Aktualizacja 20.01.2023 – Moi drodzy, Kropeczka i Kacperek są już uratowani. Kacperek jest ogierkiem i musiał pojechać do kastracji. U mnie jest teraz bardzo ciasno i by narobił tylko zamieszania. I byłoby to niebezpieczne dla pozostałych koni. Oczywiście jego mama Kropeczka pojechała z nim. Już teraz, jak się Kacperek znalazł, nie mogą się rozdzielać. Po wykastrowaniu, jak już się wszystko zagoi, przyjadą do mnie. Razem z Basią już bardzo chcemy mieć tą rodzinkę u siebie.

Historia Kropeczki i Kacperka była przerażająca, ci handlarze to ludzie bez serca. Zwierzęta to dla nich tylko przedmioty, na których można dobrze zarobić. Tylko dzięki mojemu uporowi i straszeniu policją handlarza udało się znaleźć tego malucha. Ale Wasza zasługa jest dużo większa. W tych ciężkich czasach wpłaciliście w ekspresowym tempie pieniądze na Kropkę i na Kacperka.

Tylko dzięki Wam ta słodka rodzinka żyje i jest razem. Z całego serca dziękuję Wam za pomoc!

Aktualizacja 18.01.2023 – Przyjmijcie moje najszczerze podziękowania. Kolejny raz udało się ocalić niewinną rodzinę, czyli Kropeczkę i jej synka Kacperka. Handlarza poinformowałam już o wszystkim, że mają się nigdzie nie ruszać. Muszę teraz zorganizować jak najszybciej transport tej małej rodzinki, by ich cierpienie się jak najszybciej zakończyło. Kochani, jeszcze raz Wam serdecznie dziękuję. Gdyby nie Wasza pomoc, nigdy by się nie udało… Wyczekujcie kolejnych informacji, a ja zabieram się do pracy. 

 

Kacperek to synek Kropki. Jeżeli mamy ratować, to ich oboje! Czas mamy tylko do końca dnia. Pomóżcie!

Aktualizacja 17.01.2023

Kochani wczoraj uzbierała się cała zaliczka dla Kacperka. Nawet podwójna. Wpłaciliście w sumie aż 2100 zł. Pozostało nam 300 złotych do zebrania, żeby uratować tego maluszka. Dzwoniłam dziś rano do handlarza i powiedziałam, że dziś do końca dnia prześlę mu te brakujące 300 złotych. Poprosiłam go, żeby wysłał mi zdjęcie Kropeczki i Kacperka ale nie chciał. Cały czas bardzo się boję o ich życie. Ale jesteśmy już bardzo blisko. 300 złotych w skali tych pieniędzy, które na nich już wpłaciliście to naprawdę niedużo. I to niesamowite szczęście, że znalazł się ten maluszek. Teraz jak najszybciej musimy go zabrać od handlarza. Pomóżcie!

Brakująca kwota: 300 zł

Termin spłaty: 17.01.2023

Kochani, wczoraj pojechałam się rozliczyć za maleńką Kropkę. Już przed wyjazdem zapowiedziałam handlarzowi, że jak się nie znajdzie synek Kropki to wezwę policję i weterynarza powiatowego.

Kiedy przyjechałam na miejsce i weszłam do Kropki, w boksiku obok moim oczom ukazał się maleńki Kacperek. To on… Pomyślałam i zalałam się łzami. Cała sytuacja naprawdę kosztuje mnie masę emocji, dostałam od Was setki wiadomości z pytaniami, co się dzieje z synkiem Kropeczki, już nie wiedziałam jak prosić handlarza, żeby mi powiedział. Nie wiem, czy ruszyło go sumienie, czy przekupiły pieniądze, czy wystraszyły moje groźby, ale jest… Czeka przerażony i bezsilny, ale na szczęście żywy. Już miałam przed oczami najgorszy scenariusz… Musimy go natychmiast stamtąd zabrać.

Nie wierzyłam własnym oczom, jak go zobaczyłam, musiał tam być przez cały czas, albo go przywiózł skądś… Nie wiem, ale ważne, że żyje i ma szansę na ratunek razem z mamą Kropką.

Piszę do Was dopiero teraz, ponieważ handlarz nie chciał się spotkać szybciej. Kiedy byłam przy Kacperku, widziałam, jak bardzo jest przerażony, wtuliłam się w niego i przepraszałam, że tak długo musiał czekać i obiecałam, że go zabiorę, podaruję dom w bezpiecznym miejscu. Gdzie nikt go nie skrzywdzi, a mama Kropka będzie mogła go wychować bez stresu. Jest naprawdę ciężko w takich sytuacjach, jestem mocno przewrażliwiona, ale takie chwile potrafią złamać nawet najtwardszych ludzi.

Handlarz przyszedł i zaśmiał mi się w twarz szyderczo i powiedział, że przysłowiowo dałam się zrobić w konia. I że jak chce go zabrać to jutro muszę donieść 1100zł albo więcej go już nie zobaczę. Życie Kacperka kosztuje 2500zł. Nie pozwolono mi się licytować, handlarz był bardzo wredny i twierdził „że on nie musi nic”. Chciałam się wykłócić, że zabieram teraz i jego i Kropkę, za to, co zrobił, nie należą mu się żadne pieniądze i jest bez serca. Ale nie było na to szansy…

Dałam mu pieniądze za życie Kropki i umówiłam tego samego dnia transport, ale nie mogę zabrać samej Kropki, kiedy przy niej jest Kacperek, nie zrobię jej tego ponownie co handlarz. Nie będę rozdzielać tych biedactw. Musimy zabrać oboje i nie pogodzę się z tym nigdy, jeśli się nie uda.

Kochani, do jutra muszę wpłacić dodatkowy 1100zł za życie Kacperka, synka Kropki, który dzięki bogu jeszcze żyje. Potem kolejne 1400zł, ale nie wiem jeszcze ile da nam czasu. Wszyscy już mieliśmy w głowach najgorszy scenariusz, ale na szczęście jest jeszcze nadzieja. Z całego serca proszę o pomoc, to jest jedyna nadzieja na to, żeby Kropka i Kacperek byli wolni. Dosyć piekła, które zgotował im ten człowiek, nie mogę nawet wykrztusić z siebie słów, jakich bym chciała użyć w jego stronę. Sytuacja się poprawiła, ale jest nadal ciężko. Wierzę, że zdążymy zabrać je i podarować szczęśliwy dom, nim będzie za późno, albo ten człowiek wpadnie na jeszcze bardziej chory pomysł.

Przekaż darowiznę z imieniem Kacperek na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

Kacperek

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na nr 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Kacperka

wybierz kwotę

lub

DZIĘKUJĘ ZA POMOC

CZEKAJĄ NA RATUNEK
Przekaż darowiznę z imieniem Kacperek na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

Kacperek

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na nr 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Kacpereka

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.