Poznajcie uratowaną dzięki Wam Kruszynkę 🙂
Aktualizacja 19.08.2025 – Kochani, Kruszynka dotarła do nas w długi weekend. Od razu udało mi się umówić dla niej weterynarza i kowala. Po krótkiej kwarantannie dostała zielone światło, aby dołączyć do reszty stada.
Kucka jest przesympatyczna i bardzo towarzyska. Lgnie do ludzi, a w jej oczach widzę wdzięczność, mimo całego zła, które ją spotkało, nadal jest ufna. A Wy pokazaliście jej, że warto, że na świecie są też dobrzy i empatyczni ludzie. Za co z całego serca Wam dziękuję w imieniu swoim i Kruszynki. Gdyby nie Wy, już by jej z nami nie było i nikt by o niej nie pamiętał. A jednak jest i czeka ją jeszcze wiele dobrego.
Dziękuję, że jesteście!
Aktualizacja 15.08.2025 – Moi drodzy, prócz tego że uratowaliście Malinkę i Cukiereczka, to jeszcze na koniec udało się spłacić na czas życie Kruszynki. Tak bardzo się cieszę… Martwiłam się czy zdążymy, zadanie naprawdę było trudne, ale to już za nami. Cała trójka wyczekuje transportu, a po kwarantannie i badaniach, dołączą na padoki do uratowanych zwierząt.
Ogromnie dziękuję, sama nie miałam żadnych szans im pomóc. Wkrótce wrócę do Was z kolejnymi wieściami. Życzę Wam spokojnego długiego weekendu oraz pięknej pogody!
Monika
Dla Kruszynki to nie koniec… Kucka jest w pełni bezpieczna!
Termin spłaty mija za:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ…
Aktualizacja 14.08.2025 – Zostało już tylko kilka godzin! Kilka godzin, które zdecydują, czy Kruszynka będzie mogła jeszcze poczuć trawę pod kopytkami, ciepło słońca na grzbiecie i dotyk dobrej dłoni.
Czy też jutro o świcie wyruszy w swoją ostatnią podróż – do rzeźni.
Do jej wykupu wciąż brakuje 1050 zł, a do tego dochodzi koszt transportu.
To wszystko musimy rozliczyć dziś. Handlarz jest nieugięty, żadnego przedłużenia, żadnej litości.
Kochani, błagam, to ostatnia szansa. Nie mamy już czasu na wahanie. Jeśli dziś się nie uda, jutro będzie za późno.
Monika
Aktualizacja 13.08.2025 – Kochani, ogromne szczęście i radość! Kruszynka zebrała zaliczkę, a nawet więcej. Handlarz zgodził się poczekać z rozliczeniem tylko do czwartku, ze względu na długi weekend. W tej chwili do wykupu brakuje jeszcze 1800 zł oraz trzeba doliczyć transport. Szanse są, nadzieja też… Mam nadzieję że zdążymy.
Monika
„Jestem Kruszynka…
Nie pamiętam już, ile razy zmieniałam miejsce i ludzi. Wiem tylko, że zawsze byłam gdzieś „przejściowo”.
Kiedyś woziłam dzieci. Byłam cierpliwa, delikatna. Ale pewnego dnia stało się coś, co wszystko zmieniło… Ugryzłam. Nie złośliwie, nie z gniewu, po prostu się przestraszyłam.
I wtedy zapadł wyrok.
Sprzedano mnie. Potem kolejny handlarz… i kolejny. Obce ręce, zimne spojrzenia, brak troski. Wszędzie czułam się niechciana. Teraz stoję w miejscu, z którego nie ma powrotu.
Czuję zapach krwi i strachu. Słyszę odgłosy, których nie chcę słyszeć.
Nie rozumiem, co zrobiłam, by tu trafić. Ale wiem, że już nic ode mnie nie zależy.
Zostało tylko czekanie. Na koniec.”
Kochani, los Kruszynki łamie serce.
Gdy poznałam jej historię pełną tułaczki, smutku i braku miłości – poczułam, jakby ktoś ścisnął mnie za gardło. Ile jeszcze może znieść jedno, tak maleńkie i delikatne stworzenie? Ile razy można tracić wszystko, zanim całkowicie zgaśnie w niej wiara, że ktoś będzie inny niż poprzedni właściciele?
Jutro ma umrzeć. W rzeźni.
Handlarz odmówił rozmowy o czasie i ustępstwach. Powiedział krótko:
„Transport jest zamówiony. Jeśli dziś dostanę 900 zł zaliczki, odwołam. Jeśli nie – koniec.”
To nie jest pusta groźba. On nie żartuje. Z doświadczenia wiem, że jeśli nie zapłacę, jutro nad ranem Kruszynka wyruszy w swoją ostatnią podróż.
Mamy tylko kilka godzin, by odmienić jej los. Nie wiem, czy się uda… Ale muszę spróbować. Dla niej. Dla tej małej, która nigdy nie dostała od życia nic dobrego. Która w zamian za lata posłuszeństwa i cierpliwości dostała wyrok śmierci.
Kruszynka zasługuje na spokojną starość, na opiekę, na kogoś, kto spojrzy na nią z czułością, choćby pierwszy raz w życiu. Ona już wystarczająco się bała, wystarczająco cierpiała. Nie pozwólmy, by umarła w poczuciu, że całe jej życie było tylko pasmem krzywd.
Błagam, pomóżcie ocalić jej życie.
Każda wpłata, każde udostępnienie, każdy gest, może sprawić, że jutro Kruszynka nie stanie się kolejnym bezimiennym numerem w rzeźni, ale zacznie nowy rozdział, w którym wreszcie ktoś będzie chciał ją przytulić.
Ona jest bezbronna. A to może być ostatni dzień, w którym ktoś zechce o nią zawalczyć.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem KRUSZYNKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KRUSZYNKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Kruszynkę
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga o litość!
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga
Bułanka jest bezpieczna! Teraz musimy ją wyleczyć…
Bułanka zaprzyjaźniła się z Basią Aktualizacja 08.12.2025 - Kochani, poznajcie
List do Mikołaja
Kochani, nasze końskie staruszki, ale także młodsi podopieczni po trudnych
🎄 Świąteczna Zbiórka – Mikołaj dla Naszych Podopiecznych 🎄
🎄 Świąteczna Zbiórka - Mikołaj dla Naszych Podopiecznych 🎅Owies, witaminki,










