Wieści od Mgiełki
Aktualizacja – Kochani, wieści od Mgiełki! ❤️
Nasza kochana kucynka jest z nami już od kilku miesięcy i dziś wiedzie naprawdę szczęśliwe, spokojne życie. Patrząc na nią każdego dnia, trudno uwierzyć, że kiedyś groziła jej rzeź.
Mgiełka uwielbia towarzystwo ludzi. Jest niezwykle łagodna, ciekawska i bardzo chętnie podchodzi po odrobinę czułości. Wystarczy kilka minut w jej towarzystwie, by zakochać się w tej małej dziewczynce.
Widać, że życie jej nie oszczędzało, ale na szczęście to już przeszłość. Dziś może po prostu być koniem – spacerować po pastwisku, odpoczywać, cieszyć się słońcem i spokojem. I to wszystko jest możliwe tylko dzięki Wam.
Z całego serca dziękujemy za uratowanie Mgiełki i za to, że podarowaliście jej nowe życie. ❤️
Wraz z Mgiełką przesyłamy Wam dziś mnóstwo pozytywnej energii na cały dzień i życzymy, aby był pełen uśmiechu, spokoju i samych dobrych chwil.
Dziękujemy, że jesteście z nami.
Monika
Mgiełka nie trafi do rzeźni!
Dziękuję za pomoc!
Aktualizacja 20.02.2026 – Kochani!
Z całego serca dziękuję Wam za pomoc dla Mgiełki!
Dzięki Wam jej historia nie skończyła się w rzeźni. Już niebawem będzie z nami. W najbliższym czasie zorganizuję transport, wizytę weterynarza oraz kowala, żeby mogła spokojnie rozpocząć nowy etap życia.
Kiedy tylko dotrze na miejsce i trochę odetchnie, wrócę do Was z kolejnymi wieściami.
Podarowaliście jej coś bezcennego, czas, bezpieczeństwo i szansę na spokojną przyszłość. Mgiełka naprawdę na to zasługiwała.
Dziękuję Wam za wiarę, za wsparcie i za to, że po raz kolejny pokazaliście, że warto walczyć do końca. Niebawem kolejne wieści!
Monika
Mgiełka nie spełniła oczekiwań.
Nietrafiony prezent wysyła się dziś na rzeź…
ZOSTAŁY OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty z: DZISIAJ!
AKTUALIZACJA – Kochani, dzień dobiega końca, a ja wciąż patrzę na telefon i martwię się o Mgiełkę.
Przepraszam za kolejną wiadomość w tej sprawie, ale naprawdę nie mam już innego wyjścia. Kiedy chodzi o życie, nie potrafię milczeć.
Mgiełka ma czas tylko do końca dnia. Handlarz nie chce czekać. Jeśli dziś nie zamkniemy tej zbiórki, jutro Mgielki już tu nie będzie.
To są ostatnie godziny. Ostatnia szansa, by zatrzymać jej wyjazd.
Sprawa jest dramatycznie pilna.
Proszę Was, ratujmy Mgiełkę, zanim będzie za późno…
Monika
Aktualizacja 19.02.2026 – Udało się zebrać zaliczkę dla Mgiełki. Z całego serca dziękuję Wam za to, że po raz kolejny nie przeszliście obojętnie. Dzięki Wam ona wciąż stoi i czeka.
Ale to jeszcze nie koniec.
Handlarz zgodził się poczekać tylko do końca dzisiejszego dnia na całkowite rozliczenie. Nie dłużej. Nie będzie kolejnej szansy, nie będzie następnej rozmowy.
Do wykupu Mgiełki brakuje jeszcze 1500 zł, to kwota razem z transportem do nas.
Mamy kilka godzin. Kilka najważniejszych godzin w jej życiu.
Dziś ważą się jej losy. Albo zdążymy. Albo jutro ta malutka trafi do rzeźni.
Kochani, bardzo proszę o pomoc dla Mgiełki. O wsparcie, o udostępnienia, o wszystko, co może sprawić, że dziś wydarzy się cud.
Proszę, ratujmy ją.
Monika
Historia Mgiełki boli szczególnie, bo pokazuje, jak łatwo człowiek potrafi pomylić żywe serce z zabawką.
Mgiełka jest śnieżnobiała. Delikatna. Cicha. Taka, która powinna biegać po łące przy dziecku, a nie stać w oborze handlarza i czekać na wyrok. Była prezentem. Dla dziecka. Miała cieszyć, miała być „spełnieniem marzeń”. Ale nie spełniła oczekiwań.
Nie wiem dlaczego. Może potrzebowała więcej troski. Może więcej czasu. Może nie była „idealna”. Handlarz powiedział mi że „Nawet się nie oglądali, jak ją zostawiali.”
Tak po prostu. Zostawili ją i odeszli.
Zwierzę to nie rower, który można oddać do sklepu. To nie zabawka, którą odkłada się w kąt, gdy przestaje cieszyć. A jednak wciąż tak wielu ludzi o tym zapomina. I potem rodzą się takie dramaty jak ten.
Mgiełka stoi teraz w miejscu, gdzie nikt nie patrzy na nią jak na przyjaciela. Tu liczy się tylko waga i miejsce w boksie. Jest mała, więc „dużo na niej nie zarobią”. Nie opłaca się jej trzymać. Dlatego czasu jest tak niewiele.
A mimo to…
Ona wciąż patrzy na człowieka z miłością. Wciąż podchodzi. Wciąż chce być blisko. Jakby nie rozumiała, że ktoś już ją przekreślił. Jakby wciąż wierzyła, że tym razem będzie inaczej.
Handlarz zgodził się na wykup. Może i jemu zrobiło się jej żal. Nie wiem. Wiem tylko, że dziś muszę wpłacić 1200 zł zaliczki. Jeśli uda się zebrać tę kwotę, dostanę jeden dzień na dopłatę reszty. Jeden dzień, by całkowicie zmienić jej los.
Kochani…
To nie jej wina, że tu jest.
To nie ona zawiodła.
To ludzie nie potrafili jej docenić.
Dziś Mgiełka może wrócić z nami. Dołączyć do grona ocalonych. Żyć spokojnie, bez strachu, bez kolejnego odrzucenia. Ale żeby to się stało, musimy najpierw uregulować jej „dług”.
Bardzo proszę, pochylcie się nad jej losem. Nie pozwólmy, by zapłaciła życiem za czyjąś lekkomyślność.
Proszę o pomoc dla Mgiełki.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem MGIEŁKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
MGIEŁKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Mgiełkę
Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała wyrok śmierci…
PILNA ZBIÓRKA Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała
Tragiczna sytuacja Toli…
PILNA ZBIÓRKA Tragiczna sytuacja Toli! Zostało kilka godzin... prosimy o
Rubel przed szansą na życie. Proszę, pomóż go ocalić!
PILNA ZBIÓRKA Rubla mogło już tu nie być... MAMY TYLKO
Łzy i wyrok śmierci… Grota jedzie na rzeź
PILNA ZBIÓRKA Łzy i wyrok śmierci... Los Groty jest przesądzony.
Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa…
PILNA ZBIÓRKA Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa... 💰
Bezdomność kotów zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się wydaje
PILNA ZBIÓRKA Bezdomność zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się




