22.06.2022
Kochani,
kolejny raz składam na Wasze ręce podziękowania. Tym razem udało się pomóc Parszywkowi. Wygrał on los na loterii i zamiast trafić do rzeźni, otrzymał od Was życie.
Koń jest zaniedbany, ale mam nadzieję, że pod troskliwą opieką szybko odzyska formę. Ponieważ ma kłopoty z kopytami, co jest wynikiem długiego okresu, gdy nikt o niego nie dbał, Parszywek został przewieziony do specjalisty zajmującego się leczeniem końskich kopyt. Tam, przez najbliższe miesiące będzie miał prowadzone leczenie mające na celu wyprowadzenie zaniedbań.
Mam nadzieję, że Parszywek wróci do pełni zdrowia i nie będzie kulał.
Specjalistyczna opieka oraz leczenie to duże koszty, ale po to ratujemy te zwierzaki, bo oprócz ocalenia im życia, podarować im również najlepszą opiekę. Jeśli ktoś z Was chciałby wspierać Parszywka w powrocie do zdrowia, proszę o kontakt.

Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za ratunek dla kucyka i przepraszam za spóźnioną aktualizację.

Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540

Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was i wierzę, że wspólnie uratowaliśmy Parszywka. Dziękuję!

11.06.2022 Kochani, razem zebraliśmy 1700 zł na zaliczkę i dostaliśmy dodatkowe dni na spłatę reszty. Ten mały konik jest bardzo wyniszczony i zaniedbany. Musimy mu pomóc, spłacić resztę, zapewnić leczenie i diagnostykę, to duże koszty. Wspólnie musi nam się udać.

Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540

Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was i wierzę, że wspólnie uratujemy Parszywka

 

Parszywku, nadchodzi śmierć. A gdy śmierć nadchodzi, nic nie zrobisz…
Nic…

Koszt wykupu i transportu: 2600 zł

Bezoki kucyk został zważony, zmierzony, wyceniony. Potem pozwolono mu zajrzeć do starej, brudnej beczki. Długo i łapczywie pił stęchłą wodę z pływającymi po wierzchu glonami. Gdy nie piło się od dawna, glony nie robią żadnej różnicy.

Handlarz wzrokiem pełnym pogardy prześlizgnął się po kalekim koniku i podał cenę. Zaśmiał się, że taki trupek, to tylko na rzeź. Że lepiej nie brać takiego parszywego i ślepego na jedno oko. Nie wiadomo, jakie choróbsko przyciągnie, wszy, zołzy, inną zarazę. On ma ładniejsze, młodsze. Ma lepsze. Zanim poszedł, zagonił przestraszonego konika na miejsce. Parszywek wrócił do swojej celi. Na stertę starego obornika bez grama słomy. Ciężka, wyżarta uryną krata znów oddzieliła go od świata żywych.

Stałam tam i patrzyłam jak ten biedny, nikomu niepotrzebny kucyk przyciska do starej kraty swoje umęczone ciało i przekręca głowę. Tylko tak był w stanie zobaczyć rosnącą na podwórku trawę i chmury sunące po niebie. Ze swojej pułapki widział lepszy świat, ale nie był w stanie do niego wrócić. Wyrok już został wydany. Nadchodzi śmierć.
A gdy śmierć nadchodzi, nic nie zrobisz…
Nic…


Bycie starym, kulawym, chorym kucykiem ozna­cza, że jest się niewidzialnym i niepotrzebnym. Niegodnym nawet, by żyć, oddychać, być karmionym. Nikt nie chce takiego konia trzymać, bo wstyd. Nikt nie chce pomóc, bo nikogo nie obchodzi jego los. Jeśli nie będzie miał szczęścia i nie umrze sam, zawieziony zostanie do ubojni. Tam nóż rzeźnika będzie ostatnim, co zobaczy.

Życie i transport Parszywka kosztują 2600 zł. Diagnostyka, leczenie, dobra opieka wielokrotnie więcej. Wielu z Was powie, że nie warto go ratować. Ja nie umiem tak powiedzieć. Byłam tam, widziałam to biedne, udręczone zwierzę. I nie umiem obojętnie się odwrócić, odejść i zapomnieć.

Proszę o pomoc dla niego. To dobry koń, tylko przez całe swoje życie spotykał złych ludzi. Możemy to zmienić. Jeśli w piątek uda się wpłacić 1000 zł za jego życie, będziemy mieli jeszcze dwa tygodnie na zebranie pieniędzy na pełną spłatę Parszywka.

Ratuję Parszywka

wybierz kwotę

lub

PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com

Dokonaj darowizny z imieniem

PARSZYWEK

na konto

PKO BP: 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

Fundacja "KONIKI MONIKI"
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

Wyślij SMS o treści

PARSZYWEK

na numer 7420
(koszt 4,92zł)

na numer 7928
(koszt 11,07zł)

Regulamin tapet
DZIĘKUJEMY ZA POMOC
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.