Aktualizacja 07.08.2025 – Moi drodzy, poznajecie? 🙂 Malwinka i Miłka przyjechały! Dziewczyny są cudowne, bardzo sympatyczne i delikatne. Nie boją się, interesują się wszystkim i wszystkimi, naprawdę nie rozumiem, jak ktoś miałby serce je wysłać na ubój.

Zobaczcie sami, czego wspólnie udało nam się dokonać. Bardzo Wam dziękuję za pomoc, w swoim oraz ich imieniu! 

Monika

Aktualizacja 01.08.2025 – Kochani, mamy to! Malwinka z Miłką są spłacone i bezpieczne. Jeszcze dziś umówię im transport i niebawem dziewczynki będą z nami. Czekać będzie je wizyta kowala, weterynarza oraz kwarantanna. Dziękuję z całego serca za pomoc, bez Was nie miałam żadnych szans, by uratować je przed najgorszym. Proszę, byście zajrzeli dziś jeszcze do Migotki, do 14 mamy czas, by się za nią rozliczyć. 

Monika

Miłka i Malwinka uratowane! Dziękuję ogromnie za wsparcie!

Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 31.07.2025 – Moi drodzy, to ostatnie godziny dla Malwinki i Miłki! Brakuje 750 zł wraz z transportem! 

To wszystko, co dzieli Malwinkę i jej maleńką córeczkę Miłkę od życia… albo od rzeźni.

Patrzę na nie i serce mi pęka. Nie wiem, czy zdążymy. Nie wiem, czy się uda.

Nie zostało już nic, tylko ostatnie godziny i ta jedna decyzja, od której zależy wszystko.
Albo uda się zebrać brakującą kwotę… albo jutro już ich nie będzie. Przepraszam za ciągłe prośby, zdaję sobię sprawę jak wiele tego jest… Ale to jedyna możliwość, by coś zmienić. By podarować im życie.

Błagam, pomóżcie ocalić Malwinkę i Miłkę. To ostatnie, co mogę powiedzieć.  Z całego serca dziękuję za każdą pomoc. Mam nadzieję że zdążymy.

Monika

Aktualizacja 29.07.2025 – Kochani, udało się!!! Druga rata dla Malwinki i Miłki zebrana na czas. Przed nami już tylko wykup, do którego brakuje 2350 zł. Handlarz zgodził się poczekać do czwartku, jednak to jest ostateczny termin. Mam nadzieję że zdążymy…

Monika

Aktualizacja 28.07.2025 – Moi drodzy, dziś mija termin spłaty raty za życie Malwinki i jej córeczki Miłki. Do rozliczenia brakuje aż 1400 zł, a mamy czas tylko do końca dnia.

Nie ma żadnych innych możliwości. Handlarz nie zgodził się na wydłużenie terminu. Jeśli nie zapłacę, jutro rano przyjeżdża transport. One pojadą… Tam, skąd się już nie wraca.
 
Nie wiem, czy zdążymy. Tak bardzo się o nie boję…
Proszę Was z całego serca, pomóżcie zdążyć z ratunkiem.
To może być ich ostatnia noc…

Monika

Aktualizacja 25.07.2025 – Kochani, mamy to! Zaliczka, a nawet więcej zebrana na czas! Handlarz poczeka na drugą ratę do poniedziałku. Musimy zebrać kolejne 3000 zł. Niestety na ten sam dzień przypada termin spłaty Łaciatego, ale niestety nie udało mi się nic więcej załatwić. Mam nadzieję że nie będziemy musieli odmówić pomocy żadnemu z tych biednych zwierząt. 

Monika

Czuję, że to koniec. Pachnie strachem. Pachnie śmiercią.

Nie wiem, co zrobiłam źle. Całe życie byłam posłuszna. Dawałam z siebie wszystko. Rodziłam. Dźwigałam. Stałam w mrozie, w upale. Zawsze cicho. Bez skargi. A teraz… teraz stoję tu, w ciasnym boksie, a obok mnie moje maleństwo. Takie kruche, takie ufne. I tak bardzo niczemu niewinne.

Kiedy patrzę na nią, serce pęka mi na tysiące kawałków. Próbuję ją osłonić własnym ciałem, ale wiem, że to nic nie zmieni. Nie ochronię jej. Nie powstrzymam tego, co nadchodzi. Bo człowiek, który miał się o nas troszczyć, wybrał kilka monet. Wolał pieniądze… od naszego życia.

Słyszę, jak inni odchodzą. W ciszy. W bólu. W samotności. A my czekamy. Jutro ma przyjechać auto. Zabrać nas tam, skąd się nie wraca. Ja nie boję się już o siebie. Boję się o nią. Ona nie zna jeszcze świata. Nie wie, że może być inny. Że może być życie bez bólu. Że może być człowiek, który nie zabiera wszystkiego.

Kochani, Malutka Miłka i jej mama Malwinka jadą na rzeź.
Stoją u handlarza i czekają na ostateczną decyzję. Jutro mają wyjechać w drogę, z której nie ma powrotu. Tam nie ma ratunku. Nie ma światła. Tylko śmierć, ciemność i pustka.

Pustka, która wiem, dla wielu będzie niezauważalna. Ale ja nie potrafię przejść obojętnie. Nie potrafię patrzeć, jak matka i dziecko są sprzedawane na śmierć, bo ktoś uznał, że kilka banknotów jest cenniejsze niż ich życie.

Zobaczcie ich zdjęcia, spojrzenia, które mówią wszystko. Malwinka i Miłka są bezbronne, przerażone i zależne wyłącznie od jednej decyzji.

Ich wykup to aż 8000 zł. Handlarz zgodził się jeszcze ich jutro nie wywozić, ale muszę wpłacić zaliczkę w wysokości 1100 zł.

Nie wiem, czy damy radę. Naprawdę nie wiem.

Ostatnie dni są dramatycznie trudne, nie mam już sił, wszystko się sypie, zbiórki stoją, a do tego na ratunek czeka jeszcze Klara… Boję się najgorszego.

Błagam Was o każde wsparcie, o każdą złotówkę, udostępnienie, dobrą myśl.
Malwinka sama nie obroni swojej córeczki. One same nie mają żadnych szans. To my możemy być dla nich ostatnią nadzieją.

Z całego serca proszę pomóżcie je uratować.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem MALWINKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

MALWINKA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Malwinkę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.