czasu, szczególnie dla koni, które żyją krócej niż my. Na 25 lat skazuje się morderców i najgorszych kryminalistów. Dla człowieka 25 lat to 1/3 życia, dla koni to bardzo często całe życie.

Czesiek ma 25 lat. Od zawsze musiał pracować na swoje utrzymanie, na każdą garść owsa, każdy balot siana czy każdą wizytę weterynarza, kiedy te jeszcze były „tanie”. Cóż, nawet w najcięższych przypadkach człowiek nie przepracuje tyle ile Czesiek, przecież nikt od narodzin nie pośle Cię do pracy do końca życia. Nikt nie będzie stał nad twoją głową, wymachując długim batem czy widłami, jeśli coś Ci nie wyjdzie, lub popełnisz błąd. Dla Czesia te 25 lat były jak wieczność. A kiedy nadszedł czas, że i on już zaniemógł i opadał z sił, kładąc się na ziemię bezwładnie, prosząc o, choć chwilę wytchnienia, bez procesu skazano go na śmierć.
 
 
Kiedy odwiedziłam tamtego dnia handlarza, Czesław stał uwiązany do metalowych barierek. Jego grzebanie kopytkami w ziemi wyglądało jakby że wszystkich sił prosił, błagał o litość i podarowanie życia. Nikogo to nie obchodziło, że prawie 25 lat życia spędził na ciężkiej pracy czy to pod siodłem, czy na polu.
 
Co więcej musi zrobić zwierzę, żeby dostać na starość spokój i godziwą emeryturę? Czy w ogóle istnieje nagroda za służbę u człowieka? 
Prościej zapomnieć o przyjacielu, który poświęcił dla nas swoje życie i pozbyć się go najszybszym i najbardziej okrutnym sposobem. W tym świecie nie ma litości dla takich jak Czesław.
 
O długim i trudnym życiu Czesława opowiedział handlarz, mówi, że człowiek, który go oddał, zwierzył się mu z historii Czesia i tym jak wiele lat przepracował u niego w gospodarstwie, ale już jest stary więc na co mu taki kulawy emeryt na podwórku. Tyle znaczy dziś 25 lat poświęcenia i wysiłku zwierząt dla takich ludzi.
 
 
Czesław kuleje, wymaga specjalistycznej opieki, diagnostyki i lekarstw, które kosztują. By zapewnić opiekę i godziwą emeryturę temu biedakowi, muszę zapłacić za jego życie 9500 zł do 6 czerwca. Jeśli się nie uda, całe poświęcenie Czesia pójdzie na marne, a on sam w zamian nie otrzyma nic po za śmiercią u rzeźni.
 
Czesław jest niewinny, nigdy nikomu nie zrobił krzywdy, nigdy nie chciał nikogo zranić, a jednak 25 lat musiał pracować na darmo, by na końcu swojej drogi ujrzeć odtrącenie i niesprawiedliwy finał. Możemy to zmienić. Podarować Czesiowi nagrodę, jakim jest życie.

Ratuję Czesia

wybierz kwotę

lub

PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com

Dokonaj darowizny z imieniem

Czesław

na konto

PKO BP: 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

Fundacja "KONIKI MONIKI"
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

Wyślij SMS o treści

KONIE

na numer 7420
(koszt 4,92zł)

na numer 7928
(koszt 11,07zł)

Regulamin tapet
DZIĘKUJEMY ZA POMOC
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.