Pentelka nie trafi do rzeźni! Dziękuję za pomoc!
Aktualizacja 08.08.2026 – Kochani, Pentelka jest bezpieczna.
Z całego serca dziękuję Wam za pomoc i wsparcie dla staruszki.
Teraz zajmę się organizacją transportu i już niebawem Pentelka będzie z nami. Gdy tylko dotrze, wrócę do Was z kolejnymi wieściami. Na miejscu czekać będzie na nią weterynarz i kowal, oraz odbyć będzie musiała kilka dni kwarantanny.
Ogromnie dziękuję, że kolejny raz byliście z nami do samego końca. Bez Was nie byłoby dziś tych dobrych wieści.
Monika
Dwadzieścia siedem lat. Tyle trwa życie Pentelki, a teraz wybiła godzina śmierci!
Termin spłaty
Aktualizacja 07.08.2026 – Kochani, Pentelce zostały ostatnie godziny na ratunek.
Nie wiem, jak znaleźć jeszcze odpowiednie słowa. Mam wrażenie, że powiedziałam już wszystko, a mimo to wciąż nie potrafię się poddać.
Do wykupu Pentelki brakuje jeszcze 1100 zł. To kwota już razem z transportem do naszego ośrodka.
Ta biedna staruszka bardzo się tam męczy. Jest zmęczona, wyniszczona i wyczerpana tym, co zgotował jej człowiek. Patrząc na nią, trudno uwierzyć, że kiedyś miała całe życie przed sobą. Dziś zostało jej już tylko czekanie i nadzieja, że ktoś jeszcze wyciągnie do niej pomocną dłoń.
To właśnie teraz wszystko się rozstrzygnie. Albo zdążymy, albo cała walka o Pentelkę zakończy się porażką.
Jest piątek. Wiem, że nie będzie łatwo. Ale przecież tyle razy wspólnie udowodniliśmy, że nawet wtedy, gdy wydaje się, że nie ma już żadnych szans, dzieją się prawdziwe cuda.
Bardzo Was proszę… spróbujmy jeszcze raz. To ostatnia nadzieja Pentelki. Nadzieja, którą wciąż możemy zamienić w życie.
Monika
Aktualizacja 06.08.2026 – Kochani, z całego serca dziękuję za pomoc dla Pentelki. Udało się zebrać zaliczkę i tym samym odroczyć wyrok. Do piątku handlarz poczeka ze spłatą malutkiej. Bardzo proszę, pamiętajcie o niej przez ten czas i jeśli możecie, zajrzyjcie dziś do Puni. Ona nie ma tyle czasu…
Monika
Dwadzieścia siedem lat. Tyle trwa życie Pentelki, a teraz wybiła godzina śmierci.
Dwadzieścia siedem zim. Dwadzieścia siedem wiosen. Tysiące dni, w których robiła wszystko, czego oczekiwał od niej człowiek.
A dziś? Dziś człowiek powiedział, że już wystarczy. Że jest za stara. Że jest zbędna, niepotrzebna. Dlatego kupił ją handlarz, pojedzie na fermę jako karma.
Patrzę na jej zniszczone ciało i zastanawiam się, czy ona rozumie, że całe jej życie zostało właśnie sprowadzone do kilogramów mięsa. Tu u handlarza, nikogo nie obchodzi co robiła. Ile dzieci nosiła na grzbiecie. Ilu ludzi ufało jej bardziej niż komukolwiek. Ile razy cierpliwie wybaczała człowiekowi. Ile dzieci urodziła.
To już nikogo nie interesuje.
Liczy się tylko to, że jest stara. Zmęczona. Nie zarabia. Jak tysiące innych koni, które przepracowały dla człowieka całe życie, a na końcu usłyszały, że są już niepotrzebne.
Stare konie nie krzyczą. Nie błagają. Nie szarpią się na linie. Po prostu stoją. I czekają. Jakby pogodziły się z tym, że kiedy przestają być potrzebne, przestają mieć prawo żyć.
A przecież starość nie jest winą. To powinien być czas, kiedy koń ma opiekę, troskę, smaczne siano, zieloną trawę i spokój. Kiedy powinien zasypiać ze świadomością, że już nigdy nie będzie musiał na nic zapracować.
Pentelka zamiast tego czeka u handlarza. I nie wie, że dziś waży się wszystko.
Że albo znajdzie się ktoś, kto wyciągnie do niej rękę… albo ta historia skończy się tam, gdzie kończą się historie tysięcy starych koni, o których świat zapomniał.
A przecież starość nie jest winą. To powinien być czas, kiedy koń ma opiekę, troskę, smaczne siano, zieloną trawę i spokój. Kiedy powinien zasypiać ze świadomością, że już nigdy nie będzie musiał na nic zapracować.
Pentelka zamiast tego czeka u handlarza. I nie wie, że dziś waży się wszystko.
Że albo znajdzie się ktoś, kto wyciągnie do niej rękę… albo ta historia skończy się tam, gdzie kończą się historie tysięcy starych koni, o których świat zapomniał.
Za życie i transport do fundacji, handlarz chce 2000 zł. Dziś musimy wpłacić zaliczkę – 800 zł. Ta kwota dla Pentelki jest różnicą między śmiercią a życiem.
Proszę… nie pozwólmy, żeby dwadzieścia siedem lat wiernej służby człowiekowi zakończyło się w rzeźni. Niech ostatni rozdział jej życia będzie pierwszym, w którym ktoś pokocha ją nie za to, co potrafi zrobić. Tylko za to, że jest.
Monika
Pomóż uratować Pentelkę
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Pentelkę
Dwie suczki proszą o wsparcie sterylizacji
PILNA ZBIÓRKA DWIE SUNIE PROSZĄ O wsparcie sterylizacji. 💰 Potrzebna
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Bezpieczna przystań dla naszych seniorów Dom na Zawsze Tutaj kończy
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU Aktualizacja 01.06.2026 - Kochani, cały czas
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się z porzuconymi zwierzętami
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się
Gaja – kolejne wieści
Gaja - kolejne wieści Kochani, czas na kolejne wieści o
