Aktualizacja 06.06.2023 – Poznajecie? Tak! To Tinka, która jest już z nami, bezpieczna i szczęśliwa! Teraz odwiedzi ją kowal i weterynarz, zrobimy jej prawdziwe końskie SPA i otoczymy troską, bezpieczeństwem i miłością. Tinka na takie życie, jakie jej właśnie podarowaliście, zasłużyła już dawno. Dziękuję Wam z całego serca!

Nie mogłam jej odmówić strzyżenia trawki, od razu, kiedy tylko przyjechała, zaczęła rozglądać się za świeżym trawnikiem i resztą koni. Chyba poczuła się komfortowo, szybko złapałyśmy dobry kontakt, obiecałam jej, że życie teraz się zmieni i już to się dzieje. Dzięki Wam udało się jej podarować najwspanialszy prezent, jaki mogłaby sobie wymarzyć. Zobaczcie jaka jest majestatyczna i piękna…

Przed nią całe lato odpoczynku i nowych wspaniałych doświadczeń. Strach i cierpienie odchodzą w niepamięć…

 

 

 

Aktualizacja 03.06.2023  – Kochani, uratowaliście Tinkę przed śmiercią! Długo czekała ona na swoją szansę, wiele dni wycierpiała się w złym miejscu, ale niedługo to wszystko już będzie przeszłością. Chcę zorganizować transport jak najszybciej, by już nie musiała dłużej znosić tego horroru. Dzięki Wam Tinka dostała szansę… Dziękujemy! Jak tylko będzie z nami, dam Wam natychmiast znać. 

 

Tinka uratowana! Dziękuję!

Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać: 550zł

Termin spłaty: 02.06.2023

Aktualizacja 02.06.2023 – Kochani, zbiórka dla Tinki trwa już bardzo długo. Nie wiem, czy ona wytrzyma tam kolejny dzień.

Tinka bardzo źle znosi niewolę, obija tam się po ścianach i kopie w kraty. Handlarz już wczoraj wieczorem dzwonił, że ma jej dość. Cały dzień i całą noc przeraźliwie hałasuje. Mówi, że albo rozwali ten boks, albo zrobi sobie krzywdę.

Potrzeba aż 550 złotych, żeby ją wyrwać z tego piekła.

Serce mi się kraje, jak przypominam sobie Tinkę wpatrującą się we mnie zza krat z błaganiem o ratunek.

Moi drodzy, chciałabym przedstawić Wam Tinę. Klacz, która została ofiarą lekkomyślności ludzi, nie mających pojęcia o hodowli koni i kosztach z tym związanych. Przyszła wiosna, wyszło słońce a oni zapragnęli mieć konia na podwórku. Bez pomyślunku, bez zastanowienia, bez jakichkolwiek kompetencji na ich temat i co najgorsze, bez pieniędzy. Utrzymanie tak wymagającego zwierzęcia to nie jest drobny wydatek, sama dobrze o tym wiem prowadząc fundację oraz posiadając wiele staruszków na utrzymaniu. Od wielu lat zajmuję się końmi i dobrze wiem, jak wiele pracy i wysiłku kosztuje utrzymanie ich, nawet jeśli chce się to robić po najmniejszych kosztach.

Tinka trafiła do małej rodziny, której zamarzył się koń przed oknem kuchni, na niewielkim ogródku, na którym nie było kompletnie miejsca do swobodnego kłusu (o galopie nie wspominając), miała stać i cieszyć ich oko oraz sąsiadów, którzy zapewne zazdrościliby majestatycznej i pięknej klaczy. 

Nie minął miesiąc, gdy okazało się, że trzeba codziennie poświęcić jej czas, a sam fakt rosnących kosztów i braku wiedzy, komplikował wszystko jeszcze bardziej. 

Przyszła więc pora na decyzje – Tinka musi zniknąć, bo oni nie dadzą sobie rady. Najszybszym sposobem pozbycia się „żywego” problemu, jest kontakt z handlarzem i niestety wiele ludzie decyduje się na taki krok, nie dając żadnej szansy pokrzywdzonemu zwierzakowi. Przecież szkoda czasu, na szukanie i wystawianie ogłoszeń, skoro rozwiązanie jest na jeden telefon… Więc Tinka, zamiast cieszyć oko i dawać mnóstwo radości, zostanie zamordowana w rzeźni i jej historia na tym się zakończy. Handlarz powiedział, że nawet się za nią nie obejrzeli, gdy wychodzili za bramę. Odeszli bez zająknięcia, odbierając pieniądze i zostawiając biedną Tinkę na pewną śmierć. Przybili jej wyrok i zapomnieli. Ci sami ludzie, którzy oferowali jej dom i bezpieczne życie.

Tinka jest śliczna, naprawdę jej maść jest obłędna i wyjątkowa, tak samo, jak ona sama. Spokojna, ufna i z ogromną chęcią do życia. Niestety, póki co, tej pewności, że przeżyje nie mam. Wszystko zależy od tego, czy uda mi się Was przekonać, do odmienienia jej losu.

Kochani, co roku wiele koni umiera przez lekkomyślność „nowych właścicieli”, to nie ich wina, lecz ludzi, którzy do tematu podchodzą zbyt pochopnie. Nie uratuję wszystkich, bo to niemożliwe, choć tak bardzo bym chciała, żeby to się zmieniło. Handlarza przekonałam do odroczenia terminu wywozu Tinki, po wpłacie zaliczki. Da nam kilka dni na zebranie całej sumy. 7600 zł kosztuje życie i przyszłość Tinki, Już udało się zebrać 7050 złotych. Dziś do końca dnia muszę wpłacić brakujące aż 550 złotych.

Jeżeli uda się uratować Tinkę, to może uda się też znaleźć dla niej dobry i kochający dom, który nie postąpi w ten sposób. Jeśli jednak nie, zagwarantuję jej spokojne życie aż do ostatnich dni pod moim domem, gdzie dołączy do reszty stada ocalonych dzięki Wam zwierząt.

Z całego serca proszę dziś o pomoc i ratunek dla Tinki, kolejnej ofiary „wiosny i snów o ślicznym koniu na podwórku”. Albo Tinka wyjedzie ze mną, albo transportem do rzeźni, gdzie czekać będzie na nią już tylko rzeźnicki hak.

Przekaż darowiznę z imieniem TINA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

TINA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Tinę

wybierz kwotę

lub

Przekaż darowiznę z imieniem TINA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

TINA

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na nr 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Tinę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.