Dziękuję z całego serca za pomoc dla Kukiego!
Aktualizacja 12.12.2025 – Kochani, Kuki zakończył kwarantannę i oficjalnie dołączył do stada. Nasz 30-letni staruszek zrobił wielki krok w swoje nowe, spokojne życie.
Po kilku dniach odpoczynku i obserwacji ruszył pewnie przed siebie na podbój nowych terenów. To dzięki Wam ten moment w ogóle mógł nadejść. Podarowaliście mu najpiękniejszy prezent jakim jest życie i bezpieczeństwo.
Chłopczyk zaczyna swoją zasłużoną emeryturę.
Nie musi już się bać, nie musi walczyć, może po prostu być i cieszyć się każdym dniem. Niczego mu u nas nie zabraknie. To Wy odmieniliście jego historię, a nowy rozdział w jego życiu właśnie się rozpoczyna. Dziękuję Wam z całego serca, jesteście niezastąpieni.
Monika
Kuki uratowany! Ogromnie dziękuję!
Aktualizacja 06.12.2025 – Moi drodzy, ten dzień to coś niesamowitego… Dwie dobre wiadomości. Iskierka z mamą i Kuki są w pełni bezpieczni! Dziś umówię im transport i niebawem do nas przyjadą. Dziękuję Wam, sama nigdy nie dałabym rady im pomóc.
Wrócę do Was najszybciej jak to tylko będzie możliwe z kolejnymi wieściami, dziękuję jeszcze raz i życzę spokojnej soboty.
Monika
30 letni Kuki z jedyną nadzieją na życie. To walka z czasem.
Pilnie potrzebna pomoc!
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: NA JUŻ!
Aktualizacja – Kochani, brakuje już tylko 500 zł, by spłacić Kukiego i wyrwać go z rąk handlarza.
Sytuacja jest bardzo pilna… Przepraszam, że zawracam Wam głowę w sobotę, ale Kuki jest naprawdę na granicy swoich sił.
Nie wiem, ile jeszcze wytrzyma w tym miejscu. Bardzo proszę, jeśli ktoś może, pomóżcie.
To może być jego jedyna szansa na życie…
Monika
Drodzy Państwo, piszę ten apel dosłownie chwilę po tym, jak wróciłam od handlarza. Proszę, przeczytajcie…
Kuki. Stary koń, który ma ponad 30 lat. Słaby, stary, zmęczony jakby niósł na sobie ciężar całego świata. W jego oczach nie ma już nawet strachu, jest tylko zmęczenie. Takie, które mówi więcej niż słowa: „Ja już nie mam siły…”
Handlarz nie chce go trzymać, boi się ile czasu mu zostało, więc wywozi go najbliższym transportem…
I to jest cała prawda o tym miejscu. Dla nich Kuki nie jest staruszkiem, który całe życie pracował dla ludzi. Nie jest istotą, która czuje, pamięta, kochała. Jest problemem, który trzeba jak najszybciej zamienić w pieniądz.
Kiedy stałam przy nim, patrzył gdzieś w dal, jakby świat już nie miał dla niego żadnych barw. Nie wiem skąd jest, kto był jego człowiekiem, kto go porzucił… Ale po jego stanie widzę jedno: jego życie było bardzo ciężkie.
Bardzo.
Kochani, boję się, że Kuki nie dożyje poniedziałku, jeśli zostanie tam dłużej.
On nie ma siły walczyć.
On potrzebuje ratunku teraz, natychmiast.
Cena jego życia to 2700 zł. Do tego dochodzi transport, bez którego nie ma mowy, by go zabrać.
Nie wiem, gdzie szukać pomocy, nie wiem jak błagać skuteczniej. Jedyne, co mogę zrobić, to prosić Was, ludzi, którzy wielokrotnie pokazali, że dobro jeszcze istnieje.
Błagam, pomóżcie Kukiemu. To jego jedyna nadzieja. Sytuacja jest bardzo pilna, boję się najgorszego…
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem KUKI na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KUKI
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Kukiego
Matka i syn – jeśli mają żyć potrzebne deklaracje na utrzymanie
Matka i synJeśli mają żyć potrzebne deklaracje na utrzymanie Termin:
Staruszka Masia ma wyrok. Albo dziś my, albo jutro rzeźnia
NIE WIEM CZY URATUJEMY MASIĘ...TO OSTATNIE GODZINY, O 16 MIJA
Duszka odeszła…
Duszka odeszła... Termin spłaty mija za: Dni Godziny Minuty Sekundy
Sparaliżowany Boluś – trwa diagnostyka. Pilnie potrzebna pomoc
BOLUŚ JEST SPARALIŻOWANY!"Miałem mu dziś zawinąć te nogi szmatami, bo
Bułankę odwiedził kowal. Jest źle…
Bułanka prosi o wsparcie leczenia! Aktualizacja 15.12.2025 - Kochani, mam












