Aktualizacja – Lusia pogalopowała ostatniej nocy za tęczowy most… Kochani, niestety nic nie dało się już zrobić. Jej czas nadszedł, ale jestem pewna że ostatnie miesiące życia minęły jej w naprawdę cudownej atmosferze u wspaniałych ludzi. Mimo wszystko, dziękuję Wam za wsparcie dla Lusi, dziewczynka nie miała łatwego życia, ale przynajmniej tyle mogliśmy dla niej zrobić.

Aktualizacja 11.04.2024 – Piękna Lusia w adopcji, po domowym spa przesyła Wam dziś dużo ciepła i życzy dobrego dnia! Zobaczcie jaki ma piękny warkocz, czy tak wygląda szczęśliwe zwierze? Myślę że tak. 😍❤️
 
Chciałbyś zostać domem adopcyjnym? 🏠 Tutaj znajdziesz wszystkie informacje ➡️ https://www.konikimoniki.org.pl/adopcja-realna/
 

Aktualizacja 04.04.2024 – Kochani! Dziś wieści od Lusi, Kopiejki oraz Bazylka i Kacperka, którzy wspólnie znaleźli wspaniały dom adopcyjny! Zobaczcie co piszą opiekunowie:

“Osiołki są przecudowne dają nam wiele radości! 🤗 Synowie chodzą z nimi na spacery, pieszczochy niesamowite. Lusia łasuch do kwadratu mogłaby spać na sianie i go jeść jednocześnie. Brazylia (Kopiejka) uczy się zaufać na nowo człowiekowi i idzie jej całkiem całkiem.🫣 “
 
Bardzo się cieszę że udało się uszczęśliwić nie tylko naszych kopytnych przyjaciół!
 
A jeśli i Ty chciałbyś zostać domem adopcyjnym, zajrzyj koniecznie TUTAJ
 
💗Dziękuję, że pomagasz ratować zwierzęta💗

11.07.2022 – Kochani! Kolejny raz pokazaliście wielką miłość do zwierząt. Lusia jest już bezpieczna za co bardzo Wam dziękuję! Śledźcie poczynania, niebawem więcej informacji oraz zdjęcia. 

Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540
Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was i wierzę, że wspólnie uratujemy Lusię

 

Koszt wykupu i transportu: 2600zł

Termin spłaty 12.07.2022

Proszę, pomóżcie mi uratować Lusię, która straciła dziecko.
Mamy tylko 24 godziny na zebranie pieniędzy.

Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540
Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was i wierzę, że wspólnie uratujemy Lusię

Jak tylko zobaczyłam Lusię stojącą w kącie obskurnej obory u handlarza, to aż mi się serce ścisnęło. Inne konie próbowały na siebie zwrócić uwagę, przepychały się, wiedziały że tylko w ten sposób mogą uniknąć śmierci. Lusia nie. Już pogodziła się ze swoim losem, stała w kącie na tych swoich krzywych kopytkach. Już nie miała siły walczyć o życie. Okrutny świat wyrządził jej tyle krzywdy, że już chyba wolałaby z niego odejść. Oby się skończyło to piekło. Lusia przeżyła koszmar. Straciła dziecko podczas porodu. Maluszek zaplątał się w pępowinę i udusił się w strasznych męczarniach. Lusia nie mogła nic zrobić, źrebaczek skręcał się leżąc w gnoju, patrząc błagalnie w jej oczy. Gospodarz w tym czasie leżał pijany w domu i niczym się nie interesował. To już był dla Lusi gwóźdź do trumny. Straciła resztki ochoty do życia. Przyjechał handlarz i zabrał Lusię. Teraz czeka ją tylko ostatnia droga. Droga do rzeźni.

Nie mogę tak zostawić tej biedaczki. Chciałabym ją zabrać na moje zielone łąki. Ale w ostatnim czasie zaangażowałam się tak mocno w ratowanie koni, że sama ledwo wiążę koniec z końcem.

Dlatego bardzo Was proszę o pomoc. W piątek Lusia ma jechać do rzeźni. Mam tylko jeden dzień na uratowanie tej bidulki. Za jej życie muszę zapłacić 2600 zł.

Ratuję Lusię

wybierz kwotę

lub

 
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com

Dokonaj darowizny z imieniem

Lusia

na konto

PKO BP: 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

Fundacja "KONIKI MONIKI"
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

Wyślij SMS o treści

Lusia

na numer 7420
(koszt 4,92zł)

na numer 7928
(koszt 11,07zł)

Regulamin tapet
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.