Udało się!!! Miłek i Marysia są bezpieczni! Dziękuję!

Aktualizacja 14.03.2026 – Kochani, z całego serca dziękuję Wam za pomoc dla Miłka i jego mamy. Udało się spłacić ich życie i oba kucyki są już bezpieczne.

Dziś zajmę się organizacją transportu, jak tylko dojadą na miejsce, będzie czekać na nich weterynarz. Później przed nimi kilka dni kwarantanny, żeby mogły odpocząć po tym wszystkim, co przeszły.

Najważniejsze jest jedno – są bezpieczni. Dzięki Wam Marysia i malutki Miłek dostali szansę na życie Wrócę do Was niebawem z kolejnymi wieściami, gdy tylko będą już na miejscu.

Dziękuję Wam jeszcze raz z całego serca i życzę spokojnego weekendu.

Monika

Tragedia malutkiego Miłka i jego chorej mamy. 

TO OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK
Termin spłaty:
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 13.03.2026 – Kochani, dziś jest ostatni dzień zbiórki dla Miłka i jego mamy Marysi.
Dziś rozstrzygnie się wszystko.

Handlarz powiedział że czeka do wieczora. Jeśli nie zapłacę, jutro ich już tam nie będzie. Zostaną zabrane i wszystko, o co walczyliśmy przez ostatnie dni, przestanie mieć znaczenie.

Do wykupu brakuje jeszcze 1300 zł. W tej kwocie jest już transport. Wiem, że to trudny czas. Wiem, że takich próśb jest wiele. Wybaczcie mi… Ja nie mam nic do stracenia… A one mają wszystko.

Bardzo Was proszę… Zawalczmy o nich do samego końca. Niech ten dzień nie będzie dla nich końcem.

Monika

Aktualizacja 12.03.2026 – Kochani, nie wiem jak Wam dziękować. Udało się zebrać dopłatę dla Miłka i Marysi. Bardzo, bardzo dziękuję za tak ogromne wsparcie. Handlarz poczeka do piątku na ostatnią ratę za ich życie. Mamy więc chwilkę, jednak dziś bardzo proszę, byście zajrzeli do Jeremiego i Zgredka. Oni mogą nie mieć tyle szczęścia.

Monika

Aktualizacja 11.03.2026 – Kochani, muszę przekazać bardzo trudne wieści. Przed chwilą zadzwonił handlarz i niestety nie mam dobrych informacji.

Powiedział, że domaga się jeszcze 1000 zł do końca dzisiejszego dnia. Tylko wtedy zgodzi się poczekać. Jeśli nie zapłacę, jutro ma już zaplanowany wywóz i chce zabrać Miłka i Marysię, żeby zwolnić miejsce dla innych zwierząt.

Słuchałam tego i dosłownie opadły mi ręce. Byłam przekonana, że da nam chociaż kilka dni, żeby spróbować zebrać resztę pieniędzy. Ale on kategorycznie odmówił. Powiedział tylko, że jutro jedzie transport i nie będzie go interesowało nic więcej.

Nie miałam wyjścia. Musiałam się zgodzić na jego warunki, bo to jedyna szansa, żeby zatrzymać te dwa biedne konie i spróbować je uratować.

Drodzy Państwo, bardzo przepraszam za kolejną wiadomość i kolejną prośbę. Wiem, że takich dramatów jest wiele, ale nie potrafię ich zostawić. Sytuacja jest krytyczna. Do wieczora muszę dać handlarzowi odpowiedź, jaka jest sytuacja.

Jeśli się uda, w piątek będzie ostateczne rozliczenie. Obiecał, że wtedy poczeka, ale tylko jeśli dziś wpłacimy brakującą kwotę.

Kochani, bardzo Was proszę, ratujmy Miłka i Marysię. One mają tylko siebie i tylko nas.

Monika

Kochani, błagam o pilną pomoc.
Sytuacja jest dramatyczna.

U handlarza jest malutki źrebaczek – Miłek. Jest tam razem z koślawą staruszką. Handlarz mówi, że to jego mama, ale ja nie mam takiej pewności. Ten człowiek już nie raz minął się z prawdą, ale bez względu na wszystko, i ten maluszek i ta bidulka bardzo potrzebują pomocy. 

Miłek ma może z pół roczku. Klacz, która ma być jego mamą, nazwałam Marysia. Ona jest ciężko ochwacona i ma wyrośnięte, koślawe kopytka, chodzi z wielkim wysiłkiem i trudem. Gdy zobaczyłam te kucyki, od razu zrozumiałam, że dla nich nie ma przyszłości i że do handlarza nie trafiły przypadkiem. Ktoś się ich pozbył, bo nie dają zysku. Koślawa, starsza klacz i źrebak ogierek to nie są atrakcyjne i poszukiwane konie. 

Podeszłam do nich, a one wtulały się w siebie.

Już nic ani nikt im nie został, jedynie siebie i  tylko to przytulanie mają…

Stały uwiązane bez kantarów, z linami przerzuconymi przez szyję, zbyt przerażone i bezradne, by się szarpać. 

Gdy wyciągnęłam rękę, ta bidulka Marysia zacisnęła mocno oczka i szybko odsunęła głowę, myślę, że była bita.  Po małym Miłku było widać, że nie zna głaskania, nie jest obyty z ludźmi. Te dwa biedaczki były dla siebie jedynym oparciem, jedyną pociechą w obcym miejscu, do którego trafiły. 

Nigdy nie zrozumiem, jak można skazać na śmierć zwierzęta dlatego, że nie zarabiają. Miłek i Marysia przecież nie zrobiły nic złego, nikogo nie skrzywdziły. Są zupełnie bezbronne i nie mają możliwości same siebie ocalić. Po prostu ludzie ich nie potrzebują i dlatego wydali na nie wyrok. Mięso końskie jest drogie i choć u nas nie ma tradycji jego spożywania, za granicą jest wielu amatorów, którzy hojnie płacą.

Kochani, te konie nie są zepsute stare śmieci, tylko żywe czujące zwierzęta.

Marysia cierpi na przewlekły ochwat, ale to się leczy. Nie raz się przekonałam ile dobry kowal i lekarz są w stanie zdziałać. Wiem, że mogą sprawić, by ona żyła w dobrym komforcie bez bólu. Mały Miłek dziś nie ufa ludziom, boi się, ale jeśli mu się poświęci serce i czas, na pewno byłby wspaniałym kucykiem.

Obiecałam tym dwóm bidulkom, że je Wam pokaże. Przysięgałam, że zrobię co w mojej mocy, by po nie wrócić.

Tylko czy los malutkiego Miłka i chorej Marysi kogokolwiek będzie obchodził?

Rozmawiałam z handlarzem o nich. Powiedziałam, że chce im pomóc i postaram się wrócić z zaliczką. Muszę pilnie zebrać 1800 zł, to jedyny sposób na zatrzymanie wywozu.

Sama im nie pomogę, nie mam jak. Mam małą fundację, karmię, sprzątam, jeżdżę po handlarzach, nie raz siedzę w nocy z chorym koniem. Czasem jest mi bardzo ciężko, ale wiem, że tym zwierzętom jest dużo gorzej i póki starczy mi sił, będę je ratowała. 

I dziś proszę Was z całego serca i ze wszystkich sił o ratunek dla Miłka i Marysi. 

Przekaż darowiznę z imieniem MIŁEK na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

MILEK

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Miłka i mamę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.