Jest piękna…

Poznajcie uratowaną Mulinkę!

Aktualizacja 30.03.2026 – Moi drodzy, chciałam Wam dziś przedstawić naszą nową damę, której podarowaliście życie kilka dni temu. To Mulinka… Jest naprawdę piękna i cudowna i bardzo delikatna. Czuję od niej ogromną wdzięczność, za podarowane życie. A to wszystko dzięki Waszej pomocy, za co dziękuję z całego serca. Kochani, Mulinka jest już bezpieczna i to się już nigdy nie zmieni.

Czekamy jeszcze na weterynarza i kowala, a później krótka kwarantanna i szczęśliwe życie. Takie w którym nie zabraknie jej niczego. Dziękuję jeszcze raz, jesteście niesamowici.

PS. Mulinka niebawem będzie rozglądać się za domem adopcyjnym. Jeśli jesteś zainteresowany, zapraszam do wypełnienia formularza – https://www.konikimoniki.org.pl/adopcja-realna/

Monika

Mulinka uratowana! Dziękuję!

Aktualizacja 25.03.2026 – Drodzy Państwo, nie wiem jak mam wyrazić swoją wdzięczność. Kolejny raz udało się uratować dzięki Waszej pomocy niewinne zwierze, Mulinka jest w pełni bezpieczna! Dziś zajmę się transportem i formalnościami, niebawem jak tylko do nas dojedzie czekać ją będzie jeszcze kontrola weterynarza i kowala. A później zasłużony odpoczynek. Dziękuję jeszcze raz z całego serca, wkrótce kolejne wieści!

Monika

Nie znalazła kupca, więc ma umrzeć.

Mulinka jedzie na rzeź

Cicha klacz, której świat nie dał żadnej szansy
Termin spłaty raty:
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 24.03.2026 – Kochani, dziś jest ostateczny termin spłaty za życie Mulinki!
Do wykupu brakuje jeszcze 1350 zł, ale to kwota z już wliczonym transportem do nas. To ostatni dzień, w którym muszę rozliczyć się z handlarzem. Tylko wtedy Mulinka będzie mogła wreszcie wrócić ze mną. 
Walczymy o nią już od tygodnia. Każdego dnia była nadzieja, każdy dzień był walką. Jeśli dziś się nie uda, całe nasze starania przepadną.
Bardzo Was proszę o pomoc dla tej biednej klaczy. To wciąż może się udać, Mulinka nie musi jutro umierać. 
Monika

Aktualizacja 22.03.2026 – Kochani, udało się zebrać drugą ratę dla Mulinki, za co z całego serca dziękuję. Z handlarzem umówiłam już termin wykupu na wtorek, więc mamy dwa dni. Bardzo proszę o dalszą pomoc i udostępnienia dla tej biednej klaczy.

Monika

Aktualizacja 21.03.2026 – Moi drodzy, z góry przepraszam, że piszę do Was w sobotę. Wiem, to dzień wolny. Ale niestety nie dla wszystkich.

Dziś do końca dnia handlarz chce informację, co dalej z Mulinką. Musimy zapłacić drugą ratę za jej życie, a na ten moment brakuje jeszcze 1100 zł.

Wiem, że ten tydzień był bardzo intensywny i bardzo przepraszam, że to jeszcze nie koniec. Ale nie mam wyboru. To jedyna możliwość, by jeszcze coś zrobić dla tej biednej klaczy.

Jeśli się uda, w przyszłym tygodniu trzeba będzie rozliczyć ją do końca…

Kochani, jeśli ktokolwiek jeszcze może pomóc, to jest właśnie ten moment.
Nie zawiedźmy jej…

Monika

Aktualizacja 19.03.2025 – Moi drodzy, nie wiem jak Wam dziękować. Mulinka zebrała potrzebną zaliczkę na czas… Tak bardzo się cieszę, że jeszcze możemy o nią walczyć. Handlarz zgodził się poczekać na drugą ratę do soboty, musimy zebrać kolejne 2500 zł. Wiem że nie będzie łatwo, ale nie ma innej możliwości, albo się uda, albo Mulinka w poniedziałek zostanie wywieziona. 

Bardzo proszę o dalsze wsparcie i udostępnienia. Mulinka nie musi umierać, jeszcze możemy jej pomóc.

Monika

Aktualizacja 18.03.2026 – Drodzy Państwo, dziś wypada termin spłaty zaliczki za Mulinkę… Sytuacja jest naprawdę bardzo trudna.

Do całej kwoty brakuje jeszcze 1600 zł. To bardzo dużo, zwłaszcza jak na kilka godzin, które nam zostały. Czas mamy tylko do końca dnia, a ja naprawdę nie wiem, czy zdążymy…

Jeśli się nie uda, nie będzie już możliwości niczego wynegocjować. Mulinka straci swoją jedyną szansę. Wszystko rozstrzyga się właśnie teraz.

Kochani, błagam Was o pomoc. To jej jedyna nadzieja na życie…

Jeśli możecie, pomóżcie choć najmniejszą kwotą, udostępnijcie jej historię, powiedzcie o niej innym. Im nas więcej, tym większa nadzieja dla tej biednej klaczy.

Obiecać niczego nie mogę, ale mam ogromną nadzieję na cud…

Monika

Kochani, zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc dla Mulinki.

To zwykły koń, najzwyklejszy. Bez pochodzenia, bez papierów, bez wielkiego rodowodu. Taka klacz, której nikt nie wypatruje na aukcjach i o którą nikt nie pyta przez telefon. Nie umie nic szczególnego, nie jest wytrenowana, nie ma „wartości” dla tych, którzy patrzą na konie tylko przez pryzmat pieniędzy.

I właśnie dlatego dziś stoi u handlarza. Nie znalazł się dla niej kupiec, nikt nie chciał jej zabrać. Nikt nie uznał, że jest warta choćby próby. Dla ludzi, którzy ją tu zostawili, była tylko problemem.

Dziś jest już przeliczona na żywy towar. Na kilogramy, na cenę. Na transport, który lada moment ruszy w stronę rzeźni. Bez możliwości powrotu…

Patrzyłam na nią długo. Stała spokojnie, cicha, jakby nie rozumiała, dlaczego nagle wszystko wokół stało się tak obce i zimne. W jej oczach było coś, czego nie potrafię zapomnieć, smutek, żal i ogromne rozczarowanie.

Może nie rozumie ludzkich słów. Ale na pewno czuje. Czuje, że coś jest nie tak. Czuje, że świat, na którym przyszło jej żyć, potrafi być dla niewinnych zwierząt niezwykle okrutny. Niestety Mulinka trafiła właśnie na tę jego najgorszą część.

Kochani, ja nie potrafię przejść obojętnie obok krzywdy zwierzęcia. Wiem, że czasem biorę na siebie więcej, niż powinnam, ale kiedy patrzę w takie oczy, po prostu nie umiem odejść.

Dlatego próbuję jej pomóc, tyle jeszcze mogę zrobić. Udało się wyprosić mi u handlarza jedną rzecz, która gra na naszą korzyść – czas.

Życie Mulinki wycenił na 5900 zł. To ogromna kwota, ale zgodził się rozłożyć płatność na raty. Warunek jest jeden, do środy musimy wpłacić 2500 zł zaliczki. Tylko wtedy zatrzyma transport i da nam kilka dni na zebranie reszty pieniędzy.

Jeśli zdążymy, Mulinka nie pojedzie do rzeźni. Jeśli się nie uda… Środa będzie ostatnim dniem jej życia.

Kochani, dla Mulinki znajdzie się u nas miejsce. Będzie mogła spokojnie dojść do siebie, odpocząć, nauczyć się ufać ludziom. A kto wie, może gdzieś na świecie czeka na nią ktoś, kto zobaczy w niej coś więcej niż tylko „zwykłego konia”.

A jeśli nie, zostanie z nami na zawsze. I będzie bezpieczna, nigdy już jej nie zechce wtedy skrzywdzić. Dlatego błagam Was z całego serca, zawalczmy o Mulinkę. Podarujmy jej szansę na życie, na przyszłość, na świat, który nie kończy się stalowymi drzwiami rzeźni.

Bardzo proszę o pomoc dla tej młodej klaczy. Ona zasługuje na coś więcej, niż okrutna śmierć z ręki rzeźnika.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem MULINKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

MULINKA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Mulinkę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.