Muffinka jest przesympatyczną kucynką!
Aktualizacja 16.03.2026 – Moi drodzy, Muffinka jest już u nas i właśnie przechodzi pierwsze dni spokoju oraz obserwacji. Przed nią jeszcze wizyta weterynarza i kowala, a także dokładna ocena jej zdrowia. Aktualnie odpoczywa już w stadzie, kucka jest bardzo sympatyczna i towarzyska. 🙂
Najważniejsze jest jednak to, że ma już nic jej nie grozi.
Podczas pierwszych oględzin pojawiła się jeszcze jedna kwestia. Wszystko wskazuje na to, że Muffinka może być źrebna. Na razie to jeszcze przypuszczenia i będziemy to dokładnie sprawdzać u weterynarza, ale jeśli się potwierdzi, oznacza to, że uratowaliście nie jedno, a być może dwa życia.
Trudno opisać, jak ogromną wdzięczność czuję, patrząc na tę małą kucynkę, która jeszcze chwilę temu miała zniknąć z tego świata, a dziś stoi bezpieczna i powoli zaczyna rozumieć, że nic złego już jej nie spotka.
Będę Was oczywiście informowała o kolejnych wydarzeniach i o tym, jak czuje się Muffinka. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale najważniejszy krok już się udał.
Dziękuję Wam z całego serca za pomoc dla tej kochanej kucynki. To dzięki Wam jej historia mogła potoczyć się inaczej.
Monika
Podarowaliście Muffince życie! Dziękuję!
Aktualizacja 27.02.2026 – Kochani, z całego serca dziękuję Wam za pomoc dla Muffinki! Malutka jest w pełni bezpieczna!
Dziś zorganizuję dla niej transport. Na miejscu czekać ją będzie wizyta weterynarza, kowala i ocena jej stanu zdrowia. Wiemy, że przed nami dużo pracy, Muffinka jest trudna, poraniona psychicznie i fizycznie. Ale teraz najważniejsze jest jedno: żyje.
To dzięki Wam. Kolejny raz wspólnie podarowaliśmy komuś to, co najcenniejsze – życie. Muffinka bardzo na nie zasługiwała. Wrócę do Was z kolejnymi wieściami, gdy tylko będzie już na miejscu.
Dziękuję Wam jeszcze raz!
Monika
Przerażona Muffinka miała już nie żyć.
Dostała szansę, ma tylko kilka godzin…
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 26.02.2026 – Kochani, mam dla Was dwie wiadomości. Najpierw ta dobra.
Udało się zebrać zaliczkę dla Muffinki. Dzięki Wam. Dzięki Waszym wpłatom, udostępnieniom, słowom wsparcia. Naprawdę, dziękuję Wam z całego serca.
Ale teraz ta druga wiadomość.
Handlarz zgodził się poczekać na całkowite rozliczenie tylko do końca dnia. Błagałam go o chociaż jeden dzień więcej. Tłumaczyłam, prosiłam… Rzucił słuchawką. Nie chce czekać.
Do pełnego wykupu Muffinki brakuje jeszcze 1100 zł, a do tego dochodzi transport. Nie wiem, czy się uda, ale wiem, że muszę spróbować. To jej jedyna i ostatnia nadzieja na ratunek. Oni jej tam nie odpuszczą. Widziałam, z jaką pogardą na nią patrzą. Dla nich to tylko problem, którego trzeba się pozbyć.
Tu nie ma miejsca na zwłokę. Albo my ją wykupimy, albo Muffinka jutro umrze w rzeźni. Nie mam już argumentów, mam tylko prośbę.
Jeśli możecie, pomóżcie. Choćby najmniejszą kwotą. Każda złotówka przybliża ją do życia.
Błagam Was, nie pozwólmy, żeby ten wysiłek poszedł na marne. To walka do ostatniej godziny. Dla Muffinki.
Monika
Czasem wystarczy jeden dzień, by zdecydowało się całe życie. Dziś tym jednym dniem jest dzień Muffinki.
To mała klacz. Kulawa. Drobna. Z oczami, w których nie ma już ciekawości, jest tylko czujność. Muffinka ze strachu potrafi się bronić. Nie daje do siebie podejść, nie nadaje się do dzieci.
Bo być może ból zna najlepiej. Być może była też bita…
Handlarz powiedział o niej jedno słowo: „menda” i dodał, że jej pozbędzie się w pierwszej kolejności.
Kochani, zastałam ją przypadkiem. W chwili, gdy praktycznie miała już jechać na rzeź. Stała z boku, kulawa, przerażona, gotowa walczyć o każdy centymetr. Kiedy handlarz ją prowadził, widziałam złość, czułam pogardę.. Nienawidził jej. Jakby była winna temu, że się boi.
Nie pozwoliłam, by pojechała.
Błagałam, żeby ją ściągnęli i dali mi chociaż jeden dzień, ale nikt nie chciał mnie słuchać. Dopiero gdy wyjęłam 300 zł i dałam je handlarzowi, ten zgodził się poczekać.
Muffinka nie pojechała. Cudem. Ale ten cud trwa tylko chwilę.
Do końca dzisiejszego dnia muszę dopłacić jeszcze 1200 zł zaliczki. Jeśli się nie uda, jutro rano pojedzie na pewną śmierć. I wtedy już nikt jej nie cofnie z drogi.
Kochani, Muffinka nie jest „łatwa”. Nie podejdzie, nie przytuli się, nie będzie od razu wdzięczna. Ona się broni, bo całe życie musiała się bronić. Każdy na jej miejscu robiłby to samo.
Ale sama nie ma żadnych szans.
Dlatego proszę, stańmy po jej stronie. Pokażmy, że nawet ta najbardziej przerażona kucynka zasługuje na życie. Na spokojne miejsce, gdzie nikt nie podniesie ręki. Gdzie strach powoli ustąpi.
Mamy tylko kilka godzin.
Nie dajmy satysfakcji ludziom, którzy nie mają w sobie serca dla zwierząt.
Błagam Was o pomoc dla Muffinki.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem MUFFINKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
MUFFINKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Muffinkę
Karolinka pracowała z niepełnosprawnymi dziećmi. Dziś ma wyrok śmierci…
Karolinka pracowała z niepełnosprawnymi dziećmiA DZIŚ ZAMIAST EMERYTURY, MA WYROK
Wasza pomoc sprawi, że ich życie będzie łatwiejsze
Wasza pomoc sprawi, że ich życie będzie łatwiejsze Potrzebna kwota:
Jagódka od pierwszego dnia życia, była skazana na rzeź
Jagódka od pierwszego dnia życia, była skazana na rzeźUrodziła się
Malwinka od urodzenia miała wyrok śmierci…
Malwinka od urodzenia miała wyrok śmierci...To jej jedyna nadzieja na
Pukusiowi zostało tylko kilka godzin…
Dzieci pytały o małego Pukusia... Nie wiedzą że dziś ma
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
















