Pod moją opieką jest również Ikar, koń którego uratowała zaprzyjaźniona Fundacja Benek. Ikar jest koniem po wypadku, ledwo wywinął się śmierci i był zbyt słaby by odbyć długą podróż, aż pod Poznań do Benkowa. Moja fundacja była znacznie bliżej i miałam miejsce, więc decyzja o pomocy mogła być tylko jedna.
Ikar z dnia na dzień czuje się lepiej, po wielu dniach w końcu ustąpiły zaburzenia równowagi więc wczoraj mógł skorzystać z wizyty kowala.
 
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.