Kinia odeszła… Żegnaj, Kochana…
Aktualizacja – Kochani, mam dziś bardzo smutną wiadomość. Kinia odeszła.
Dzięki Wam dostała jeszcze rok. Rok, którego miało nie być. Zamiast umrzeć w rzeźni, dostała bezpieczeństwo, spokój i czas. Mogła po prostu żyć, bez strachu o jutro.
Niestety jej czas dobiegł końca i Kini nie ma już z nami.
Dziękuję Wam, że wtedy podarowaliście jej życie. Że jej ostatni rok wyglądał zupełnie inaczej, niż zaplanował dla niej człowiek.
Dziękuję, że byłaś z nami, kochana. Będzie nam Ciebie brakowało.
Żegnaj, Kiniu…
Monika
Aktualizacja 05.03.2025 – Kochani, niosę do Was kolejne wieści o naszej Kini. W tej chwili klacz przebywa w klinice, gdzie lekarz robi wszystko, co może, by jej pomóc. Jej stan jest bardzo poważny. Z ropnia spuszczono kilkadziesiąt litrów ropy. Rokowanie jest niestety ostrożne…
Trzymajcie kciuki co sił.
Aktualizacja 05.03.2025 – Kochani, udało się! ❤️
Kinia jest bezpieczna! Dzięki Wam, Waszej determinacji i ogromnym sercom, dziś możemy odetchnąć z ulgą. Nie potrafię wyrazić, jak bardzo jestem wdzięczna za Wasze wsparcie i każdą złotówkę, która pomogła ocalić jej życie.
Kinia nie musi się bać, co ją czeka. Przed nią leczenie i odpoczynek, ale co najważniejsze – życie.
Z całego serca Wam dziękuję. To kolejny cud, który wydarzył się dzięki Wam. Niedługo wrócę z kolejnymi informacjami o Kini.
Monika
UDAŁO SIĘ! KINIA URATOWANA!
Termin spłaty mija za:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 04.03.2025 – Kochani, to już dziś…
Nie wiem, co mam napisać. Boję się, że nie zdążymy, że te 1200 zł to mur nie do przeskoczenia. Dziś mija termin spłaty Kini. Handlarz nie chce już słuchać, nie interesuje go, ile miłości otrzymała od Nikoli, ile radości wniosła do jej życia, ani że jest chora i wymaga leczenia. Dla niego liczą się tylko pieniądze.
Powiedział jasno – do końca dnia musi mieć całą kwotę, albo wywozi Kinie. A wtedy jej los będzie przesądzony. Nie możemy na to pozwolić.
Kinia jest ciężko chora. Potrzebuje opieki, leczenia, miłości, a nie bezdusznej rzeźni. To nie może się tak skończyć. Zostały tylko godziny. Nie wiem, co będzie, jeśli nie zdążymy. Proszę, pomóżcie. Nie mogę powiedzieć Nikoli, że to koniec…
Monika
Aktualizacja 01.03.2025 – Kochani, nie wiem jak Wam dziękować. Zebraliśmy zaliczkę dla Kini i tym samym udało się odroczyć termin. Handlarz poczeka na kolejną ratę do wtorku. Bardzo proszę, pamiętajcie o niej przez ten czas. Nie możemy pozwolić, by ją zabito…
Monika
Kochani moi, w ubiegłym roku na targ koni do Pajęczna została przywieziona Kinia. Wielka, ciężka klacz zimnokrwista. Klacz niebywale spokojna i poczciwa. Na ten sam targ z rodzicami przyjechała Nikola. Oni wszyscy przyjechali do Kini. Nikola znała Kinie od dawna i kochała ją tak, jak kochać konia potrafią tylko małe dziewczynki. Wtulona w swoją końską przyjaciółkę, która stała w oczekiwani na klienta uwiązana do rury między innymi końmi. Z rękami wplecionymi w jej jasną grzywę, zalewała się łzami bo wiedziała, że rodziców nie stać na zakup Kini, a klacz zimnokrwista, nieźrebna, niż znajdzie klienta innego niż ubojnia.
Znałam handlarza, który wystawiał na sprzedaż Kinie, od niego czasem konie. Wiedząc o sytuacji nie mogłam przejść obojętnie i zostawić Kini i Nikoli. Ustaliliśmy cenę, dałam handlarzowi zaliczkę. Do spłaty zostało 10000, które zgodził się rozłożyć na raty. Kinia prosto z targu została przewieziona do domu Nikoli i jej rodziców, którzy mają inne konie. Radości nie było końca.
Przez te kilka miesięcy handlarz kilkukrotnie upominał się o spłatę klaczy. Dawałam mu niewielkie raty, a że wykupowaliśmy od niego inne konie, ustępował i czekał dalej na pieniądze. Nie był zadowolony ale skoro zarabiał, przystawał na moje warunki.
Liczyłam, że pomału, pomału uda mi się Kinię spłacić bez robienia kolejnej zbiórki. Koń cały czas miał ogrom miłości i cudowną opiekę Nikoli i jej rodziny, więc byłam spokojna.
Ale sytuacja się zmieniła.
Kinia od jakiegoś czasu zaczęła chorować, kilkukrotnie kolkowała, a ostatnio lekarz znalazł dużego ropnia koło macicy i ocenił jej stan jako poważny, a rokowanie niepewne. Leczenie trwa, ale handlarz wiedząc o chorobie zażądał spłaty Kini, bojąc się, że jeśli stanie się coś złego on nie odzyska pieniędzy.
Kochani, przepraszam za kolejną zbiórkę, kolejną prośbę. Miałam nadzieję, że pomału spłacę Kinię do końca bez pisania do Was o wsparcie. Ale sytuacja się skomplikowała. Handlarz chce resztę pieniędzy na już, zostało 4800 zł, dziś muszę mu dać połowę tej kwoty, a po niedzieli resztę.
Kochani, proszę z całego serca ratujcie. Kinia jest bardzo chora, Nikola i jej rodzice bardzo przeżywają to co się dzieje, a handlarz w obecnej sytuacji nie ustąpi.

Przekaż darowiznę z imieniem KINIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KINIA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Kinię
Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała wyrok śmierci…
PILNA ZBIÓRKA Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała
Tragiczna sytuacja Toli…
PILNA ZBIÓRKA Tragiczna sytuacja Toli! Zostało kilka godzin... prosimy o
Rubel przed szansą na życie. Proszę, pomóż go ocalić!
PILNA ZBIÓRKA Rubla mogło już tu nie być... MAMY TYLKO
Łzy i wyrok śmierci… Grota jedzie na rzeź
PILNA ZBIÓRKA Łzy i wyrok śmierci... Los Groty jest przesądzony.
Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa…
PILNA ZBIÓRKA Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa... 💰
Bezdomność kotów zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się wydaje
PILNA ZBIÓRKA Bezdomność zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się








