Dziękuję za pomoc dla Rudzi!
Aktualizacja 12.06.2026 – Kochani, odebrałam już Rudzię.
Jest już bezpieczna i znajduje się pod opieką weterynarza. Niestety potwierdziło się to, że Rudzia jest całkowicie ślepa. Nie widzi nic. Nie widzi ludzi, innych koni ani świata wokół siebie.
Mimo tego jest jedna bardzo dobra wiadomość. Ma ogromny apetyt i chętnie je. Ostatnie dni, a być może również długie miesiące, były dla niej niezwykle wyczerpujące. Wystarczy na nią spojrzeć, by zobaczyć, jak wiele przeszła. Sami Państwo widzicie, w jakim jest stanie i do czego potrafi doprowadzić ludzka obojętność.
Przed Rudzią jeszcze wizyta kowala i końskiego dentysty. Będziemy powoli diagnozować kolejne problemy i robić wszystko, by odzyskała choć trochę sił i komfortu życia.
Nie wiem, co spotkało ją wcześniej. Nie wiem, ile bólu, strachu i samotności musiała znieść. Wiem tylko, że to już za nią.
Teraz przyszedł czas na odpoczynek. Na spokojne dni, pełną miskę, miękkie siano i ludzi, którzy nie odwrócą się od niej wtedy, gdy najbardziej potrzebuje pomocy.
Dziękuję Wam za uratowanie tej biednej klaczy. W swoim imieniu i w imieniu Rudzi dziękuję za każdą pomoc i każde udostępnienie oraz wsparcie. To dzięki Wam mogła opuścić tamto miejsce i rozpocząć nowy rozdział swojego życia.
Monika
Podarowaliście Rudzi najwspanialszy prezent!
Aktualizacja 11.06.2026 – Moi drodzy, Rudzia jest już w pełni bezpieczna. Udało się spłacić jej życie do końca i tym samym nie trafi tam, gdzie skazali chciano ją wysłać.
Nie wiem, jak mam Wam dziękować. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że dla Rudzi nie ma już nadziei. Dziś wiemy, że dostała szansę.
Już niebawem będę organizować jej transport i oczywiście wrócę do Was z kolejnymi informacjami. Bardzo chcę, żebyście mogli zobaczyć Rudzię już w bezpiecznym miejscu.
Dziękuję za każdą pomoc, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam ta historia nie zakończyła się tragedią. Rudzia otrzymała od Was najpiękniejszy prezent jakim jest życie.
Monika
Patrzę na Rudzię i boję się myśleć, co przeszła…
TO OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykup: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 10.06.2026 – Kochani, udało się zebrać zaliczkę dla Rudzi na czas. Z całego serca dziękuję Wam za pomoc, wsparcie i walkę o tę biedną klacz.
Niestety nie mam dziś dobrych wiadomości…
Handlarz powiedział, że do końca dzisiejszego dnia chce otrzymać resztę pieniędzy za Rudzię. Nie zgadza się na kolejne przedłużenie terminu i nie chce już dłużej czekać.
Do wykupu Rudzi brakuje jeszcze 1500 zł. Do tego dochodzi koszt transportu, a później leczenia, diagnostyki i zapewnienia jej podstawowej opieki. Wiem, że to bardzo dużo, ale nie ma już innego wyboru.
Moi drodzy, tam nikt się nad nią nie zlituje. Nikt nie zatrzyma transportu tylko dlatego, że jest ślepa, słaba i bezbronna. Dla innych jest tylko problemem, którego trzeba się pozbyć.
Dlatego błagam Was o pomoc dla Rudzi. Ona ma już tylko nas i nadzieję, że ten dzień nie będzie ostatnim dniem jej życia.
Proszę, pomóżcie ją dziś uratować…
Monika
Kochani, poznajcie Rudzię.
Nie wiem, od czego zacząć jej historię, bo kiedy na nią patrzę, w głowie pojawiają się tylko najgorsze możliwe obrazy. Patrzę na tę biedną klacz i zastanawiam się, co musiała przeżyć, żeby znaleźć się tutaj w takim stanie.
Rudzia jest całkowicie ślepa. Nie widzi człowieka, nie widzi światła. Nie widzi nawet zagrożenia, które każdego dnia stoi tuż obok niej.
Kiedy do niej podchodziłam, odwracała głowę. Nie wiem, czy robiła to ze strachu, nie wiem, czy bała się kolejnego bólu, kolejnego krzyku, kolejnego człowieka, który zrobi jej krzywdę. Wiem tylko, że serce pękało mi na ten widok.
Bo Rudzia nie wygląda jak koń, który miał dobre życie.
Wygląda jak zwierzę, które przez lata było pozostawione samo sobie. Jak ktoś, o kogo nikt nie walczył. Jak ktoś, kto bardzo długo cierpiał w ciszy.
Kochani, zobaczcie sami… Ta biedna klacz jest cieniem samej siebie, a mimo to wciąż żyje. Wciąż oddycha i wciąż czeka…
Handlarz spojrzał na nią i powiedział tylko, że to „chodzący trup”.
Że nie ma sensu się nad nią litować i trzeba ją wywieźć, by pozbyć się “problemu”.
Nie potrafiłam tego słuchać. Powstrzymując łzy, błagałam go o choć odrobinę czasu. O jedną szansę dla zwierzęcia, któremu życie odebrało już prawie wszystko.
Zgodził się poczekać do wtorku. Powiedział jednak, że najlepiej byłoby rozliczyć ją jak najszybciej, bo sam nie wierzy, że zostało jej dużo czasu. Tutaj nawet czas przelicza się na pieniądze.
Kochani, bardzo proszę, spójrzcie na Rudzię sercem. Ona nie zasłużyła na taki koniec.
Może życie nie było dla niej łaskawe. Może ludzie zawiedli ją setki razy. Ale my jeszcze możemy sprawić, że jej historia nie zakończy się w miejscu pełnym strachu i cierpienia.
Możemy podarować jej coś, czego być może nigdy nie miała. Spokój, bezpieczeństwo, opiekę. Miękkie siano, spokojny boks i ludzi, którzy nie będą odwracać wzroku od jej cierpienia.
Do wtorku musimy zebrać 1600 zł zaliczki za jej życie. Jeśli się uda, będziemy walczyć dalej. Błagam Was z całego serca o pomoc dla Rudzi, to dla niej jedyna nadzieja.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem RUDZIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
RUDZIA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Rudzię
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom… Teraz ma wyrok śmierci!
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom... Teraz ma wyrok śmierci!Mamy
Kropeczka urodziła się u handlarza. Człowiek już skazał ją na śmierć!
Urodziła się u handlarza.Teraz ma umrzeć razem z mamą.Pomóżcie ocalić
Gdy zachorował, przestał być potrzebny. Guliwer trafi do rzeźni
Guliwer zachorował, więc jedzie na rzeź... Handlarz czeka do czwartku
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej!
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej! Aktualizacja 21.07.2026 - Kochani, bardzo
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Dom Na ZawszePomóż nam go utrzymać❤️ Kochani, bardzo często proszę
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje










