Pacynka jest bezpieczna. Dziękuję!
Aktualizacja 16.07.2026 – Kochani, wracam z dobrymi wieściami. Udało się spłacić Pacynkę w całości i tym samym jest w pełni bezpieczna. Dziś jeszcze umówię dla niej transport i niebawem wrócę z kolejnymi wieściami. Natomiast bardzo bym prosiła o pomoc dla Maleńkiej. Pojawiła się szansa na uratowanie osieroconego maleństwa… Proszę zajrzyjcie TUTAJ.
Monika
Oddali ją, bo nie spełniła dziecięcych oczekiwań. Teraz czeka na śmierć.
O 12 MIJA TERMIN…
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ DO 12!
Aktualizacja 16.07.2026 – Kochani, zostały tylko 4 godziny. To będą najważniejsze 4 godziny w życiu Pacynki.
Do wykupu brakuje jeszcze 900 zł. Bardzo boję się, że nie zdążymy…
Handlarz nie zgodził się już na żadne kolejne przedłużenie. Jeśli do południa nie rozliczę się z nim do końca, Pacynka jeszcze dziś zostanie wywieziona do rzeźni. Nie będzie już kolejnej rozmowy. Kolejnej szansy. Niczego.
Błagam Was ostatni raz o pomoc dla tej biednej kucynki. Udostępnijcie, przekażcie apel znajomym, rodzinie… Zostało nam wierzyć w cud…
Monika
Aktualizacja 15.07.2026 – Kochani, mamy zaliczkę dla Pacynki.
To była bardzo trudna walka, bo kwota była ogromna, ale dzięki Wam udało się odroczyć wyrok. Z całego serca dziękuję każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do ratunku tej małej kucynki.
Niestety to jeszcze nie koniec.
Handlarz zgodził się poczekać tylko do czwartku do godziny 12, to oznacza, że zostały nam praktycznie ostatnie 24 godziny. Powiedział, że po południu ma zaplanowany transport i jeśli do południa nie rozliczę się z nim do końca, wywiezię Pacynkę na ubój. Na ten moment do wykupu brakuje jeszcze 1800 zł. W tej kwocie jest już transport Pacynki do nas.
Kochani, bardzo Was proszę… nie zatrzymujmy się teraz. Jesteśmy już tak blisko. Pacynka straciła dom przez czyjąś nieodpowiedzialność. Nie pozwólmy, żeby za tę krzywdę zapłaciła własnym życiem.
To będą decydujące godziny. Albo uda nam się ją wykupić, albo w czwartek po południu odjedzie transportem, z którego nie ma już powrotu.
Błagam Was o jeszcze jeden wysiłek. O jeszcze jedną szansę dla Pacynki. Wierzę, że razem możemy doprowadzić tę historię do szczęśliwego końca.
Monika
Kochani, poznajcie Pacynkę.
To młodziutka kucynka. Jeszcze dwa dni temu miała dom. Miała być wymarzonym prezentem dla dziecka, wydawało się, że właśnie zaczyna nowe życie. Takie, o jakim marzy każde zwierzę. Niestety ta historia trwała zaledwie dwa dni.
Usłyszałam, że dziecko jest rozczarowane. Że Pacynka nie jest wystarczająco “pluszakowa”. Że nie chce się bawić, nie pozwala od razu na sobie jeździć, nic nie umie, a do tego jest… za brzydka. Po dwóch dniach została odwieziona z powrotem do handlarza.
Jak nieudany prezent, jak rzecz, którą można oddać, bo nie spełniła oczekiwań.
Kiedy ją zobaczyłam, stała zupełnie sama. Cichutko z opuszczoną głową. Nie rozumiała, dlaczego znowu znalazła się w tym miejscu. Przecież nic złego nie zrobiła. Była tylko przestraszoną, młodą klaczką, której ludzie obiecali coś więcej, a jednak ją zawiedli.
Serce pękło mi jeszcze bardziej, kiedy usłyszałam słowa handlarza. Był wściekły, że musiał oddać pieniądze za konia.
Powiedział: “Jutro rano wywożę tę paskudę na mięso. Tam zrobią z nią porządek.”
Nie odpowiedziałam nic.
Spojrzałam tylko na Pacynkę i pomyślałam, że człowiek po raz kolejny zawiódł zwierzę, które zaufało mu bezgranicznie. Przecież ona nie miała szansy pokazać, jaka jest. Dwa dni to za mało, żeby młody koń zaufał nowym ludziom, nauczył się nowych rzeczy i poczuł się bezpiecznie. Zwierzęta nie są zabawkami, które działają od razu po wyjęciu z pudełka.
One również się boją. Potrzebują cierpliwości, czasu, a przede wszystkim potrzebują miłości. Pacynce nie dano nawet szansy.
Kochani, prosiłam handlarza, żeby poczekał. Długo nie chciał się zgodzić. W końcu powiedział, że jeśli do końca dzisiejszego dnia wpłacę 2000 zł zaliczki, wstrzyma transport i da nam jeszcze jeden dzień na spłatę reszty.
To bardzo trudny warunek. Mamy zaledwie kilka godzin, a kwota jest ogromna. A ja nie wiem, czy dam radę.
Wiem jednak, że jeśli dziś nie spróbujemy, jutro rano Pacynka zniknie na zawsze. Wyjedzie ciężarówką do miejsca, z którego żadne zwierzę już nie wraca.
Bardzo chciałabym, żeby dostała jeszcze jedną szansę. Żeby zamiast poznać człowieka jako tego, który ją odrzucił i skazał na śmierć, mogła zobaczyć ludzi, którzy pokochają ją dokładnie taką, jaka jest.
Bardzo Was proszę o pomoc. Spróbujmy wspólnie zatrzymać ten wyrok. Nie pozwólmy, żeby Pacynka zapłaciła życiem za to, że nie była czyjąś wymarzoną zabawką.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem PACYNKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
PACYNKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Pacynkę
Dwie suczki proszą o wsparcie sterylizacji
PILNA ZBIÓRKA DWIE SUNIE PROSZĄ O wsparcie sterylizacji. 💰 Potrzebna
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Bezpieczna przystań dla naszych seniorów Dom na Zawsze Tutaj kończy
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU Aktualizacja 01.06.2026 - Kochani, cały czas
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się z porzuconymi zwierzętami
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się
Gaja – kolejne wieści
Gaja - kolejne wieści Kochani, czas na kolejne wieści o






