Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się z porzuconymi zwierzętami.
Aktualizacja – Kochani, Pani Basia nadal bardzo potrzebuje naszej pomocy.
Niestety jej sytuacja wciąż jest bardzo trudna. Zwierzęta, którym przez lata otwierała drzwi swojego domu, każdego dnia potrzebują jedzenia i podstawowej opieki. Kończy się karma, potrzebne są środki na sterylizację, leczenie i wizyty weterynaryjne.
Pani Basia robi dla swoich podopiecznych wszystko, co tylko może, ale przy tylu zwierzętach koszty zwyczajnie ją przerastają. A przecież żadnemu z nich nie powie, że dziś nie dostanie jedzenia albo że na leczenie musi poczekać.
Dlatego jeszcze raz bardzo Was proszę, jeśli możecie, dołączcie do pomocy dla Pani Basi i jej zwierzaków. Każda wpłata, nawet najmniejsza, pomoże kupić karmę, opłacić sterylizację czy potrzebne leczenie.
Nie zostawiajmy jej samej z dobrem, które przez tyle lat dawała porzuconym zwierzętom. Teraz to ona potrzebuje odrobiny wsparcia.
Monika
Kochani,
największe bohaterstwo nie wygląda spektakularnie. Nie ma kamer, wielkich zbiórek ani głośnych apeli. Jest mały dom na wsi niedaleko Puław i starsza kobieta, która po prostu nie potrafi odmówić pomocy cierpiącemu zwierzęciu.
Pani Basia żyje bardzo skromnie.
Nie ma wielkich możliwości, ale dzieli się tym, co ma. Gdy ktoś podrzuca pod jej dom zwierzaka, gdy przybłąka się chory kot, gdy ktoś mówi „weź, bo inaczej zginie” — ona bierze. Bo wie, że jeśli nie pomoże, często nie pomoże już nikt.
Dziś pod opieką Pani Basi jest 8 kotów i kilka psiaków. Każdy z nich ma swoją historię. Jedne zostały wyrzucone, inne porzucone, część po prostu pojawiła się pod jej drzwiami i została, bo były głodne, chore albo przerażone.
Pani Basia robi wszystko sama. Sprząta, leczy, wozi do weterynarza, kupuje karmę, choć często sama sobie odmawia wielu rzeczy. Nigdy nie prosi o pomoc dla siebie.
O wsparcie dla jej zwierząt zwróciła się do mnie przychodnia weterynaryjna. Oni wiedzą jak ciężko jest Pani Basi opłacić kolejną sterylizacje, szczepienia, testy czy lepszą karmę. A bywa często, że działać trzeba bardzo szybko.
Tak jak teraz gdy kolejna podrzucona kotka pilnie potrzebuje sterylizacji. Trzeba to zrobić, żeby nie mnożyć bezdomności.
Wszystkim kotom kończy się karma. Potrzebne są też żwirki i podstawowe środki do utrzymania tych zwierząt. Koszty mnożą się z każdym dniem, a Pani Basia naprawdę nie ma już z czego tego udźwignąć.
Dlatego proszę dziś o pomoc dla tych porzuconych kotów i dla kobiety, która wciąż otwiera przed nimi drzwi swojego domu.
Te zwierzaki znajdują u niej schronienie i opiekę. Jeśli nie uda się im znaleźć dobrego domu, zostają tam aż po kres. Nikt ich nie wyrzuca.
Te uratowane zwierzęta są dla Pani Basi całym światem. Wypełniają jej codzienność, dają jej poczucie sensu i sprawiają, że każdego dnia ma dla kogo wstać rano. Każde karmienie, każde mruczenie, każde położenie się kota obok niej jest dla niej ważne. Choć sama żyje bardzo skromnie, nigdy nie traktowała tych zwierząt jak ciężaru. Są jej rodziną, jej towarzyszami, jej codziennym światłem w cichym domu na wsi. I właśnie dlatego tak bardzo boli ją moment, kiedy zaczyna brakować karmy i środków, by dalej móc się nimi godnie opiekować.
Może ktoś zechce podarować kocią karmę.
Może ktoś pomoże wesprzeć sterylizację.
Może ktoś wpłaci choć kilka złotych aby było z czego opłacić odrobaczenia, zabezpieczyć zwierzaki na kleszcze.
Adres do wysyłki karmy: Fundacja Koniki Moniki, Zawada Nowa 22, 26-720 Zawada Nowa, tel 570 666 540 paczkomat GBL02M mail: kontakt@konikimoniki.org.pl
Bo dobro takich ludzi jak Pani Basia nie może zostać całkiem samotne.
Dziękuje każdemu, kto pomoże.
Monika
Dołącz do pomocy:
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSChcę pomóc
SYTUACJA TEODORA JEST TRAGICZNA… POMÓŻ!
PILNA ZBIÓRKA Handlarz boi się że Teodor nie wytrzyma... MAMY
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
AKTUALIZACJA • 02.09.2026 Lato powoli dobiega końca. Przed nami jesień
Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie
PILNA ZBIÓRKA Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie!
Sparaliżowany Boluś nadal walczy o swoją sprawność
PILNA ZBIÓRKA Sparaliżowany Boluś nadal walczy o sprawność! Dla niego
Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic… Dziś prosi o wsparcie na dobry start
PILNA ZBIÓRKA Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic... 💰
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
