Laurka i Lokuś witają nowe życie!
Aktualizacja 06.07.2026 – Laurka i mały Lokuś są już z nami.😊
Osiołkowa mama i jej synek powoli przyzwyczajają się do nowego miejsca. Właśnie rozpoczęli krótką kwarantannę, ale już teraz mogę powiedzieć jedno, to naprawdę cudowne osiołki. Są bardzo łagodne, sympatyczne i uwielbiają towarzystwo ludzi oraz innych zwierząt. Nie sprawiają żadnych problemów, z ciekawością poznają otoczenie i każdego dnia coraz odważniej odkrywają swoje nowe życie.
Niebawem Laurka i Lokuś będą rozglądać się za swoim wymarzonym domem adopcyjnym. ❤️ Już dziś serdecznie zachęcam wszystkich, którzy marzą o adopcji, do wypełniania formularza:
https://www.konikimoniki.org.pl/adopcja-realna/
Z całego serca dziękuję Wam za pomoc i udostępnienie. To dzięki Wam ta osiołkowa rodzina dostała drugą szansę i już nigdy nie będzie musiała bać się o swoje życie. ❤️
Monika
Laurka i Lokuś bezpieczni! Dziękuję za pomoc!
Aktualizacja 26.06.2026 – Moi drodzy, mam dla Was bardzo dobrą wiadomość. Udało się uratować Lokusia i Laurkę!
Dzięki Wam osiołkowa mama i jej synek nie trafią do rzeźni. Dostali najcenniejszy dar, jakim jest życie i szansę na bezpieczną przyszłość.
Ja dziś zajmę się organizacją transportu i dopinaniem wszystkich formalności. Niebawem będą z nami, a wtedy oczywiście pokażę Wam, jak odnajdują się w swoim nowym domu.
Z całego serca dziękuję za pomoc, niebawem kolejne wieści.
Monika
LAURKA I LOKUŚ
Matka i dziecko czekają na cud
TO OSTATNI DZIEŃ, KIEDY MOŻEMY IM POMÓC!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł + transport
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 25.06.2026 – Drodzy Państwo, dziś mija termin spłaty Lokusia i Laurki.
Nie mam dobrych wiadomości. Do wykupu tej osiołkowej rodziny brakuje jeszcze 2200 zł. Do tego musimy doliczyć koszt transportu, który również trzeba będzie opłacić.
Bardzo się o nich boję. Czasu zostało już bardzo niewiele, a handlarz czeka tylko do wieczora na ostateczne rozliczenie.
Bardzo Was proszę o pełną mobilizację dla Lokusia i Laurki. W tej chwili każda pomoc jest na wagę złota, wsparcie, udostępnienia… To wszystko może przyczynić się do tego że nie trafią na ubój.
Musimy zdążyć.
Nie pozwólmy, by ta mama i jej synek stracili jedyną szansę na życie. Oni nie mogą umrzeć. Tak bardzo zasługują na to, by razem rozpocząć nowy, bezpieczny rozdział.
Błagam o pomoc.
Monika
Aktualizacja 24.06.2026 – Serdecznie dziękuję Państwu za pomoc dla Lokusia i Laurki. Udało się zebrać zaliczkę i tymczasowo zatrzymać wywóz. Do jutra handlarz poczeka ze spłatą, na ten moment brakuje jeszcze 2700 zł, by byli bezpieczni. Bardzo proszę o pamięć o nich i dalszą pomoc, to jedyna możliwość by ich uratować.
Monika
Kochani…
Stoją obok siebie. Przerażeni. Z wyrokiem.
Laurka i jej synek Lokuś.
W ich oczach widać strach. Ten prawdziwy, którego nie da się pomylić z niczym innym. Drżą całymi ciałami. Nasłuchują każdego dźwięku. Nie wiedzą, co będzie za godzinę, jutro, za kilka dni.
Laurka jest przerażona.
To mama, która całe życie chroniła swoje dziecko. Dziś sama nie potrafi go już ochronić. Stoi przy nim tak blisko, jak tylko może, jakby chciała zasłonić go własnym ciałem przed światem i złymi ludźmi. Co chwilę odwraca głowę w jego stronę, sprawdza, czy jest obok. Jakby bała się, że zaraz ktoś go zabierze.
A Lokuś nie odchodzi od niej nawet na krok.
Nie rozumie, dlaczego znaleźli się tutaj. Dlaczego nikt ich nie chciał. Dlaczego dla ludzi okazali się niewarci domu, opieki i miłości.
Ta mama i dziecko to odpady z hodowli. Ona ma już swoje lata, on jest ogierkiem, który nie da ani mleka ani nie urodzi kolejnych źrebiąt. Dla świata stali się zbędni. Niepotrzebni.
A kiedy zwierzę staje się zbędne, bardzo często kończy swoją drogę tam, gdzie kończą ją tysiące innych niechcianych zwierząt.
W rzeźni.
Nie mogę przestać myśleć o tym, że ona nie boi się tylko o siebie. Najbardziej boi się o swoje dziecko. Widzę to w jej oczach. Widzę w sposobie, w jaki przyciska się do Lokusia. Ona przeczuwa, że nie czeka ich nic dobrego.
Bo matki zawsze wiedzą.
I choć nie rozumieją ludzkich słów, doskonale czują, kiedy dzieje się coś złego.
Kochani,
Laurka to starsza ośliczka, jej synek ma pewnie z pół roku. Zostali skazani bo stali się problemem i dlatego trafili do handlarza, skąd mają jechać na rzeź.
Proszę o ratunek dla Laurki i Lokusia.
O pomoc w zebraniu zaliczki i danie szansy tej rodzinie osiołków. Dziś trzeba wpłacić 1400 zł zaliczki. Jeśli zdołamy to zrobić, handlarz poczeka na reszte pieniędzy.
Nie pozwólmy, by ta osiołkowa mama patrzyła, jak świat odbiera jej wszystko, co ma. Nie pozwólny zabić ich w ubojni.
Pomóżmy im wyrwać się z kolejki do rzeźni. Dajmy im szansę na życie i dobry dom.
Bo czasami jedyne, czego potrzeba, żeby ocalić cały czyjś świat, to wyciągnięta dłoń.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem LAURKA I LOKUŚ na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
LAURKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Laurkę i Lokusia
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom… Teraz ma wyrok śmierci!
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom... Teraz ma wyrok śmierci!Mamy
Kropeczka urodziła się u handlarza. Człowiek już skazał ją na śmierć!
Urodziła się u handlarza.Teraz ma umrzeć razem z mamą.Pomóżcie ocalić
Gdy zachorował, przestał być potrzebny. Guliwer trafi do rzeźni
Guliwer zachorował, więc jedzie na rzeź... Handlarz czeka do czwartku
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej!
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej! Aktualizacja 21.07.2026 - Kochani, bardzo
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Dom Na ZawszePomóż nam go utrzymać❤️ Kochani, bardzo często proszę
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje












