W imieniu Kubusia i swoim dziękuję za uratowanie mu życia!
Aktualizacja 14.11.2025 – Kochani, przychodzę dziś do Was z wieściami od Kubusia. Zobaczcie jaki z niego przystojniak. Osiołek dołączył do stada i już zawiera pierwsze przyjaźnie. Póki co najlepiej czuje się w towarzystwie Jasia oraz Biszkopcika. Spędza z nimi najwięcej czasu. 🙂
Kubuś jest bardzo miły i sympatyczny, nie mamy z nim żadnych problemów. Wizytę kowala oraz weterynarza również przeszedł ze spokojem. Reaguje pozytywnie na towarzystwo innych zwierząt jak i ludzi. Mimo ciężkich doświadczeń nadal okazuje zaufanie wobec świata. Chciałam Wam bardzo podziękować za ratunek i że nie byliście obojętni na jego los. Dzięki Wam może być tutaj z nami i cieszyć się życiem.
Zapraszam Was na krótki film. ❤
Kubuś uratowany!!! Dziękuję!
Aktualizacja 15.10.2025 – Kochani, cudowne wieści! Kubuś jest w pełni bezpieczny i już niebawem będzie z nami! Ogromnie dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie, bez Was nie miałabym żadnych szans mu pomóc w tak krótkim czasie. Niebawem kolejne wieści, osiołek zawdzięcza Wam życie, jeszcze raz bardzo dziękuję!
Monika
Sytuacja Kubusia jest tragiczna!
Termin spłaty mija za:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: 14.10.2025
Aktualizacja 14.10.2025 – TRAGICZNA SYTUACJA KUBUSIA! Handlarz nie zaczeka, dał nam czas tylko do końca dnia!
Kochani, jestem po rozmowie z handlarzem. Chciałam mu powiedzieć, że mam całą zaliczkę, że udało się, że Kubuś ma jeszcze szansę. Ale to, co usłyszałam, przerosło moje najgorsze oczekiwania.
Był pijany, bardzo… Bełkotał, krzyczał, a potem powiedział, że jego to nic nie interesuje i że w środę o świcie wywozi Kubusia, jeśli nie zapłacę całej kwoty do wtorku wieczora. Zamarłam. Nie wiedziałam, co powiedzieć. Nie sądziłam, że to wszystko potoczy się tak tragicznie…
Ja nie mam tych pieniędzy. Do pełnego wykupu Kubusia brakuje jeszcze 1100 zł, a do tego dochodzi koszt transportu. Nie wiem już, co robić, gdzie szukać pomocy. Siedzę i piszę te słowa, a w środku czuję tylko strach, bezsilność i rozpacz.
Kochani, to bardzo trudny wieczór. I wiem jedno, handlarz nie rzuca słów na wiatr. Jeśli nie zapłacę, w środę po Kubusiu nie będzie już śladu.
Nie wiem, co jeszcze mogę zrobić Przepraszam Was, że znowu proszę… Ale jesteście jedyną nadzieją dla Kubusia. A jeśli się nie uda – wybaczcie.
Zrobiłam wszystko, co mogłam.
Monika
Aktualizacja godz. 15:00 – Kochani, zostało już tak niewiele czasu do końca dnia, a Kubuś wciąż nie jest bezpieczny. Do zaliczki nadal brakuje 850 zł, a ja robię wszystko, co mogę, by go ocalić.
Próbowałam dziś jeszcze raz rozmawiać z handlarzem i niestety nie odebrał telefonu, nie chciał ze mną rozmawiać. Zbył mnie, jakby życie tego biednego staruszka nic nie znaczyło.
Nie wiem, czy zdążymy, nie wiem, czy się uda, ale przecież nadzieja wciąż jest. Błagam, pomóżcie uratować Kubusia przed najgorszym. Każdy grosik to szansa na jego życie.
Monika
Kubuś… stary, zmęczony życiem osiołek, który przez całe swoje życie był wierny ludziom. Woził dzieci, pracował, był posłuszny, spokojny, zawsze cichy i cierpliwy. Nigdy nie protestował, nigdy nie zawiódł. A gdy się zestarzał, ludzie odwrócili się od niego.
Zamiast godnej emerytury i spokojnej starości dostał wyrok śmierci.
Dziś stoi u handlarza, a o świcie ma zostać załadowany i wywieziony tam, skąd żadne zwierzę już nie wraca.
Przez lata był przerzucany z rąk do rąk, zmieniał domy, ludzi, aż w końcu, gdy przestał być „przydatny”, trafił tutaj, do miejsca, gdzie dla takich jak on nie ma litości. Kiedy go zobaczyłam, stał na dworzu i czekał… Cicho, jakby wiedział, że jego czas się kończy.
Patrzył przed siebie, zgaszonym wzrokiem, w oczach miał wszystko, zmęczenie, smutek, brak nadziei.
Kiedy odchodziłam, płakał. Widziałam te łzy, ten strach, to błaganie, którego nie da się zapomnieć.
Handlarz śmiał się, mówiąc, że to „tylko głupi osioł”. A Kubuś, gdy tylko ten podnosił rękę, odwracał głowę, jakby chciał zniknąć, jakby jeszcze raz chciał spróbować się schować przed światem, który tyle razy go skrzywdził.
Kochani, za jego życie trzeba zapłacić 1950 zł zaliczki. We wtorek rano ma być wywieziony, transport już zaplanowany. Jeśli jednak uda się wpłacić zaliczkę, handlarz obiecał, że odwoła transport.
Nie wiem, czy się uda…
Nie wiem, czy zdążymy… Ale obiecałam Kubusiowi, że po niego wrócę.
Nie mogłam inaczej. Miejsce dla niego czeka, bezpieczne, spokojne, ale żeby do nas trafił, musimy go najpierw uratować.
Proszę Was z całego serca o pomoc dla Kubusia. Niech jego historia nie zakończy się łzami i strachem, lecz spokojem, na jaki zasłużył po tylu latach służby człowiekowi.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem KUBUŚ na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KUBUŚ
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Kubusia
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga o litość!
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga
Bułanka jest bezpieczna! Teraz musimy ją wyleczyć…
Bułanka zaprzyjaźniła się z Basią Aktualizacja 08.12.2025 - Kochani, poznajcie
List do Mikołaja
Kochani, nasze końskie staruszki, ale także młodsi podopieczni po trudnych
🎄 Świąteczna Zbiórka – Mikołaj dla Naszych Podopiecznych 🎄
🎄 Świąteczna Zbiórka - Mikołaj dla Naszych Podopiecznych 🎅Owies, witaminki,






