Punia uratowana! Dziękuję z całego serca!
Aktualizacja 07.08.2026 – Kochani, całe szczęście się udało… ❤️
Punia jest bezpieczna. Nie potrafię opisać, jak ogromną ulgę dziś czuję. Do samego końca nie było pewności, czy zdążymy, ale po raz kolejny pokazaliście, że dla Was nie ma rzeczy niemożliwych.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam Punia dostała szansę na spokojną starość, na życie bez strachu i bez wyroku nad głową.
Teraz zajmę się organizacją transportu i jak tylko Punia bezpiecznie do nas dotrze, wrócę do Was z kolejnymi wieściami.
Kochani… tam została jeszcze Bunia, jej córeczka. W sobotę mija termin i bardzo boję się, że nie zdążymy. Jeśli tylko możecie, zajrzyjcie do jej zbiórki i rozważcie pomoc. Byłoby najpiękniej, gdyby mama i córeczka mogły opuścić to miejsce razem.
Jeszcze raz dziękuję Wam z całego serca.
Monika
Staruszka Punia ma wyrok i tylko kilka godzin życia...
Termin spłaty
Aktualizacja 06.08.2026 – Kochani, dziś ważą się losy Puni.
Nie ukrywam, że bardzo się boję. Do tej pory wierzyłam, że zdążymy, ale czasu zostało już naprawdę niewiele.
Do wykupu Puni brakuje jeszcze 1600 zł, a do tego musimy opłacić jej transport. To ogromna kwota jak na kilka godzin, które nam zostały.
Moi drodzy, to są ostatnie chwile, w których możemy jeszcze coś zmienić. Jeśli dziś nie uda się zamknąć zbiórki, cała dotychczasowa walka o Punię może zakończyć się porażką. Tak bardzo nie chciałabym, żeby po wszystkim została tylko bezsilność i myśl, że zabrakło tak niewiele.
Przed Punią może być spokojna starość. Ma już przygotowane miejsce, czeka na nią opieka, leczenie i ludzie, którzy już nigdy jej nie skrzywdzą. Ale najpierw musimy zdążyć wyrwać ją z rąk handlarza.
Bardzo Was proszę o pomoc. Jeśli możecie, udostępnijcie jej historię, powiedzcie o niej znajomym. Każda wpłata i każde udostępnienie mogą dziś uratować jej życie.
Z całego serca proszę, nie zostawiajmy Puni samej.
Monika
Aktualizacja 05.08.2026 – Drodzy Państwo, serdecznie dziękuję za pomoc w zebraniu zaliczki dla Puni. Mamy całą potrzebną kwotę, handlarz poczeka teraz z rozliczeniem reszty do czwartku do wieczora. Mamy więc praktycznie 36 godzin, by uratować Punię, ale sytuacja jest dość skomplikowana bo walczymy jeszcze o jej córeczkę. Bardzo proszę, zajrzyjcie tutaj i rozważcie pomoc dla Buni.
Monika
Nie wiem, jaka historia stoi za Punią. Nie wiem, kto ją kiedyś kupił, kto obiecywał jej opiekę i dlaczego ostatecznie trafiła właśnie tutaj. Wiem tylko, że dziś została skazana na śmierć.
Kochani, poznajcie Punię.
To stara kucynka, schorowana, ochwacona, zmęczona życiem. Taka, obok której większość ludzi przejdzie obojętnie, bo nie jest już piękna. Nie nadaje się do jazdy i nie przyniesie zysku.
„To szkarada. Ochwacona, stara, taka tylko na mięso. Jedzie jutro rano, decyduj Monika co robisz. Chcesz, to ją zabieraj, ale do wieczora chcę 1200 zł zaliczki. Inaczej zapomnij.”
Tyle było z rozmowy z handlarzem.
On dobrze wie, że nie potrafię przejść obojętnie obok cierpienia. Wie, że kiedy zobaczę takie zwierzę, będę próbowała zrobić wszystko, żeby je uratować. I chyba właśnie dlatego zostawił mi tę jedną, ostatnią szansę.
Patrzę na Punię i zastanawiam się, ile razy człowiek ją zawiódł. Bo gdyby w życiu spotkało ją więcej dobra, czy stałaby dziś w oborze handlarza? Czy byłaby chora, zaniedbana i czekała na ciężarówkę jadącą do rzeźni? Nie znam odpowiedzi. Wiem tylko, że dziś jest całkowicie sama.
Nikt po nią nie przyjedzie. Nikt nie zapyta, czy jeszcze można jej pomóc. Nikt nie zajrzy do jej boksiku i nie powie, że zasługuje na spokojną starość.
Dla wielu jest już tylko starym, chorym koniem.
Kochani, u nas znajdzie się dla niej miejsce. Tak jak znalazło się dla wielu innych staruszków, których świat już dawno skreślił. Dostanie miękkie siano, opiekę weterynarza, leczenie i spokój. Nikt już nie będzie od niej niczego wymagał. Ale najpierw musimy zdążyć.
Za życie Puni handlarz chce 3500 zł. Dziś musimy wpłacić 1200 zł zaliczki. Jeśli uda się zebrać tę kwotę, poczeka na resztę do czwartku. To jedyna możliwość na ratunek Puni, jaką udało mi się wynegocjować.
Przepraszam Was za kolejny apel, ale nie potrafię zostawić Puni tam, gdzie jest. Nie potrafię pogodzić się z tym, że jej życie ma zakończyć się tylko dlatego, że jest stara i chora.
Bardzo Was proszę, spróbujmy. Niech choć ostatnie lata swojego życia spędzi w miejscu, gdzie będzie kochana nie za to, co potrafi zrobić, ale po prostu za to, że jest.
Monika
Pomóż uratować Punię
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Punię
Dwie suczki proszą o wsparcie sterylizacji
PILNA ZBIÓRKA DWIE SUNIE PROSZĄ O wsparcie sterylizacji. 💰 Potrzebna
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Bezpieczna przystań dla naszych seniorów Dom na Zawsze Tutaj kończy
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU Aktualizacja 01.06.2026 - Kochani, cały czas
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się z porzuconymi zwierzętami
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się
Gaja – kolejne wieści
Gaja - kolejne wieści Kochani, czas na kolejne wieści o
