Udało się!!!

Lenka jest bezpieczna!

Aktualizacja 06.03.2026 – Kochani, z całego serca dziękuję Wam za pomoc dla Lenki. Klacz jest bezpieczna. Udało się spłacić jej życie i niebawem będzie już z nami.

Na miejscu będzie na nią czekać weterynarz potrzebuje również kilka dni kwarantanny. To dzięki Wam Lenka dostała swoją szansę. Szansę na leczenie i opiekę.

Dziękuję, że znów nie przeszliście obojętnie.
Wrócę do Was wkrótce z kolejnymi wieściami o Lence.

Dziękuję jeszcze raz z całego serca.

Monika

Kulawa Lenka ma tylko jedną szasnę na ratunek

O 12 MIJA TERMIN! 
Termin spłaty:
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł 

Termin spłaty: CZWARTEK DO 12!

Aktualizacja 05.03.2026 – Kochani, zostały zaledwie 4 godziny, by spłacić Lenkę. Na tę chwilę brakuje jeszcze 400 zł i to kwota już z transportem.

O 12:00 mija ostateczny termin. Później nie będzie już rozmów, próśb ani kolejnych szans. Jeśli nie zdążymy, Lenka pojedzie i wszystko, o co tak długo walczyliśmy, przepadnie. Bardzo proszę z całego serca o pomoc dla tej biednej klaczy. Każda wpłata i każde udostępnienie mogą teraz zdecydować o jej życiu.

Jesteśmy tak blisko…

Monika

Aktualizacja 04.03.2026 – Kochani, muszę Wam to napisać… Nie ma żadnych szans, by spłacić Lenkę w ustalonym terminie. Nie uda się. Na ten moment do wykupu bidulki brakuje aż 1500 zł.

Rozmawiałam z handlarzem. Powiedziałam mu, jaka jest sytuacja, że dziś walczymy również o życie Matyldy, że naprawdę próbuję zrobić wszystko, co w mojej mocy, ale nie dam rady spłacić Lenki na czas. Przeprosiłam i zapytałam, czy jest choć cień szansy, by poczekał jeszcze kilka godzin.

Zgodził się… Ale tylko do czwartku do południa.
Nie później.

To zaledwie kilka dodatkowych godzin. Być może uratują jej życie, ale tego niestety obiecać nie mogę. W tej chwili naprawdę ważą się losy Lenki. Chora klacz kolejnej szansy już nie dostanie. Jeśli nie zdążymy, całe dotychczasowe starania pójdą na marne.

Dlatego bardzo Was proszę o pomoc.
To naprawdę ostatnia nadzieja…

Monika

Aktualizacja 03.03.2026 – Kochani, dziękuję serdecznie za pomoc dla Lenki, udało się zebrać zaliczkę na czas. Do środy mamy czas na wykup bidulki i natychmiastową pomoc, bardzo proszę o dalsze wsparcie. Te kilkanaście godzin będzie kluczowe…

Monika

Aktualizacja – Kochani, dzień kończy się bardzo szybko, a my wciąż nie mamy całej zaliczki dla Lenki. Brakuje jeszcze 500 zł, by odroczyć jej wyrok.
Sytuacja jest niezwykle pilna. Czas ucieka, a razem z nim jej szansa na życie.
Bardzo proszę, udostępniajcie, przekazujcie dalej apel Lenki. Im nas więcej, tym większe jej szanse na ratunek. To naprawdę może zrobić różnicę.
Proszę z całego serca o wsparcie!
Monika
„Są takie historie, które bolą bardziej, bo od początku było w nich za mało dobra.”

Kochani, poznajcie Lenkę. Klacz, która według wielu już przegrała.

Lenka przeszła w życiu bardzo wiele. Niestety nie były to dobre rzeczy. Patrząc na nią, ma się wrażenie, że od dawna niesie w sobie ciężar, którego nikt nigdy nie próbował jej zdjąć. Utyka. Być może miała wypadek. Być może wydarzyło się coś, o czym nigdy się nie dowiemy, ale jedno jest pewne – nie trafiła tutaj przypadkiem.

Zbyt często, zamiast leczenia, zamiast troski, wybiera się najłatwiejsze rozwiązanie. Oddać. Pozbyć się. Wysłać tam, skąd nie ma już powrotu. Jest tylko droga w jedną stronę – do rzeźni.

Jeśli dziś nic nie zrobimy, Lenka wyruszy w nią po raz ostatni.

Lenka również kolkuje. Handlarz nie chce jej trzymać, bo dla niego to tylko problem. Na własny koszt wysłaliśmy weterynarza, bo pomoc była potrzebna natychmiast. Lenka bardzo dużo leży. Widać, że cierpi. Znosi ból, który towarzyszy jej od nie wiadomo jak długiego czasu.

Patrzy w milczeniu. Bez buntu. Jakby już przywykła do tego, że nic dobrego jej nie spotyka.
Musimy jej pomóc, ona sama nie ma żadnych szans.
Przegra, jeśli przejdziemy dziś obojętnie.

Drodzy Państwo, udało mi się wyprosić u handlarza czas do końca dzisiejszego dnia na spłatę zaliczki za jej życie. Jest poniedziałek, początek miesiąca, wiem, że będzie bardzo ciężko, ale muszę spróbować.

Do wieczora musimy zebrać 1700 zł zaliczki. Jeśli się uda, dostanę czas do środy, by spłacić Lenkę w całości i zabrać ją stamtąd.

Jest jeszcze coś, o czym muszę Wam powiedzieć.

Handlarz chciał już ją wywieźć. Zatrzymałam go. Błagałam. Zgodził się tylko pod jednym warunkiem, jeśli Lenka nie przeżyje, będę musiała rozliczyć się z nim do końca. Nie było innego wyjścia. To był jedyny sposób, by dać jej choć cień nadziei.

To ogromne ryzyko.
Ale większym byłoby nie zrobić nic.

Kochani, proszę Was, nie pozwólmy, by Lenka umarła w samotności i bólu. Ona tam jest sama. Cierpi. I tylko my możemy dziś zmienić jej los.

Błagam o pomoc.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem LENKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

LENKA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Lenkę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.