Pozdrowienia od Pepe i Bursztyna!
Aktualizacja 13.07.2026 – Kochani, świeże wieści od Pepe i Bursztyna!
Nasi chłopcy przesyłają Wam serdeczne pozdrowienia. Jak widać na zdjęciach, żyją, mają się świetnie i z każdym dniem coraz bardziej cieszą się swoim nowym życiem.
Spacerują, odpoczywają, korzystają z pastwisk i wreszcie mogą po prostu być końm, bez strachu, bólu i ciężkiej pracy.
Pepe i Bursztyn dziękują Wam z całego serca za ogromną pomoc w spłacie ich życia. To dzięki Wam mogą dziś spokojnie oddychać i patrzeć w przyszłość bez lęku.
Przed nimi jeszcze wiele, wiele dobrych, spokojnych i szczęśliwych dni. Dzięki Wam niczego nie muszą się już obawiać. Dziękujemy jeszcze raz za wszystko, co dla nich zrobiliście. ❤️
Monika
Pepe i Bursztyn nie muszą się już martwić o swoją przyszłość! Dziękuję!
Aktualizacja 11.07.2026 – Kochani, mamy kolejny szczęśliwy finał! Pepe i Bursztyn są już w pełni spłaceni.
Z całego serca dziękuję Wam za tak ogromną pomoc. Dzięki Wam udało się zamknąć ten trudny rozdział. To kolejny szczęśliwy finał, który udało się napisać tylko dzięki Wam.
Dziękuję, że po raz kolejny pokazaliście, jak wielką moc ma wspólne działanie. Dzięki Wam Pepe i Bursztyn dostali najcenniejszy prezent – życie i bezpieczną przyszłość.
Jestem Wam za to ogromnie wdzięczna. ❤️
Monika
PEPE I BURSZTYN
Dusiły się w skupie. Potrzebują pomocy!
MUSIMY DZIŚ SPŁACIĆ ICH DO KOŃCA! BARDZO PROSZĘ O WSPARCIE
Termin spłaty raty:
Brakująca kwota do spłaty: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 10.07.2026 – To już ostatni dzień tej walki.
Pepe i Bursztyn są bezpieczni. Oddychają, spacerują po pastwiskach i wreszcie żyją tak, jak powinny żyć konie. Ale zanim będę mogła powiedzieć, że ta historia naprawdę się zakończyła, muszę jeszcze raz zwrócić się do Was o pomoc.
Do spłaty ich życia zostało 1100 zł. Handlarz czekał kilka dni, a ja wiedziałam że do 10 lipca będę musiała ich spłacić do końca. Dziś mija termin…
Patrzę na zdjęcia chłopaków z nowego domu i wiem, że było warto walczyć o każdy ich oddech. Nie chciałabym, żeby na samym końcu zabrakło tak niewiele.
Kochani, jeśli możecie, pomóżcie jeszcze raz. Proszę o każdą pomoc i każde udostępnienie.
To ostatnia prosta, by zakończyć już ten rozdział.
Monika
Aktualizacja 01.07.2026 – Kochani, dziękuję za dotychczasową pomoc dla Pepe i Bursztyna, zebraliśmy pierwszą ratę. Drugą część handlarz chce otrzymać najpóźniej do 10 lipca. Na ten moment brakuje jeszcze 1900 zł do rozliczenia. Bardzo proszę, pamiętajcie o nich przez ten czas.
Monika
Aktualizacja 30.06.2026 – Kochani, dziś mija termin rozliczenia pierwszej raty za życie Bursztyna i Pepe.
Nie mam dobrych wiadomości. Do potrzebnej kwoty brakuje jeszcze 1600 zł, a czasu zostało już naprawdę niewiele.
Obaj są już bezpieczni, są w swoim nowym domu i właśnie zaczynają życie, na jakie zasłużyli. Teraz musimy jeszcze dotrzymać słowa i rozliczyć się z handlarzem.
Błagam Was o pomoc. Nie pozwólmy, by ta historia, która tak pięknie się rozpoczęła, dziś stanęła pod znakiem zapytania.
Jeśli możecie, pomóżcie choć najmniejszą wpłatą lub udostępnieniem. Teraz każda pomoc ma dla nich ogromne znaczenie.
Monika
Kochani,
kilka tygodni temu u handlarza poznałam dwa konie. Bursztyna i Pepe. Dwa zmęczone życiem, kaszlące wałachy.
Oba miały wyraźną rynienkę oddechową na boku – znak ciężkiej choroby płuc. Wystarczyło na nie spojrzeć, żeby wiedzieć, że każdy oddech kosztuje je więcej wysiłku, niż powinien.
To konie, które przez całe życie pracowały dla człowieka. Woziły, służyły, zarabiały. Robiły wszystko, czego od nich oczekiwano. A kiedy zachorowały na RAO – ciężką, nieuleczalną chorobę układu oddechowego – przestały być potrzebne. Najprawdopodobniej właśnie dlatego trafiły do skupu.
Patrzyłam na nie i nie wiedziałam, jak ratować. Wiedziałam tylko, że bardzo chciałabym, aby ich historia nie skończyła się ubojem. Nie mogłam ich zostawić bez pomocy.
Powiedziałam, że je wykupie.
Nie było na co czekać.
Handlarz zgodził się wydać konie przed całkowitą spłatą. Wcześniej Bursztyn miał silne zaostrzenie choroby i zaczął się dusić. Opłaciłam wizytę lekarza weterynarii, udało się mu pomóc, ale wszyscy wiedzieliśmy, że zwlekanie może skończyć się bardzo źle. Dzięki pomocy zaprzyjaźnionej osoby wpłaciłam 3000 zł zaliczki za ich życie.
A potem los się do nich uśmiechnął.
Pani Eliza, która już miała zwierzęta z mojej fundacji, odezwała się z informacją, że mogłaby dać dom kolejnym potrzebującym. Od razu pomyślałam o Bursztynie i Pepe. Bo Pani Eliza mieszka nad morzem, a jej konie żyją na wolnym wybiegu przez cały rok. Dla koni z RAO to niemal wymarzone warunki – nadmorskie powietrze, brak kurzu ze stajni, swoboda ruchu.
Pani Eliza zgodziła się przyjąć ich obu, choć doskonale wiedziała, że są to konie schorowane i nie bedą pracowały. Takie, których nikt nie kupuje dla korzyści. Takie, którym daje się dom wyłącznie z dobroci serca.
I tak, kilka dni temu chłopaki pojechali do swojego nowego domu.
Dziś, kiedy dostaję zdjęcia i filmy od Pani Elizy, serce rośnie. Bursztyn i Pepe żyją. Spacerują po pastwisku. Biegają. Odpoczywają na trawie. Oddychają spokojnie. Po raz pierwszy od bardzo dawna nie muszą na nic zarabiać i niczego udowadniać. Mogą po prostu być końmi.
Nie mogły trafić lepiej.
Jest jednak coś, co nie daje mi spokoju. Ich życie wciąż nie jest spłacone. Handlarz już się upomina o pieniądze.
Za oba konie pozostało do uregulowania jeszcze 5000 zł. Połowę tej kwoty muszę wpłacić do wtorku, a pozostałą część do 10 lipca.
Dlatego dziś bardzo Was proszę o pomoc. Bursztyn i Pepe są już bezpieczni. Są już w domu. Nie zbieramy na obietnicę ratunku, ale na konie, które naprawdę dostały swoją szansę i właśnie zaczynają nowe życie. Nie pozwólmy ich odebrać.
Jeśli możecie dorzucić choć kilka złotych. Niech one żyją.
Proszę, pomóżcie zamknąć rachunek za ich ocalenie.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem BURSZTYN I PEPE na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
PEPE
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Pepe i Bursztyna
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom… Teraz ma wyrok śmierci!
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom... Teraz ma wyrok śmierci!Mamy
Kropeczka urodziła się u handlarza. Człowiek już skazał ją na śmierć!
Urodziła się u handlarza.Teraz ma umrzeć razem z mamą.Pomóżcie ocalić
Gdy zachorował, przestał być potrzebny. Guliwer trafi do rzeźni
Guliwer zachorował, więc jedzie na rzeź... Handlarz czeka do czwartku
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej!
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej! Aktualizacja 21.07.2026 - Kochani, bardzo
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Dom Na ZawszePomóż nam go utrzymać❤️ Kochani, bardzo często proszę
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje








