Zyzio i spółka życzą Wam cudownego dnia!

Aktualizacja 15.09.2025 – Niedawno uratowany Zyzio razem z kolegami przesyła Wam dziś ogrom pozytywnej energii na początek tygodnia! 💛
 
Choć za oknem już jesień, liście wirują w dół i dni robią się coraz krótsze, chłopcy wiecznie w humorze. 🙂 Niech ich radość i spokój dodadzą Wam siły na nadchodzące dni!
 
Dziękuję, że jesteście, to dzięki Wam każdego dnia możemy widzieć je szczęśliwe.
 
Pięknego poniedziałku, Kochani! 🌻
 
Chciałbyś zostać domem adopcyjnym? Zajrzyj tutaj – https://www.konikimoniki.org.pl/adopcja-realna/

Aktualizacja 16.07.2025 – Kochani, Zyzio właśnie zakończył kwarantannę i dołączył do stada. Każdego dnia pokazuje jak bardzo jest wdzięczny i cieszy się z życia.

Osiołek jest bardzo ciekawski, sympatyczny i coraz śmielszy. Uroku i charakteru z pewnością dodaje mu niecodzienne umaszczenie, nie da się przejść obok niego obojętnie.

To dzięki Wam ten chłopczyk dostał szansę, o której do niedawna mógł tylko pomarzyć. Ma przed sobą wspaniałą przyszłość, a jego codzienność jest wypełniona spokojem i bezpieczeństwem. Z całego serca dziękujemy za każdą złotówkę, udostępnienie czy dobre słowo. Bez Was jego historia zakończyłaby się tragicznie. Bardzo dziękujemy, że jesteście!

A teraz sami zobaczcie jaki jest uroczy! 

 

Aktualizacja 11.07.2025 – Kochani, cudowne wieści! Zyzio jest w pełni bezpieczny i już może wyczekiwać transportu. 🙂 Jeszcze dziś go umówię i jak tylko dojedzie, wrócę do Was z kolejnymi wieściami. Ogromnie dziękuję wszystkim za pomoc, nie było łatwo, ale nikt nie mówił że będzie… Dziś na ratunek jeszcze czeka Marysia, która ma trudniejszą sytuację. Bardzo proszę, zajrzyjcie do niej w miarę możliwości. 

Monika

Zyzio nie pojedzie na ubój. Podarowaliście mu życie! Dziękuję! 

Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł

Termin spłaty: DZISIAJ!

Ostatnie godziny dla Zyzia…

Aktualizacja 10.07.2025 – Kochani, chciałam Wam dziś napisać coś innego. Że mamy jeszcze czas. Że może uda się jeszcze coś wynegocjować. Ale handlarz się nie zgodził na moją propozycję i albo dziś zapłacimy, albo jutro po Zyziu nie będzie już śladu.

Do wykupu brakuje na tą chwilę 1300 zł. Do tego dochodzi jeszcze koszt transportu.
Prosiłam. Błagałam. Próbowałam wszystkiego, by chociaż dał mi jeden dzień więcej…
Ale usłyszałam tylko: „Do wieczora albo kończymy temat.”

Zyzio stoi sam. Porzucony. Oszukany. Miał być ukochanym przyjacielem, miał cieszyć dziecko.
Został zdradzony. Teraz ma tylko jedną szansę – naszą pomoc.
A jeśli dziś się nie uda, jutro będzie już za późno.

Kochani, to naprawdę ostatni moment. Błagam o wsparcie, o udostępnienie, o każdą formę pomocy.
Nie pozwólmy, by Zyzio odszedł tak, jakby nigdy nie istniał. Proszę z całego serca o pomoc dla osiołka.

Monika

“Miałem być czyjś. Miałem być kochany.

Tak mi powiedziano. Że jadę do domu. Że czeka na mnie dziecko, które będzie mnie głaskać, karmić marchewkami i szeptać mi coś do ucha. Że będę miał miejsce w stajence i własne imię. Tak się cieszyłem. Naprawdę bardzo się cieszyłem…

Ale gdy dojechaliśmy, wszystko się zmieniło. Popatrzyli na mnie i potem padły słowa, które wciąż brzmią w mojej głowie:

„Weźmiemy jednak kucyka. Osioł to nie to samo…”

I wtedy zostałem sam. Wystarczyło kilka minut, żeby ze zwierzęcia, które miało być kochane, stać się problemem. Niepotrzebnym balastem. Odpadkiem.

Teraz stoję tu i nie wiem, co zrobiłem źle. Nie wiem, dlaczego nie byłem wystarczający. Przecież miałem być „dla dziecka”, miałem mieć swoją rodzinę. A dziś czekam tylko na wyrok. Na transport. Na koniec.

Mówią, że dla takich jak ja rzeźnia to jedyne wyjście. Że osioł to nie koń, nie kucyk, nie atrakcyjny. Że nie warto się mną zajmować. Ja sam nie potrafię prosić. Nie potrafię mówić. Ale mam serce. Czuję. Boli mnie to odrzucenie. Ta cisza. Ta samotność. Jeśli możecie, zatrzymajcie się przy mnie choć na chwilę.”

Kochani, Zyzia handlarz kupił dla rodziny, która finalnie rozmyśliła się i wolała wziąc kucyka. W tym czasie Zyzio już czekał i nie mógł się spodziewać najgorszego. Dziś stoi już sam, porzucony i z wyrokiem śmierci. Handlarz nie zamierza szukać dla niego innego kupca, bo doskonale wie, że osły jadą raczej do rzeźni, a nie do kochających domów. Prawie nigdy, nie znajdują tego, czego pragną najbardziej…

Wybłagałam szansę dla Zyzia, ale warunkiem jest wpłacona do końca dnia zaliczka w wysokości 1100 zł. Jeśli się uda, handlarz da mi czas na spłatę reszty, ale najpóźniej do piątku trzeba będzie go spłacić w całości. Inaczej Zyzia czeka rzeźnia.

Kto wie? Może jesli go uratujemy, znajdzie się kochający dom, ten który nie zawiedzie… A jeśli nie, zostanie z nami na zawsze, miejsce jest, jedynie brakuje środków na wykup i podarowanie mu życia.

Nie mamy wiele czasu, bo zaledwie kilka godzin i tylko jedną szansę. Albo Zyzio poruszy serca i uda się zebrać dla niego potrzebną zaliczkę, albo cała ta historia będzie miała swój smutny finał…

Bardzo proszę o pomoc, w imieniu swoim oraz osiołka.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem ZYZIO na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

ZYZIO

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Zyzia

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.