Aktualizacja 13.03.2025 – Dzień kowala u Pani Kasi i jej podopiecznych – czas na obowiązki!
To niesamowite jak zwierzęta, które doświadczyły tyle cierpienia, potrafią na nowo zaufać człowiekowi. Laura, Sara, Karusia, Olcha i Maciuś – każde z nich przeszło trudną drogę, ale dziś żyją spokojnie, bez strachu o jutro.
Dzień kowala to dla nich nie tylko rutynowy zabieg pielęgnacyjny, ale też symbol tego, jak bardzo zmieniło się ich życie.
To wszystko dzięki Wam! Wasza pomoc sprawiła, że mogą żyć godnie i bezpiecznie. Dziękujemy, że jesteście z nami.
11.07.2022 – Brak mi słów by opisać to co czuję… Karusia została już ocalona! Kucka przebywa już w naszym ośrodku, a jej życiu nic nie zagraża. Teraz czeka ją wizyta weterynarza. Kochani, bardzo Wam dziękuję, Karusia przeżyła bardzo wiele smutnych chwil w swoim życiu, ale dzięki Wam ma szansę jeszcze poczuć się szczęśliwa. Dziękuję. Niebawem więcej informacji oraz zdjęcia.
Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540
Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was, za co bardzo dziękuję.
06.07.2022 Kochani, proszę z całego serca o pomoc. To ostatnie chwile by uratować Karusię. W piątek minie termin, jeśli się uda jej spłacić, Karusia straci życie. Błagam o ratunek dla bidulki.
Jeśli masz pytania – proszę o kontakt: Monika 570 666 540
Fundację prowadzę sama, nie mam pracowników ani biura ale mam Was i wierzę, że wspólnie uratujemy Karusię
Koszt wykupu i transportu: 2700 zł
Termin spłaty 08.07.2022
Karusia straciła swoje dziecko chwilę temu. Maluszek chorował na zołzy, kaszlał, z dnia na dzień był słabszy. Handlarz mówi, że źrebak miał się sam wylizać, leczyć go nie miał zamiaru. Nie wylizał się. Któregoś poranka mężczyzna zastał Karusie biegająca wkoło martwego dziecka. Trącała nosem stygnące ciało maluszka, wołała go rozpaczliwie, popychała kopytkiem zachęcając, by wstał. Na nic to wszystko, Karusiu. Na nic… już za późno
Karusia tamtego poranka straciła wszystko, co dla niej najcenniejsze. Pochłonęła ją rozpacz, bo nic nie jest w stanie wypełnić tej pustki. Stoi w oborze i nie reaguje na nic. Ma dosyć swojego podłego życia, które zgotował jej człowiek. Wołana nie podchodzi, nie chce mieć z ludźmi nic wspólnego.
Karusia jest tutaj już sama, czeka na ten ostatni dzień i nie liczy już na nic, prócz śmierci, która zbliża się wielkimi krokami. Możemy zawrócić ją z drogi do rzeźni. By tak się stało, musimy zebrać 2700 zł. Mamy tylko jedną szansę, musimy zrobić wszystko, by się udało. Proszę, pomóżmy jej razem. Mamy tydzień na zabranie tej kwoty. 8 lipca minie termin splaty.
Ratuję Karusię
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Dokonaj darowizny z imieniem
Karusia
na konto
PKO BP: 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
Fundacja "KONIKI MONIKI"
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
Karusia
na numer 7420
(koszt 4,92zł)
na numer 7928
(koszt 11,07zł)
Dzikie koty proszą o pomoc
Dzikie koty proszą o pomoc! Potrzebna kwota: 1000 złTermin rozliczenia:
Rodzina alpak czeka na pomoc. Proszę, ratujmy je!
Rodzina alpak czeka na pomoc.Proszę, ratujmy je! Termin spłaty mija
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam o pomoc dla Guziczka!
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga o litość!
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga
Bułankę odwiedził kowal. Jest źle…
Bułanka prosi o wsparcie leczenia! Aktualizacja 15.12.2025 - Kochani, mam
List do Mikołaja
Kochani, nasze końskie staruszki, ale także młodsi podopieczni po trudnych








