Teodor zaczyna emeryturę Dziękuję za pomoc!
Aktualizacja 23.09.2026 – Kolejne piękne wieści! Teodor jest już z nami i jest w pełni bezpieczny!
To, o co jeszcze niedawno wspólnie walczyliśmy, dziś stało się rzeczywistością. Teodor może zostawić za sobą niepewność i zacząć zupełnie nowy rozdział swojego życia. Już bez strachu o to, co przyniesie jutro.
Dziękuję Wam z całego serca za każdą pomoc, wpłatę i udostępnienie. To dzięki Wam ten cudowny dżentelmen dostał swoją szansę.
A teraz zapraszam Was na małą sesję zdjęciową z Teodorem! Zobaczcie tylko, jaki z niego przystojniak. 🙂
Dziękuję Wam za uratowanie jego życia. Czas zacząć spokojną emeryturę!
Monika
Teodor uratowany! Dziękuję za wsparcie!
Aktualizacja 11.09,2026 – Kochani, udało się! Teodor jest bezpieczny!
Po tylu dniach walki, ogromnych nerwach i niepewności mogę wreszcie przekazać Wam tę najważniejszą wiadomość. Nasz staruszek jest bezpieczny i niebawem będzie już z nami.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i za to, że kolejny raz nie zostawiliście mnie samej w tej walce. Dzięki Wam Teodor dostał szansę na spokojną starość, na którą tak bardzo zasługuje.
Dziękuję Wam z całego serca za uratowanie jego życia!
Niebawem wrócę z kolejnymi wieściami. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło sprawnie, Teodor jest słaby, ale będziemy o niego walczyć.
Monika
Handlarz boi się że Teodor nie wytrzyma... MAMY CZAS DO WIECZORA!
Termin spłaty
Aktualizacja 10.09.2026 – PILNE! Sytuacja Teodora bardzo się skomplikowała…
Kochani, jestem po bardzo trudnej rozmowie z handlarzem. Powiedział mi, że Teodor zaczyna czuć się coraz gorzej i on nie zamierza dłużej ryzykować, że staruszek padnie u niego. Postawił sprawę jasno, albo dzisiaj rozliczę Teodora do końca, albo jutro rano pakuje go na ciężarówkę i wywozi.
Sytuacja bardzo mocno się skomplikowała. Do pełnego wykupu brakuje jeszcze 2200 zł, a do tego dochodzi koszt transportu do nas. Mam czas do wieczora, żeby zadzwonić i powiedzieć handlarzowi, jak wygląda sytuacja.
Nie wiem, co będzie. Nie wiem, co przyniosą najbliższe godziny. Wiem tylko, że jeśli nic się nie zmieni, nie uratujemy Teodora.
Drodzy Państwo, wiem, że znowu proszę. Wiem, że wielu z Państwa może mieć już dość kolejnych apeli. Ale naprawdę nie mam innego wyjścia. Jeśli Teodor ma żyć, musimy zdążyć dzisiaj.
Bardzo proszę o pomoc. To ostatni moment na ratunek…
Monika
Aktualizacja 09.09.2026 – Kochani, zostało zaledwie kilka godzin na wpłatę zaliczki za życie staruszka Teodora. Na ten moment wciąż brakuje 950 zł. Handlarz dał mi czas tylko do godziny 18:00.
Jeśli do tego czasu nie zapewnię go, że mam pieniądze na ratunek, jutro rano staruszek zostanie załadowany i wywieziony do rzeźni. Nie dostaniemy kolejnego dnia ani następnej szansy.
Wtedy zostaną po nim jedynie smutne zdjęcia… Wspomnienie starego, zmęczonego konia, o którego życie próbowaliśmy zawalczyć. Wspomnienie, że kiedyś był, choć pojawił się tylko na chwilę.
Drodzy Państwo, wiem, że Teodor jest już stary, wiem, że najlepsze lata ma za sobą, ale przecież jego starość również może być piękna. Może być spokojna, bezpieczna, pełna zwyczajnych dni, podczas których nikt już nie będzie od niego niczego wymagał.
Bardzo Państwa proszę, zostało niewiele czasu, ale może znajdzie się jeszcze ktoś, kto zechce podarować temu staruszkowi trochę nadziei.
Do godziny 18:00 musimy zebrać 950 zł. Jeśli nie zdążymy, jutro rano Teodora już tam nie będzie.
Proszę, spróbujmy go uratować.
Monika
Kochani, historia Teodora jest jedną z tych, które pozostawiają ogromny żal. Bo trudno pogodzić się z tym, że koń przez całe swoje życie może być człowiekowi potrzebny, a kiedy przychodzi starość, wszystkie przepracowane lata nagle przestają mieć znaczenie.
Teodor jest starszym ogierem. Kiedyś był silny i sprawny, chodził pod siodłem, pracował, krył klacze. Jego właściciele korzystali z niego przez lata, a on robił wszystko, czego od niego wymagano. Dopóki mógł pracować i zarabiać pieniądze, miał swoje miejsce. Ale czas płynie tak samo dla ludzi i dla zwierząt.
Teodor się zestarzał, jego ciało jest dzisiaj wyniszczone i zaniedbane. Nie ma już dawnej siły, porusza się inaczej, potrzebuje więcej troski i zwyczajnej opieki. Przyszedł moment, w którym to nie człowiek może brać od Teodora, ale Teodor potrzebuje czegoś od człowieka.
Potrzebuje spokoju, pełnego brzucha, bezpiecznego miejsca i kilku ostatnich lat, podczas których nikt już nie będzie od niego niczego wymagał. Niestety właśnie wtedy przestał być potrzebny. Zamiast spokojnej emerytury został sprzedany handlarzowi. Dzisiaj ten stary, wyeksploatowany koń stoi w miejscu, z którego droga prowadzi już tylko w jedną stronę.
Do rzeźni.
I nie potrafię zrozumieć, jak można w taki sposób podsumować całe jego życie. Przecież Teodor zrobił już dla ludzi wystarczająco dużo. Oddał im swoją młodość, siłę i kolejne lata pracy. Krył klacze, na czym zarabiali jego właściciele. Nosił człowieka na swoim grzbiecie.
Co jeszcze miał zrobić, żeby zasłużyć na spokojną starość?
Dzisiaj nie ma już niczego, czym mógłby zapracować na swoje dalsze życie. Jest po prostu starym koniem. Dla niektórych to wystarczający powód, żeby uznać, że dalsze utrzymywanie go nie ma sensu. Dla mnie nie.
Teodor nadal czuje. Nadal potrzebuje spokoju, bezpieczeństwa i obecności innych koni. Nadal chce rano wstać, dostać swoje siano, wyjść na zewnątrz i przeżyć kolejny zwyczajny dzień.
Starość nie jest przecież winą. I nie powinna być wyrokiem. Dlatego powiedziałam handlarzowi, że spróbuję.
Nie wiem, czy dam radę. Ostatnie tygodnie są niezwykle trudne, a kolejnych zwierząt potrzebujących pomocy nie ubywa. Nie wiem też, ile osób zechce zawalczyć o starego, wyniszczonego ogiera, który dla człowieka nie przedstawia już wielkiej wartości. Ale nie potrafiłam odejść.
Handlarz zgodził się poczekać do środy., do tego czasu muszę zebrać 2500 zł zaliczki. Jeśli zdążymy, dostaniemy szansę na zebranie pozostałej kwoty. Jeśli nie, nie będę miała już jak zatrzymać jego wywozu.
Kochani, u mnie znajdzie się dla niego miejsce. Wśród innych końskich emerytów, które również przyjechały ze swoim ciężkim bagażem doświadczeń. Niektóre są stare, inne schorowane, jeszcze inne przez lata służyły ludziom, aż przestały być potrzebne. Dzisiaj już niczego nie muszą. Teodor też nie musi.
Nie musi już nosić nikogo na grzbiecie. Nie musi kryć klaczy. Nie musi pracować ani udowadniać, że zasługuje na swoje miejsce na świecie.
Chciałabym tylko, żeby zdążył do nas przyjechać. Żeby mógł stanąć obok innych staruszków i po raz pierwszy od bardzo dawna przekonać się, że jego wartość nie zależy od tego, ile jeszcze może zrobić dla człowieka.
Moi drodzy, bardzo Was proszę o pomoc. Do środy musimy zebrać 2500 zł zaliczki. Wiem, że to dużo i wiem, że będzie bardzo trudno. Ale może wspólnie uda nam się podarować temu staruszkowi coś, czego nie dali mu ludzie, którym służył przez tyle lat.
Teodor oddał człowiekowi najlepszą część swojego życia. Spróbujmy sprawić, żeby jego ostatnie lata należały już tylko do niego.
Niech na końcu tej historii czeka na niego emerytura, a nie rzeźnia.
Monika
Pomóż uratować Teodora
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Teodora
PILNE! Ostatni moment na ratunek Jasi! Dziś termin!
PILNA ZBIÓRKA Ostatni moment na na ratunek Jasi! prosimy o
Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała wyrok śmierci…
PILNA ZBIÓRKA Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała
W sobotę ostateczny termin Rubla! POMOCY!
PILNA ZBIÓRKA W sobotę ostateczny termin rozliczenia Rubla! Musimy zdążyć!
Łzy i wyrok śmierci… Grota jedzie na rzeź
PILNA ZBIÓRKA Łzy i wyrok śmierci... Los Groty jest przesądzony.
Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa…
PILNA ZBIÓRKA Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa... 💰
Bezdomność kotów zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się wydaje
PILNA ZBIÓRKA Bezdomność zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się
