Kochani,

chciałam Wam kolejny raz bardzo podziękować za uratowanie dziadków. Konie zostały spłacone i przewiezione do zaprzyjaźnionej stajni. W stajni tej są w adopcji niedawno uratowane przez Was – Ikar i Judym, a Pan Tomek, który je adoptował, zgodził się by nasza czwórka emerytów mieszkała u niego do czasu otwarcia sezonu pastwiskowego. Bardzo dziękujemy!
Dziadki są bardzo stare i spracowane, nie wiem ile życia im zostało, ale dzięki każdemu z Was ten ostatni czas będą wolne, bezpieczne i otoczone troską oraz miłością.
Jeszcze raz bardzo Wam dziękuje za pomoc. Bez Was mojej fundacji nie byłoby stać by zapłacić za te zwierzęta.

Zobaczcie zdjęcia sprzed kilku dni – jak doskonałe mają warunki u Pana Tomka. Obszerne, wygodne boksy i duży wybieg.

Jeśli ktoś z Was chciałby otoczyć wirtualną opieką któregoś ze staruszków, zapraszam do kontaktu.

 

30.03.2022 Jest cała kwota na spłatę wszystkich czterech koni. Dobry, Mocny, Silny i Poczciwy będą żyły! DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA. Tak bardzo się baliśmy o te zwierzęta. Są bardzo stare i słabe, nikt ich nie chciał, a teraz otrzymały szanse na życie. Jeszcze raz bardzo dziękujemy!!

Jutro więcej informacji.

28.03.2022 Niestety nie udało się zebrać kwoty jaką żądał handlarz. Wpłaciliśmy tylko 8500 zł z wymaganych 12.000.  Do środy mamy przelać kolejne pieniądze.
Sytuacja jest ciężka. Jeden z dziadków wczoraj nie mógł wstać, konieczna była pomoc weterynarza. Po wielu godzinach walki i kroplówkach wzmacniających udało się go podnieść. Te konie są bardzo stare, słabe. Prosimy pomóżcie nam je spłacić, dla nich każdy dzień jest ważny. Każda godzina.

25.08.2022 Kochani, w dniu wczorajszym udało się uzbierać 2180 zł. Dziś musimy wpłacić minimum 12 tysięcy – tyle kosztują razem Dobry i Mocny, wtedy dostaniemy czas na spłatę Silnego i Poczciwego.
Mamy bardzo mało czasu, a kwota jest ogromna.
Chyba już tylko cud ocali choć jednego z tych koni…

24.03.2022 W dniu dzisiejszym ruszyła zbiórka na ratunek tych czterech staruszków. Już jutro musimy wpłacić pierwszą część, by odwlec ich zabicie. Wiemy, że szansa na ich życie jest praktycznie zerowa, ale póki mamy czas, robimy co w naszej mocy, by je uratować. Pomóż nam! Im pomóż! Prosimy!

Dobry, Mocny, Silny i Poczciwy. Cztery bardzo stare konie z wyrokiem śmierci.

Wielokrotnie widzieliśmy konie skazywane na rzeź. Żaden z nich nie zrobił nic takiego, by dostać wyrok śmierci. I bez względu na to, jakiego argumentu używano by je sprzedać na tzw. hak, to w tle zawsze są pieniądze. Zawsze.
Każdego konia nam szkoda, ale najbardziej bulwersuje nas fakt wywożenia na ubój zwierząt, które całymi latami ciężko pracowały dla ludzi. Pracowały bez wytchnienia, a gdy wiek zrobił swoje, odesłano je do ubojni. Wyrzucono jak zepsutą, zużytą rzecz.

Są cztery. Dobry, Mocny, Silny i Poczciwy.


Pierwszemu daliśmy mu na imię Dobry
, bo musiał być wyjątkowym koniem. Bardzo dobrym. Dziś ma 30 lat. Całe to swoje długie życie zleciało mu na służbie u ludzi. Choć ciężko pracował i zarabiał, nie ma nic. Nawet jego własny kantar mu zabrali. W tym cienkim, rzeźnickim sznurze, wyprowadzony z obory handlarza bezradnie rozgląda się swoim jedynym sprawnym okiem. Patrzy, przechyla głowę, słucha, co się mówi. Z niejednego żłobu jadł owies. Uważny na ludzi, dobrze wie, kto na tym podwórku rządzi.
Życie Dobrego kosztuje 6000 zł. To duża kwota.
 

Ale to nie jest największy problem. Problem jest w tym, że w oborze obok Dobrego stoi Mocny.

Mocny lat ma 30 i bardzo trudno mu się oddycha. Gdy handlarz wyprowadza go przed oborę, po kilku krokach staje i zaczyna kaszleć. Ma RAO, jedną z najgorszych chorób dla konia. Każdy oddech jest zbyt mały. Rozszerzone jak talerze chrapy, żebra rysujące się przy każdym zaczerpnięciu powietrza, powinien dostać leki. Smród uryny w handlarskiej oborze, pyląca się słoma i kurz, nasilają objawy choroby. Mocny daje radę. Jeszcze daje…
By oba dostały życie potrzeba już 12 tysięcy złotych.

Kolejne 6 tysięcy kosztuje życie Silnego. To trzeci z czterech wiekowych dziadków skazanych na zabicie. Też ma 31 lat. Szura nogami, z trudem je podnosząc. Ledwo widzi, niewiele słyszy. Handlarz nie chce go wyprowadzać, mówiąc, że będzie problem. Że się poobija, będzie potykał, a jak przewróci, to kto go podniesie? Będzie trzeba wciągnąć na trap i odwieź do rzeźni.
By ocalić Dobrego, Mocnego i Silnego potrzeba już 18 tysięcy złotych.

A skąd wziąć dodatkowe 6 tysięcy by razem z Dobrym, Mocnym i Silnym uratować Poczciwego? Poczciwy jest najmłodszy. Ma 29 lat. Nie chce wyjść z obory, woła, szarpie za linę, chce wracać. Uwiązany ogląda się cały czas na drzwi, czy pozostałe tam są. Czy nie został sam? Bardzo się boi, że one pojadą bez niego.

Spytaliśmy handlarza skąd te konie, myśleliśmy, że przywiózł z zagranicy, to częsta praktyka, że przywożą do ubicia w Polsce. Zwożą z Niemiec, Litwy, zwożą nawet z Francji. Ale handlarz zaprzeczył, mówi, że to nasze, polskie.
Dwa sprzedała ponoć rodzina po śmierci ich właściciela. Nie chcieli ich karmić, chcieli zarobić. Dwa pozostałe kupił od rolników. Ktoś trzymał, pracował nimi, a potem wziął pieniądze za to, że zostaną zabite.

Te 4 staruszki to 24 tysiące złotych. Kwota zawrotna. Nie umieliśmy wybrać, który ma żyć, który umrzeć. Żaden z nich nie powinien trafić na rzeź. Tyle że nasze zdanie nie uratuje im życia. Potrzebne są pieniądze.

Bardzo potrzebujemy pomocy dla każdego z nich. Szansy na kupno czy adopcje takie konie nie mają praktycznie żadnej. Prosząc Was o pomoc, dobrze się zastanowiliśmy czy stać naszą małą fundację na czterech emerytów. Mamy dla nich miejsce, by je przyjąć. Do maja by stały w zaprzyjaźnionej stajni, a później korzystałyby z dzierżawionych przez nas pastwisk. Mamy dla nich bardzo dobre warunki, mamy pasze, mamy witaminy, czas i miejsce w sercu. Nie mamy jednak by zapłacić 24 tysiące za ich życie.

Handlarz chce byśmy w piątek, 25 marca, zapłacili za Dobrego i Mocnego, wtedy poczeka, aż uzbieramy na Silnego i Poczciwego. Mamy tylko jeden dzień na zabranie 12 tysięcy złotych. Wierzymy, że się uda. Wierzymy, że w Polsce jest wystarczająco dużo osób, dla których życie tak starych zwierząt będzie miało znaczenie. Będzie miało wartość na tyle, że zechcą podarować im życie. Jeśli doczytałeś nasz apel do tego miejsca, prosimy pomóż. Nawet jedna złotówka to kolejna cegiełka, by je ocalić.

Dobry, Silny, Mocny i Poczciwy. Każdy stary. Każdy spracowany. Żaden bez szansy na innego kupca niż ubojnia. Jeśli nie przyjadą do nas, pójdą na rzeź.

Bardzo byśmy chcieli, by żyły wszystkie cztery, ale musiałby stać się cud, bo kwota jest ogromna.

Jeśli masz pytania, zadzwoń: Monika 570 666 540

Ratuję cztery dziadki

wybierz kwotę

lub

PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com

Dokonaj darowizny z imieniem

CZTERY DZIADKI

na konto

PKO BP: 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

Fundacja "KONIKI MONIKI"
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

Wyślij SMS o treści

KONIE

na numer 7420
(koszt 4,92zł)

na numer 7928
(koszt 11,07zł)

Regulamin tapet
DZIĘKUJEMY ZA POMOC
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.