Podarowaliście Łezce życie! Dziękuję!

Aktualizacja 02.06.2026 – Kochani, udało się uratować Łezkę!

Jest już bezpieczna i w pełni spłacona. To wszystko stało się możliwe tylko dzięki Waszej pomocy, ogromnym sercom i temu, że nie zostawiliście jej samej w najtrudniejszym momencie.

Teraz przed nią zupełnie nowe życie. Życie bez strachu, bez wyroku i bez ludzi, którzy widzieli w niej już tylko problem.

Jeszcze dziś będę organizować transport. Kiedy tylko dotrze na miejsce, wrócę do Was z kolejnymi wieściami o niej. Dziękuję Wam za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą chwilę poświęconą tej biednej klaczy.

Bez Was Łezki po prostu by już nie było. A dziś może spokojnie czekać na swoją nową przyszłość.

Monika

O 12 MIJA TERMIN ŁEZKI! PROSZĘ O POMOC!

BRAKUJE 500 ZL, BY BYŁA BEZPIECZNA!
Termin spłaty:
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł

Termin spłaty: DZISIAJ DO 12!

Aktualizacja 02.06.2026 – Moi drodzy, zostały już tylko 4 godziny, by spłacić Łezkę. Brakuje jeszcze 500 zł, żeby była bezpieczna.

Błagam Was z całego serca, dołączcie do jej ratunku, jeśli jeszcze możecie. Łezka wciąż czeka i wciąż możemy podarować jej życie. Najbliższe godziny są decydujące.

Monika

Aktualizacja 01.06.2026 – Moi drodzy, z samego rana zadzwoniłam do handlarza, by prosić go o przedłużenie terminu dla Łezki, powiedział że we wtorek wywozi ją jeśli nie zapłacę do godziny 12. To jego ostateczne zdanie, wywóz miał zaplanowany na wtorek, dlatego do południa poczeka, ale kolejnej szansy nie będzie. Nie ma szans na dzisiejsze rozliczenie, bo do wykupu brakuje aż 1700 zł, a na ratunek czeka jeszcze Jasna. Bardzo Was proszę o pomoc, na razie wszystko idzie w tym gorszym kierunku, ale może wydarzy się jakiś cud…

Monika

Aktualizacja 31.05.2026 – Kochani, serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc dla Łezki. Udało się jakimś cudem zebrać kolejną ratę na jej ratunek, ale łatwo nie było… Handlarz poczeka na ostatnią ratę do poniedziałku, powiedział że jak nie zdążę to we wtorek wywozi konia i będzie po wszystkim, bo ma dość czekania. Nie wiem czy zdążymy, bo do wykupu brakuje aż 2200 zł. Będę od samego rana jeszcze dzwonić i próbować negocjować, ale nie liczę na wiele. Bardzo Was proszę o dalszą pomoc, nie jest łatwo, ale Łezka sama sobie nie poradzi. Jesteśmy już tylko my i nadzieja…

Monika

Aktualizacja 30.05.2026 – Kochani, z całego serca przepraszam Was za wiadomość w sobotę, ale naprawdę nie mam już wyjścia…

Dziś mija termin rozliczenia kolejnej raty za Łezkę. Na ten moment brakuje jeszcze 1000 zł, by został już tylko wykup i żeby ta biedna klacz mogła wreszcie wrócić z nami.

Wiem, że to dużo. Wiem też, że wielu z Was pomaga już kolejny raz i czasem sama czuję, że brakuje mi sił. Ale nie potrafię się poddać. Nie umiem przejść obojętnie obok krzywdy i udawać, że jej nie widzę.

Dlatego próbuję dalej. Walczę dalej, bo Łezka sama nie poprosi o pomoc.

Drodzy Państstwo, ona wciąż może żyć. Wciąż możemy odmienić jej los, ale musimy dziś zebrać brakującą kwotę. Jeśli się uda, zostanie już tylko wykup… A wtedy Łezka będzie mogła wrócić z nami i pierwszy raz od bardzo dawna zaznać spokoju.

Bardzo Was proszę, podajcie dalej jej apel.
Im więcej osób go zobaczy, tym większa szansa, że uda się ją ocalić.

Nie zostawiajmy jej teraz samej…

Monika

Aktualizacja 26.05.2026 – Kochani, wydarzył się cud… Cud dzięki ogromnej pomocy dobrych ludzi. Łezka zebrała ratę przed czasem, jest to coś, czego się kompletnie nie spodziewałam. Bałam się, już wątpiłam, ale jak widać niepotrzebnie… Nie wiem jak Wam dziękować, serdecznie dziękuję za pomoc i wsparcie, handlarza już oczywiście poinformowałam. Na kolejną ratę zgodził się poczekać do soboty, wiem to znów weekend, ale nie udało mi się namówić go na dłuższy termin. Jeśli się uda, maksymalnie do poniedziałku trzeba będzie spłacić Łezkę do końca. To jego ostateczne zdanie.

Bardzo Was proszę o pamięć, ratowanie Łezki jest trudne, ale dzięki Wam wierzę, że możliwe. Razem możemy odmienić jej los.

Monika

Aktualizacja 25.05.2026 – Kochani, niestety sytuacja Łezki jest dramatyczna…

Handlarz domaga się rozliczenia natychmiast. Zadzwoniłam do niego i próbowałam wytłumaczyć, jak wygląda sytuacja. Powiedziałam mu, że jest bardzo źle, że zbiórki stoją, że naprawdę próbuję zrobić wszystko, by uratować Łezkę.

Błagałam go, żeby poczekał chociaż do środy. Zgodził się, ale tylko do godziny 11.
Powiedział, że jeśli do tego czasu nie dam mu konkretnej odpowiedzi i pieniędzy, wywozi ją.
To jego ostateczna decyzja, więcej czasu już nie będzie.

Kochani, jeśli nie zdążymy, jutro Łezki już nie będzie…

Do raty brakuje jeszcze 1800 zł, a mamy mniej niż 24 godziny…

Siedzę i patrzę na telefon, próbując znaleźć jeszcze jakąkolwiek nadzieję. Ale prawda jest taka, że sama już nie dam rady. Bez Was ta biedna klacz nie ma żadnych szans.

Kochani, błagam Was z całego serca o pomoc.
Jeśli teraz się nie uda, już nic nie będzie można zrobić.

Bardzo proszę, pomóżcie mi ją uratować.

Monika

Aktualizacja 23.05.2026 – Zebraliśmy potrzebną zaliczkę dla Łezki! Moi drodzy, umówiłam z handlarzem termin drugiej raty na wtorek, więc mamy kilka dni. Jednak musimy zebrać conajmniej 3000 zł, jeśli się uda, zostanie już tylko wykup i Łezka będzie mogła wrócić z nami. Nie jest łatwo, ale mam nadzieję że zdążymy. Bardzo proszę o pamięć o Łezce.

Monika

Aktualizacja 22.05.2026 – Kochani, do rozliczenia Łezki zostało zaledwie kilka godzin… Do 15 muszę dać znać handlarzowi jaka jest sytuacja. Na ten moment brakuje jeszcze 1100 zł do zaliczki, a czas ucieka bardzo szybko… Bardzo proszę o pomoc, ona nie zasłużyła na taki koniec, ale sama nie dam rady jej uratować. Bez Was się nie uda…

Monika

Kochani, czasem patrzę na te wszystkie stare konie i mam wrażenie, że człowiek przypomina sobie o nich tylko wtedy, kiedy można jeszcze coś na nich zarobić…

Poznajcie Łezkę.

Przez całe życie robiła dokładnie to, czego od niej oczekiwano. Rodziła źrebaki, jedno po drugim. Dawała człowiekowi wszystko, co miała, swoje zdrowie, siły, młodość. Była potrzebna wtedy, kiedy mogła przynosić zysk. Ale dziś jest już „za stara”.

Jej ciało jest zmęczone latami eksploatacji. Powinna teraz odpoczywać, mieć spokojną emeryturę, miękkie siano i człowieka, który podrapałby ją po szyi i pozwolił po prostu żyć. Godnie i bez strachu.

Zamiast tego wysłano ją do handlarza, bo nawet na końcu ktoś jeszcze chce na niej zarobić i ograbić ją z resztek godności. Bez wdzięczności, bez szacunku, bez choćby chwili refleksji nad tym, ile oddała człowiekowi przez całe swoje życie.

Kiedy zobaczyłam Łezkę, stała cicho w kącie. Smutna, wycofana, jakby już nie miała siły walczyć. Ale jej oczy…

Kochani, jej wzrok mówi więcej niż tysiąc słów. Jest w nim taki ogromny żal i zmęczenie, że serce po prostu pęka.

Łezka jutro po południu ma trafić do rzeźni.

Wyprosiłam handlarza, żeby dał mi szansę jej pomóc. Zgodził się odwołać transport, ale tylko pod jednym warunkiem, do piątku do godziny 15 muszę wpłacić minimum 1500 zł zaliczki za jej życie.

Nie wiem, czy się uda. Na ratunek czeka jeszcze Siwka, która również jest w bardzo ciężkim stanie. To wszystko dzieje się naraz i naprawdę boję się, że tym razem nie dam rady pomóc wszystkim. Ale nie potrafię przejść obojętnie obok takiej krzywdy.

Wiem, to kolejna historia, która łamie serce. Może Łezka poruszy jeszcze czyjeś sumienie. Może ktoś spojrzy w jej oczy i zechce dać jej szansę na spokojną starość.
Bardzo Was proszę, udostępniajcie jej apel, przekażcie dalej gdzie tylko możecie. Ona ma już tylko nas.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem ŁEZKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

ŁEZKA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Łezkę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.