Jak mija grudzień Kluseczce?
Aktualizacja 05.12.2025 – Kochani, Kluseczka przesyła Wam gorące pozdrowienia, aby dodać choć trochę ciepła w tym grudniowym okresie.
Jak możecie zobaczyć niczego jej u nas nie brakuje, w końcu zaczyna wyglądać jak prawdziwa kluska. 😉
Widać że czuje się coraz lepiej, bo wychodzi z niej diablica. Zaczepia i gania inne konie, mała zadziora. No cóż… ma swój charakterek, ale jest w tym wszystkim niesamowicie urocza.
Zapraszam na krótki filmik z jej udziałem.
Aktualizacja 03.07.2025 – Kochani, wybaczcie że tak późno dzielę się z Wami aktualizacją Kluseczki. Dziewczynka jest już z nami od jakiegoś czasu, szczęśliwa, spokojna, a przede wszystkim bezpieczna. Zdążyła się już dobrze zapoznać ze stadem, bardzo szybko zaklimatyzowała się i zyskała nowych przyjaciół.
Kluseczka poznała wreszcie życie z tej lepszej strony. Teraz troska, miłość i wolność to jej codzienność. Każdy dzień to dla niej coś wyjątkowego, w końcu nie musi walczyć i czekać w strachu na kolejny.
A to wszystko udało się dzięki Waszej pomocy. Z całego serca dziękujemy, że nie przeszliście obok niej obojętnie. Dziękujemy każdej osobie, która uwierzyła, że warto o nią zawalczyć. To dzięki Wam takie cuda stają się możliwe.
Aktualizacja 24.04.2025 – Kochani, udało się! Kluseczka jest w pełni bezpieczna! Jeszcze dziś umówię dla niej transport i jak tylko dojedzie to wrócę do Wasz kolejnymi wieściami. Musimy koniecznie ją przebadać, ponieważ choruje na RAO i tylko odpowiednie warunki dadzą jej długie dobre życie. Kochani, dziękuję jeszcze raz za wsparcie i pomoc, bez Was nie miałam żadnych szans jej pomóc.
Monika
Kolejny cud dla Kluseczki. Udało się!
Termin spłaty mija za:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 23.04.2025 – Kochani… to już dziś. Ostateczny termin spłaty Kluseczki.
Uratowaliśmy wczoraj Klapcia, udało się również spłacić źrebną Kulkę… Ale jedna z nich wciąż stoi samotna i czeka na cud, którego może już nie być. Kluseczka – starsza, schorowana klacz z RAO – wciąż nie jest bezpieczna. A czasu praktycznie nie ma.
Do jej wykupu w tej chwili brakuje jeszcze 1200 zł. Do tego dochodzą koszty transportu, leczenia, diagnostyki, opieki weterynaryjnej… Jeśli dziś przejdziemy obok obojętnie – jutro Kluseczka straci wszystko. Już nie będzie kogo ratować. Nie będzie do czego wracać. Będzie tylko cisza.
Proszę Was, z całego serca – nie pozwólmy jej zginąć. Niech ten dzień nie będzie jej ostatnim.
Monika
Aktualizacja 18.04.2025 – Moi drodzy, dziękuję serdecznie za pomoc i wsparcie dla Kluseczki. Udało nam się zebrać potrzebną zaliczkę i tym samym odroczyć termin. Handlarz zgodził się poczekać do środy ze spłatą. To kilka dni, ale wiem że każdy w tym czasie będzie miał swoje sprawy, co doskonale rozumiem, więc boję się czy zdołamy jej pomóc. Proszę, pamiętajcie o niej, Kluska wciąż nie jest w pełni bezpieczna.
Monika
Kochani… piszę do Was z ogromną nadzieją że nie przejdziecie koło tej historii obojętnie. Dziś błagam o pomoc dla Kluski – starej, schorowanej klaczy, która jutro o świcie ma zostać wywieziona na śmierć. Kluska ma RAO – chorobę płuc, która sprawia, że każdy oddech to męka. Kaszle, dusi się, nie może swobodnie oddychać. A mimo to nadal żyje… Patrzy cicho, jakby już wiedziała, że nikt nie chce jej pomóc. Bo dla handlarza to tylko problem, który trzeba jak najszybciej sprzedać. Ma być wywieziona jutro rano. Bez żalu. Bez cienia litości.
Za kilka dni święta. Ludzie usiądą przy stołach, z bliskimi, z sercem pełnym ciepła. A Kluska? Kluska pojedzie do rzeźni. Sama, zapomniana, z chorobą, która dusi ją od środka. To będą jej ostatnie godziny, jeśli nic się nie zmieni… A przecież to nie musi tak wyglądać. RAO to nie wyrok. Gdyby tylko dostała szansę… czyste powietrze, cichy kąt, sterydy, suplementy…
Gdyby ktoś się pochylił i powiedział: „Zostań. Dam ci opiekę”. Ale u handlarza nie ma miejsca na leczenie. Tam jest tylko śmierć.
Dziś mogę jeszcze coś zrobić. Ale muszę wpłacić zaliczkę – 1300 zł. Tylko tyle i aż tyle. Jeśli zdążymy, handlarz da kilka dni na zebranie reszty. Życie Kluski wyceniono na 4600 zł. Nie wiem, czy się uda… ale muszę spróbować. Nie mogę pozwolić, by odeszła bez walki. By zakończyła życie w chłodzie, w bólu, w samotności.
Kochani, wiem, że macie swoje troski, obowiązki, przygotowania. Ale błagam Was – pomyślcie dziś o niej. O starej, chorej klaczy, która chciałaby po prostu jeszcze żyć. Choć trochę. Choć odetchnąć bez bólu. Niech to nie będą jej ostatnie święta. Niech nie odjeżdża jutro na śmierć. Pomóżcie jej, proszę.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem KLUSKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KLUSKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Kluskę
Dzikie koty proszą o pomoc
Dzikie koty proszą o pomoc! Potrzebna kwota: 1000 złTermin rozliczenia:
Rodzina alpak czeka na pomoc. Proszę, ratujmy je!
Rodzina alpak czeka na pomoc.Proszę, ratujmy je! Termin spłaty mija
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam o pomoc dla Guziczka!
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga o litość!
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga
Bułankę odwiedził kowal. Jest źle…
Bułanka prosi o wsparcie leczenia! Aktualizacja 15.12.2025 - Kochani, mam
List do Mikołaja
Kochani, nasze końskie staruszki, ale także młodsi podopieczni po trudnych









