Jacek i Placek już razem! Zobaczcie!
Aktualizacja 28.04.2026 – Kochani, dokonaliście niemożliwego. Jacek i Placek – bracia są nareszcie razem. Podarowaliście im najpiękniejszy prezent, jakim jest życie i rodzina. Obaj chłopcy są u nas, bezpieczeni. Weterynarz już zdążył ich zbadać i pozwolił, aby dołączyli do stada. Czekamy jeszcze na kowala, który zjawi się lada moment.
Jacek i Placek to bardzo sympatyczne i towarzyskie osiołki. Beztrosko biegają w stadzie i cieszą się życiem. Takie chwile, tylko potwierdzają, że warto walczyć. Czasami naprawdę nie jest łatwo, droga bywa trudno, ale taki widok to najlepsze zwieńczenie całego wysiłku. Dla nich to wszystko, co mają, cały świat.
Dziękuję z całego serca za uratowanie kolejnych istnień. Dobro naprawdę ma moc i tworzy cuda. ❤️
Monika
Udało się! Jacuś jest bezpieczny!
Aktualizacja 22.04.2026 – Kochani, mam bardzo dobre wieści o Jacusiu! Osiołek jest bezpieczny, udało się zebrać całą kwotę na jego wykup. Dziś dopnę formalności i niebawem Jacuś będzie z nami. Ogromnie Wam dziękuję za pomoc, bardzo bałam się czy zdążymy, ale dzięki Wam się udało. Jestem przeszczęśliwa, wrócę do Was niebawem z kolejnymi wieściami jak tylko Jacuś dotrze. Dziękuję jeszcze raz!
Monika
Jacuś nie prosi o wiele…
Tylko o życie.
TO OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK OSIOŁKA!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 21.04.2026 – Moi drodzy, to ostatni dzień, kiedy możemy uratować Jacusia. Do wieczora muszę spłacić osiołka, jeśli ma wrócić z nami… jeśli ma żyć. Jeśli nie zdążymy, jutro zapakują go po trapie i wywiozą do rzeźni. Nie będzie wtedy odwrotu… Zostało tylko kilka godzin, kilka decydujących godzin.
Do wykupu Jacusia brakuje jeszcze 1100 zł, a przecież dochodzi jeszcze koszt transportu. To ogromna kwota, szczególnie dziś, kiedy równolegle walczymy też o życie Madzi.
Sytuacja jest naprawdę tragiczna. Nie wiem, czy zdążymy. Nie wiem, czy damy radę uratować oba te istnienia…
Boję się, że będę musiała podjąć najgorszą decyzję. Że będę musiała odmówić życia jednemu z nich, a to coś, czego nie potrafię sobie nawet wyobrazić.
Kochani, błagam Was z całego serca, pomóżcie. Jeszcze możemy coś zmienić, jeszcze możemy zdążyć.
Monika
Aktualizacja 19.04.2026 – Kochani, dziękuję Wam za pomoc dla Jacusia. Udało się zebrac potrzebną zaliczkę, handlarz poczeka z rozliczeniem do wtorku. Mamy więc chwilę, by odetchnąć, ale mimo to wiem że czas ten minie bardzo szybko. Bardzo proszę, pamiętajcie o Jacusiu. To nie koniec walki o jego życie.
Monika
Aktualizacja 18.04.2026 – Moi drodzy, dziś termin spłaty zaliczki za życie Jacusia. Osiołkowi brakuje jeszcze 800 zł, by odroczyć wyrok. Mamy czas do godziny 15, więc nie ma go praktycznie wcale… Bardzo proszę o pomoc, to jego jedyna nadzieja na życie.
Monika
Są takie chwile, kiedy człowiek naprawdę nie potrafi już znaleźć słów. Kiedy patrzy na to, co spotyka te niewinne zwierzęta i czuje tylko bezsilność, smutek i ogromny żal. Rozczarowanie człowiekiem…
Historia Jacusia, który całe swoje życie stał gdzieś z boku, nie należy do tych szczęśliwych. Bo on nie był nikomu potrzebny naprawdę. Był dodatkiem. Tłem. Kimś, kogo obecność się toleruje, dopóki nie zaczyna „przeszkadzać”.
Nie wiem, czy ktoś go kiedyś naprawdę pokochał. Nie wiem, czy miał swoje spokojne dni, czy ktoś pochylił się nad nim z troską. Ale wiem jedno, dziś jego życie zostało wycenione i skazane na koniec.
Z dnia na dzień wszystko się skończyło. Jacuś trafił do handlarza. Tam nie ma miejsca na historię, na uczucia, na wspomnienia.
Tam jest tylko decyzja i czas, który nieubłaganie się kończy. Patrząc na niego, mam wrażenie, że on tego nie rozumie…
Stoi cicho, spokojnie, jakby wciąż czekał, że ktoś po niego wróci. Że to tylko chwilowe. Że zaraz znów będzie „u siebie”. Ale jeśli nic nie zrobimy, nikt nie przyjdzie.
Kochani, udało mi się wyprosić handlarza o trochę czasu. Dałam mu 300 zł do ręki, żeby zatrzymał Jacusia choć na chwilę. Zgodził się poczekać do soboty, do godziny 15, ale trzeba jeszcze dopłacić 1500 zł do zaliczki. Tylko wtedy zatrzyma transport i da czas do wtorku na zebranie reszty.
Jeśli się nie uda, Jacuś pojedzie. I nikt już go nie uratuje.
Bardzo się boję. Nie wiem, czy zdążymy. Nie wiem, czy damy radę, ale nie mogę go tak zostawić.
To biedny, cichy osiołek, który nigdy nie miał wiele. Czy naprawdę jego historia ma zakończyć się właśnie w ten sposób?
Bardzo Was proszę o pomoc. Zróbmy wszystko, żeby zdążyć. Żeby dać mu szansę. Żeby pokazać mu, że świat może być jeszcze dobry…
Błagam, ratujmy Jacusia.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem JACUŚ na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
JACUŚ
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Jacusia
SYTUACJA TEODORA JEST TRAGICZNA… POMÓŻ!
PILNA ZBIÓRKA Handlarz boi się że Teodor nie wytrzyma... MAMY
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
AKTUALIZACJA • 02.09.2026 Lato powoli dobiega końca. Przed nami jesień
Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie
PILNA ZBIÓRKA Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie!
Sparaliżowany Boluś nadal walczy o swoją sprawność
PILNA ZBIÓRKA Sparaliżowany Boluś nadal walczy o sprawność! Dla niego
Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic… Dziś prosi o wsparcie na dobry start
PILNA ZBIÓRKA Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic... 💰
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
















