Poznajcie uratowanego Romusia. 🙂 

Aktualizacja 17.09.2025 – Kochani, Romuś melduje się po odbytej kwarantannie. W międzyczasie zdążył zapoznać się z kowalem i weterynarzem. Stan jego zdrowia nie jest jeszcze idealny, ale wszystko idzie ku dobremu i dostał zielone światło, aby dołączyć do stada.

Chłopczyk jest bardzo grzeczny i wyjątkowy… Skradł nasze serca od samego początku. 🙂

Zaczyna  teraz wszystko od nowa, już bez pośpiechu, bata i krzyków. Chłopczyk powoli uczy się, że człowiek może nie krzywdzić, że ręka potrafi głaskać, a nie tylko wymierzać karę. 

Kolejny cud za nami, kolejne życie uratowane. Ogromnie Wam dziękuję za pomoc, niech dobro, które okazujecie wraca do Was z podwójną siłą.

Aktualizacja 12.08.2025 – Kochani, mam cudowne wieści! Romuś jest w pełni bezpieczny! Dziękuję serdecznie za Waszą pomoc, jeszcze dziś umówię mu transport i niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami. A dziś proszę, byście zajrzeli do Kruszynki, która właśnie stanęła u handlarza z wyrokiem…

Monika

Ogromnie dziękuję za pomoc dla Romusia!

Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 800 zł + transport

Termin spłaty: DZISIAJ…

Aktualizacja 11.08.2025 GODZINA 15.00 – Kochani, czas ucieka nieubłaganie. Zostały ostatnie godziny, by uratować Romusia, a zbiórka stoi niemal w miejscu. Do wykupu wciąż brakuje 800 zł, a do tego dochodzi jeszcze koszt transportu…

Tak bardzo boję się, że nie zdążymy, że tym razem się nie uda.

Kochani, wybaczcie mi, jeśli zawiodę.
Ale dziś błagam Was – pomóżcie, udostępnijcie, powiedzcie o nim choć jednej osobie.
Może razem zdążymy… Może jeszcze zdarzy się cud.

Monika

Aktualizacja 11.08.2025 – Kochani… dziś mija ostateczny termin spłaty Romusia.

Na ten moment brakuje jeszcze 1800 zł do pełnego wykupu. Nie ma żadnej możliwości, by rozłożyć płatność na więcej dni, handlarz chce dziś całość. Już dzwonił i zagroził, że jeśli się z nim nie rozliczę do końca dnia, to jutro rano koń jedzie na rzeź.

Patrzę na niego i serce mi pęka. Po tylu latach ciężkiej pracy, po wszystkim, co przeszedł, naprawdę miałby zakończyć życie w taki sposób? Nie mogę się na to zgodzić, ale bez Was nie dam rady.

Kochani, błagam z całego serca, to ostatnia szansa na ratunek Romusia. Jeśli dziś się nie uda, jutro go już nie będzie. Proszę, pomóżcie mu jeszcze raz poczuć, że człowiek potrafi być dobry.

Proszę, ratujmy go! 

Monika

Aktualizacja 08.08.2025 – Druga rata dla Romusia zebrana na czas! Do poniedziałku mamy czas na rozliczenie się z handlarzem do końca. Na dany moment brakuje jeszcze 2900 zł oraz dojdzie koszt transportu. Kochani, bardzo proszę, pamiętajcie o nim przez weekend. Tu nie będzie cudu, jeśli przemilczymy jego temat.

Monika

Aktualizacja 07.08.2025 – Kochani, dzisiejszy dzień jest wyjątkowo trudny. Dwie spłaty, bardzo mało czasu i zbiórki, które niemal stoją w miejscu…

Do rozliczenia drugiej raty za życie Romusia brakuje aż 1100 zł. Patrzę na niego i tak bardzo boję się, że będę musiała odmówić mu ratunku.

Nie wiem już, gdzie szukać pomocy. Nie wiem, czy zdążymy.
To może być koniec…

Proszę, jeśli możesz, pomóż, udostępnij jego apel. Każde wsparcie jest teraz dla Romusia bardzo cenne. Wszystko niestety jest jednak przeciwko niemu. A ja nic więcej nie mogę zrobić. Przepraszam.

Monika

Aktualizacja 05.08.2025 – Kochani, mam dobre wieści! Zaliczka dla Romusia zebrana na czas. Handlarz zgodził się poczekać na drugą ratę do czwartku. Musimy zebrać aż 2500 zł. Jeśli się uda, zostanie już tylko wykup. Bardzo proszę o pomoc, to jest jedyna szansa na to, by uratować Romusia.

Monika

Kochani, piszę te słowa ze ściśniętym gardłem.

Romuś to starszy koń, który kilka lat temu został kupiony od handlarza do rekreacji. Wydawało się wtedy, że dostał szansę na nowe życie.

Ale ta szansa szybko zamieniła się w wyrok. Był eksploatowany do granic możliwości.
Nosił dzieci, dorośłych, pracował dzień po dniu, bez wytchnienia, bez zrozumienia, że przecież też czuje, że też się męczy. A gdy jego siły się skończyły, gdy zdrowie zaczęło odmawiać posłuszeństwa – został oddany jak stary, zużyty przedmiot.

Bez wdzięczności. Bez żalu. Z powrotem na rzeź. Tak po prostu. Bo już nie przynosi zysku. Bo już się nie opłaca. Romuś nie zasłużył na taki koniec.

Nie po tylu latach pracy dla człowieka. Nie po tym, co przeszedł.

Ja nie potrafię pogodzić się z takim traktowaniem zwierząt. Dlatego chcę zawalczyć o Romusia.
Chcę dać mu schronienie, opiekę, ciepło i spokój na który naprawdę zasługuje. Ale nie zrobię tego sama.

Cena jego życia to 7900 zł. Handlarz zgodził się rozłożyć płatność na raty, ale postawił warunek:
do końca dnia muszę wpłacić 1100 zł zaliczki. Tylko wtedy Romuś zostanie jeszcze na miejscu i dostaniemy czas na zebranie reszty.

Kochani, błagam Was o pomoc. Romuś sam nie ma żadnych szans. Jesteśmy jego ostatnią i jedyną nadzieją na życie. Nie pozwólmy, by odszedł jak nikomu niepotrzebna rzecz.

Pomóżmy mu jeszcze raz poczuć, że człowiek może być dobry.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem ROMUŚ na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

ROMUŚ

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Romusia

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.