Klepka uratowana! Ogromnie dziękuję!
Aktualizacja 08.02.2026 – Udało się zebrać środki na ratunek Klepki!
Po przyjeździe czeka ją kwarantanna, wizyta weterynarza i kowala, a potem to, czego nigdy w życiu nie miała, czyli upragniony spokój. Spokojna starość, bez bólu, bez strachu, bez ciężkiej pracy.
Z całego serca dziękuję Wam za wsparcie, udostępnienia i dobre słowo. To dzięki Wam Klepka dostała szansę na godną emeryturę i życie, którego nikt wcześniej jej nie podarował.
Po raz kolejny pokazaliście, że nawet dla tych zwyczajnych, niewidocznych, zapomnianych warto walczyć.
Niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami o Klepce.
Dziękuję, że jesteście.
Monika
Zwykła, wiejska kasztanka błaga o życie.
DZIŚ OSTATECZNY TERMIN
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 07.02.2026 – Kochani, przepraszam, że zawracam Wam głowę w sobotę, ale nie mam innego wyjścia.
Dziś mija termin spłaty Klepki. Do wykupu brakuje jeszcze 700 zł, do tego dochodzi transport…
Handlarz uprzedził mnie wprost, że nie będzie żadnego przedłużenia.
Albo dziś zapłacę, albo mam o niej zapomnieć.
Kochani, jesteśmy tak strasznie blisko.
Po tylu dniach walki, stresu i nadziei wszystko rozstrzyga się właśnie teraz. Klepka czeka na tę ostatnią decyzję…
Bardzo proszę o wsparcie. Nie pozwólmy, żeby to wszystko skończyło się w rzeźni.
Monika
Aktualizacja 04.02.2026 – Moi drodzy, zebraliśmy drugą ratę dla Klepki! Za nami kolejny krok do tego, by podarować jej życie, za co z całego serca dziękuję. Na sobotę handlarz wyznaczył ostateczny termin, na ten moment brakuje jeszcze 1200 zł. Bardzo proszę, pomóżcie ją uratować, jesteśmy już tak blisko.
Monika
Aktualizacja 03.02.2026 – Kochani, dziś mija termin spłaty raty za życie starej Klepki.
Wiem, że to „zwykła” klacz. Nie wyróżnia się, nie przyciąga wzroku, nie porusza serc tak, jak młode czy chore zwierzęta. Ale ona też chce żyć. Tak samo jak my. A człowiek lada dzień może jej to życie odebrać, jeśli dziś nic nie zrobimy.
To kolejny dzień walki i ogromnego stresu. Kolejny dzień proszenia. Ale wierzę, że warto, bo Klepka sama nie ma żadnych szans w tym starciu. Jest stara, zmęczona, bezbronna. Nie ucieknie, nie zaprotestuje, nie obroni się.
Do raty za jej życie brakuje jeszcze 1500 zł.
Te pieniądze musimy zebrać dziś. Inaczej jutro handlarz ją wywiezie. Nie chce czekać. Kazał dać znać do wieczora, jak wygląda sytuacja.
Bardzo proszę Was kolejny raz o pomoc. Jej życie może zaraz się skończyć.
A jeśli ją ocalimy, damy jej coś, czego nigdy nie miała, spokojną, godną emeryturę, bez bólu i cierpienia.
To jedyna szansa. Kolejnej nie będzie.
Proszę, pomóżcie Klepce.
Monika
Aktualizacja 31.01.2026 – Kochani, dziękuję serdecznie za pomoc dla Klepki. Zebraliśmy zaliczkę, a handlarz wyznaczył termin kolejnej raty na wtorek. Musimy zebrać kolejne 3000 zł, bardzo proszę, pamiętajcie o niej przez te kilka dni.
Monika
Kochani…
Jest taka klacz. Zwykła, wiejska kasztanka. Jedna z tych koni, które całe życie stoją gdzieś z boku ludzkich spraw i nigdy nie są dla nikogo naprawdę ważne. Nie są kochane ani tratowane jak członek rodziny. Ma na imię Klepka. Jest stara, zniszczona i oczywiście niepotrzebna.
Od młodości pracowała, ciągnęła wóz, orała ziemię, dźwigała ciężary, które nigdy nie były jej. A w między czasie rodziła. Co roku. Źrebaki zabierane kilka miesięcy po urodzeniu, sprzedawane były na rzeź, by ludzie zarabiali.
Nikt jej nigdy nie zaplatał grzywy, nie głaskał z troską. Nie kupował dobrych pasz, potrzebnych witamin, nie wzywał kowala by łatwo było jej chodzić. Nikt nie pytał, czy boli. Była przerzucana z miejsca na miejsce, sprzedawana dalej i dalej, dokładnie tak, jak sprzedaje się zużytą rzecz, która jeszcze „może coś pociągnie”. Dopóki miała siłę, była potrzebna znajdowali się kolejni kupcy. Gdy zaczęła słabnąć, stała się problemem.
Dziś Klepka jest już stara. Jej wykorzystane ciało już nie daje rady – kuleje, każdy krok sprawia jej ból, starość wisi na niej jak ciężki płaszcz, którego nie da się zdjąć.
Latami nierobione kopyta, wiek, wysiłek zebrały żniwo. Nie ma w niej już energii, nie ma walki. Jest tylko ciche trwanie i pogodzenie się z nadchodzącą śmiercią.
Gdy ponownie trafiła na sprzedaż, nie było już kupca. Nie było nikogo, kto chciałby ją jeszcze „mieć”. Poszła w ręce handlarza i jest teraz tuczona na rzeź. Jest taka biedna, taka przerażona.
Kiedy do niej podeszłam, nie cofnęła się ani o krok. Stała spokojnie, grzeczna aż do bólu serca, jakby całe życie uczyła się nie sprawiać kłopotu. Pogłaskałam ją po szyi, przytuliłam, i choć sprawiało jej to przyjemność było widać, że w niej nie ma już nadziei na pomoc. Klepka już niczego nie oczekuje.
Jakby starość zabrała jej nie tylko siły, ale i wiarę, że ktoś może chcieć ją ocalić.
To jest najstraszniejsze. Jest ta cicha zgoda na koniec. Zrezygnowana.
Kochani,
dla mnie oddanie starego konia na rzeź jest okropną zdradą, której nie umiem pojąć. Nie rozumiem, jak można tak postąpić i spokojnie patrzeć w lustro. Te wyniszczone staruszki mają specjalne miejsce w moim sercu i nie umiem przejść obojętnie obok ich cierpienia. Gdybym tylko mogła, dałabym im wszystkich schronienie. Dla mnie to zaszczyt, że mogę się nimi zajmować, one są takie mądre.
Proszę z serca o ratunek dla starej Klepki. cena jej życia to 6500 zł.
Dziś potrzebna jest zaliczka, 1500 zł.
Dziś, bo dla starej klaczy czas nie daje drugich szans.
Klepka nie obieca niczego. Nie będzie już pracować. Nie urodzi źrebaka. Nie da zarobić człowiekowi.
Ona chce tylko nie jechać dalej. Chce dożyć swoich ostatnich dni w spokoju, którego nigdy nie miała. I gdy nadejdzie jej czas, położyć się na zielonej łące, ogrzać ciało w słońcu i spokojnie zasnąć.
Proszę Was…
Nie pozwólmy, by ją zabito w ubojni. Niech choć na koniec życia ktoś wybierze ją nie dlatego, że się opłaca, ale dlatego, że zasługuje.
Proszę o pomoc.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem KLEPKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KLEPKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Klepkę
Sparaliżowany Boluś – rehabilitacja przynosi efekty
BOLUŚ JEST SPARALIŻOWANY! "Miałem mu dziś zawinąć te nogi szmatami,
Dla Tosi nie szukano nowego domu. Trafiła prosto do handlarza…
Dla Tosi nie szukano nowego domu. Trafiła prosto do handlarza...DZIŚ
SONGO JUŻ PO OPERACJI. WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE…
SONGO JUŻ PO OPERACJI. WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE... Aktualizacja 05.02.2026
Bułankę odwiedził kowal. Jest źle…
Bułanka prosi o wsparcie leczenia! Aktualizacja 15.12.2025 - Kochani, mam






