Żegnaj Kalinko…
Aktualizacja – Kochani, brak mi słów, by opisać co czuję… Kalinka odeszła, pogalopowała za tęczowy most…
Tak nagle, niespodziewanie, bez zapowiedzi…
Dziękuję Wam za podarowanie jej ostatnich lat życia w dobrym miejscu. Niczego jej nie brakowało… Mam nadzieję że tam gdzie jest, zielone łąki rozciągają się dla niej po sam horyzont. Do zobaczenia, kiedyś…


Aktualizacja 18.10.2022 – Piękna Kalinka przesyła serdeczne pozdrowienia ze swojego domu adopcyjnego. Zdążyła się już zdecydowanie zaaklimatyzować, choć jak widać na fotce pozuje dość nieśmiało. Kto wie, może kamera ją zawstydza? Dziś jednak takie zmartwienie dla niej to błahostka. Przecież zaledwie kilka tygodni temu walczyła o życie w trudnych warunkach.
Kalince udało się znaleźć wspaniały dom i wyjść z trudnej sytuacji dzięki Wam i waszej pomocy, za co serdecznie dziękuję. Teraz znów daje mnóstwo uśmiechu dzieciom i swoim opiekunom. Kalince i jej nowej rodzinie życzę wszystkiego dobrego!
Aktualizacja 06.10.2022 – Kochani, chciałam się z Wami podzielić wieściami od Kalinki. Ta wspaniała klacz nie dawno skradła serce swoich nowych opiekunów i właśnie dziś pojechała do nowego domu adopcyjnego!
Aktualizacja 18.08.2022 – Kalinka uratowana! Serdecznie dziękuję za wsparcie dla biedaczki i przepraszam za opóźnienie w aktualizacji. Bardzo dużo się u mnie teraz dzieje. Kalinka przyjechała wprost od handlarza do mnie, gdzie odwiedził ją kowal oraz weterynarz. Teraz ma czas na regenerację co znakomicie jej wychodzi, ponieważ widać że odzyskała energię do życia!
Z całego serca dziękuję za każde wsparcie.
22.07.2022 – Kalinka uratowana! Dzięki wielkiemu zaangażowaniu i wsparciu udało się spłacić zadłużenie Kalinki i tym samym uratować ją przed rzeźnią.
Dzięki Wam Kalince już nic nie grozi. Niebawem kolejne informacje i zdjęcia. Zachęcam do śledzenia!
Koszt wykupu i transportu: 6700 zł
Termin spłaty 22.07.2022
Aktualizacja 20.07.2022 – Kalince niestety los nie sprzyja. Brakuje jeszcze 1300 zł żeby ją uratować. W piątek muszę za nią zapłacić.
Potem nie da zrobić się już nic. Bardzo Was proszę, nie odwracajcie wzroku od Kalinki. Wierzę że wspólnie uda nam się ją uratować i zapewnić bezpieczną emeryturę.
Kalinkę spotkałam podczas wizyty u handlarza.
Bardzo ufnie podeszła do mnie i wsadziła mi głowę pod pachę. Z moich oczu popłynęły łzy. Jak można konia, który całe życie pomagał chorym dzieciom oddać na rzeź. Świat jest taki okrutny dla bezbronnych zwierząt, które nie mogą walczyć o swoje prawa. Mimo tego że nie miałam pieniędzy na jej wykup postanowiłam o nią zawalczyć. Handlarz dał mi czas do 13 lipca na uzbieranie pieniędzy. Proszę pomóżcie mi ją uratować.
Kalinka urodziła się na tym świecie, by pracować i dawać z siebie wszystko w bardzo słusznej sprawie. Miała misję, którą wykonywała, jak najlepiej potrafiła. Dzięki niej setki najmłodszych, ale i nie tylko mogło doświadczyć pracy z koniem i jego dotyku. Dała wiele uśmiechu dzieciom i wspaniałych chwil, które zapewne zapamiętają do końca życia. Kalinka pracowała całe życie w hipoterapii.
Tak mijały jej lata, a ona z każdym dniem stawała się coraz słabsza. Na końcu, kiedy już nadszedł kres jej sił, trafiła do lokalnego rolnika, który chciałby pomagała mu z ciężkim osprzętem. Niestety lata pracy pod człowiekiem sprawiły, że Kalinka już nie miała siły pracować na polu przez kilkanaście długich godzin. Potrafiła się przewracać z wycieńczenia, nie mogła nawet dojść do swojej zagrody, siła targana do pracy w sędziwym już wieku, sprawiała trudności w gospodarstwie, więc postanowiono się jej pozbyć, bez jakiejkolwiek łaski i chęci podarowania godziwej starości w zamian za posłuszeństwo i pracę, jakiej się musiała poświęcić.
Niewątpliwe jest to, że Kalinka swoją misję wykonała bardzo dobrze. Z pewnością wiele dzieci zapamięta ja jako najmilsze i najbardziej oddane zwierze, jakie spotkały w życiu. W końcu dawała im naprawdę cała siebie.
Dziś. Kalinka porzucona i ograbiona z marzeń stoi w handlarskiej komórce i czeka na wykonanie wyroku. Niesprawiedliwość, jaka ja obdarzono, nie mieści się w ramach mojej moralności. Tak się nie postępuje. Kalinka oddala cała siebie, by latami dawać ludziom uśmiech. W zamian dostała tylko bilet do rzeźni.
Możemy wspólnie to zmienić. By Kalinka poczuła, że jej praca nie poszła na marne i dostała nagrodę w postaci spokojnej starości, muszę do 13 lipca uzbierać 6700 zł. Nie wiem, ile zostało jej miesięcy, czy lat życia, ponieważ ma już 25 wiosen za sobą. Jednak wiem, że zasługuje na to, by nawet przez krótką chwilę poczuć, że jej starania zostały docenione. Proszę, pomóżcie mi zmienić jej los. Kalinka pomogła ludziom, niech teraz ludzie pomogą Kalince.
Przekaż darowiznę z imieniem Kalinka na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KALINKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na nr 7928
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Kalinkę
Dzikie koty proszą o pomoc
Dzikie koty proszą o pomoc! Potrzebna kwota: 1000 złTermin rozliczenia:
Rodzina alpak czeka na pomoc. Proszę, ratujmy je!
Rodzina alpak czeka na pomoc.Proszę, ratujmy je! Termin spłaty mija
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam o pomoc dla Guziczka!
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga o litość!
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga
Bułankę odwiedził kowal. Jest źle…
Bułanka prosi o wsparcie leczenia! Aktualizacja 15.12.2025 - Kochani, mam
List do Mikołaja
Kochani, nasze końskie staruszki, ale także młodsi podopieczni po trudnych














