Jacek i Placek już razem! Zobaczcie!
Aktualizacja 28.04.2026 – Kochani, dokonaliście niemożliwego. Jacek i Placek – bracia są nareszcie razem. Podarowaliście im najpiękniejszy prezent, jakim jest życie i rodzina. Obaj chłopcy są u nas, bezpieczeni. Weterynarz już zdążył ich zbadać i pozwolił, aby dołączyli do stada. Czekamy jeszcze na kowala, który zjawi się lada moment.
Jacek i Placek to bardzo sympatyczne i towarzyskie osiołki. Beztrosko biegają w stadzie i cieszą się życiem. Takie chwile, tylko potwierdzają, że warto walczyć. Czasami naprawdę nie jest łatwo, droga bywa trudno, ale taki widok to najlepsze zwieńczenie całego wysiłku. Dla nich to wszystko, co mają, cały świat.
Dziękuję z całego serca za uratowanie kolejnych istnień. Dobro naprawdę ma moc i tworzy cuda. ❤️
Monika
Placek uratowany!
Bardzo Wam dziękuję!
Aktualizacja 26.04.2026 – Moi drodzy, mam cudowne wieści!
Placek jest bezpieczny. Udało się spłacić jego życie do końca. 🙂
Nie potrafię opisać, jak ogromna to ulga i szczęście…
Kochani, to dzięki Wam ten mały osiołek dostał swoją szansę.
Niebawem spotka się z Jacusiem, jego braciszkiem. To naprawdę coś wyjątkowego, jestem przeszczęśliwa na samą myśl, że chłopcy już za chwilę będą razem.
Dopinam wszystkie formalności i jeszcze dziś będę organizować transport.
Wrócę do Was z kolejnymi wieściami, kiedy Placek będzie już u nas.
Dziękuję Wam z całego serca. To Wasza zasługa, że ta historia ma szczęśliwe zakończenie.
Monika
Placek to braciszek Jacusia…
TO OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 25.04.2026 – Drodzy Państwo, próbowałam negocjować z handlarzem dłuższy termin dla Placka. Tłumaczyłam, że dziś muszę też spłacić życie Madzi, że to wszystko dzieje się naraz, że potrzebuję choć chwili więcej.
Ale odmówił, rzucił słuchawką… i tyle. Nie wiem, co mam robić. Do wykupu Placka brakuje jeszcze 700 zł, a przecież dochodzi jeszcze koszt transportu…
Przepraszam Was za kolejną wiadomość, ale naprawdę nie mam wyjścia. Placek ma przed sobą tylko kilka godzin nadziei… Nie wiem, co będzie, nie wiem, czy zdążymy.
Została już tylko wiara w cud… To jego ostatnia szansa.
Monika
Aktualizacja 24.04.2026 – Moi drodzy, udało się zebrać zaliczkę dla Placka. Handlarz poczeka do soboty z rozliczeniem, na ten moment brakuje jeszcze 1100 zł do wykupu. Bardzo proszę o dalsze wsparcie dla osiołka, to jego jedyna szansa na ratunek. Kolejnej nie dostanie…
Monika
Aktualizacja – Kochani, jest już popołudnie, a ja nadal nie wiem, co powiedzieć handlarzowi.
Do wieczora muszę dać mu odpowiedź. Czas ucieka, a sytuacja jest bardzo trudna. Nadal nie mamy całej kwoty… Do zaliczki brakuje jeszcze 500 zł.
Niby „tylko” 500 zł, a dla Placka to może być wszystko. To może być granica między życiem, a śmiercią.
Przepraszam Was za kolejną wiadomość, ale tak bardzo się o niego martwię. Jest mi tak strasznie żal tego małego osiołka… Ale sama nie dam rady go uratować.
Kochani, bardzo Was proszę, udostępniajcie jego apel, przekazujcie dalej, gdzie tylko się da.
Może jeszcze zdążymy, może jeszcze wydarzy się cud.
Monika
Kochani, nie wiem, jak mam to wszystko opisać.
Dwa dni temu udało się uratować Jacusia. Wydawało się, że chociaż jedna historia zakończy się dobrze, że choć jeden osiołek wyrwie się z tego miejsca, gdzie życie nie ma żadnej wartości. Nie wiedziałam wtedy, że to jeszcze nie koniec.
Kiedy pojechałam rozliczyć się z handlarzem za Jacusia wyprowadzili z obory jego braciszka. Mniejszego. Bardziej zagubionego. Patrzył tak samo jak on tym samym przerażonym i zagubionym spojrzeniem…
Kochani, serce mi pękło kolejny raz…
Handlarz tylko spojrzał i powiedział:
„Ja wiedziałem, że będziesz chciała ratować oba. Ty, Monika, masz za miękkie serce. Ja bym wywiózł i jeszcze zarobił, a ty się tylko przez to denerwujesz…”
Nie potrafię tego zrozumieć. Nie potrafię pojąć, jak można tak mówić, jak można patrzeć na żywe, czujące stworzenie i widzieć w nim tylko pieniądze.
Ja bym nie potrafiła. Nie potrafiłabym wywieźć niewinnego zwierzęcia na śmierć i jeszcze być z tego zadowolona. A oni… Brak mi słów.
Placek stoi teraz tam, gdzie jeszcze niedawno stał Jacuś. Sam, przerażony i zdezorientowany. Nie rozumie, co się dzieje. Nie wie, dlaczego jego braciszek zniknął, a on został. Nie wie, co go czeka….
A my wiemy. Jeśli nic nie zrobimy, jego historia skończy się tak, jak kończą się setki innych.
Moi drodzy, handlarz nie chce słuchać.
Powiedział że jeśli chcę zobaczyć jeszcze Placka, to do końca dnia muszę wpłacić co najmniej 1700 zł zaliczki.. Nie zgodził się na inne warunki, dlatego to jedyna szansa na ratunek osiołka.
Wiem, że to dużo. Wiem, że to kolejna prośba, ale nie mogę go tam zostawić. Nie po tym, jak zobaczyłam jego oczy. Nie po tym, jak zobaczyłam, że to brat Jacusia…
Bardzo chciałabym mu pomóc i obiecać, że jeszcze spotka swojego brata, że wszystko się dobrze skończy. Ale nie mogę. Bo czas ucieka, a ja nie wiem, czy zdążymy.
Kochani, błagam Was z całego serca, pomóżcie uratować Placka. Jeśli dziś uda się zebrać zaliczkę, będę walczyć dalej. Będę negocjować, prosić, robić wszystko, żeby go ocalić.
Ale pierwszy krok musimy zrobić teraz.
Proszę nie zostawiajmy go tam samego.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem PLACEK na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
PLACEK
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Placka
PILNE! TO OSTATNIE GODZINY MUNIA!
Munio całe życie poświęcił człowiekowi, a ten wysłał go na
Gaja nowe wiadomości i film. Zapraszam
Gaja jest bardzo chora. Potrzebna pomoc dla staruszki Aktualizacja 15.05.2026 -
Tinka po badaniach – nowe informacje
Tinka z Pajęczna LEŻAŁA PRZY RAMPIE NA TARGU W PAJĘCZNIE,
Stan Tadka się pogorszył…
Stan Tadka się pogorszył...Nie wiem co będzie dalej... Aktualizacja 14.05.2026
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE Burmistrz
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci…
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci...PILNIE POTRZEBNA POMOC!
















