Julka i jej pierwszy spacer
Aktualizacja 15.06.2026 – Kochani, Julka jest już z nami.
Chciałabym z całego serca podziękować Wam za uratowanie tej maleńkiej kucynki. Dzięki Wam dostała szansę, której tak bardzo potrzebowała.
Julka jest już po wizycie weterynarza i kowala. Powoli poznaje nowe miejsce, stawia pierwsze kroki w swoim nowym domu i przede wszystkim odpoczywa. Tak po prostu. Bez strachu, bez niepewności, bez czekania na to, co przyniesie kolejny dzień.
To bardzo delikatna, łagodna i wdzięczna dziewczynka. Jest ciekawska, sympatyczna i niezwykle miła. 🙂
Przed Julką jeszcze wiele pięknych chwil, pierwszych spacerów, nowych znajomości i spokojnych dni. A wszystko to jest możliwe dzięki Wam.
Dziękuję za każdą pomoc, dzięki Wam Julka żyje i może cieszyć się życiem, na które tak bardzo zasługiwała.
W swoim imieniu i w imieniu Julki dziękuję z całego serca.
Monika
Julka uratowana! Bardzo Wam dziękuję!
Aktualizacja 25.05.2026 – Kochani, niosę dla Was najlepsze wieści z możliwych. Uratowaliście Julkę! Malutka już niebawem będzie z nami, jeszcze dziś umówię dla niej transport i dopnę wszystkie formalności. Bardzo, bardzo Wam dziękuję… Bałam się o nią do samego końca, bo jednak wiem ile tego jest i doskonale rozumiem że to wiele, ale dla tych zwierząt nie ma to znaczenia. One same sobie nie pomogą, dlatego dziękuję że jesteście. Julka żyje wyłącznie dzięki Waszej pomocy.
Niebawem jak tylko dojedzie, wrócę do Was z najnowszymi wieściami oraz zdjęciami. Dziękuję jeszcze raz.
Monika
PILNE! Ostatnie godziny na ratunek Julki!
PROSZĘ O POMOC!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł + transport
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 25.05.2026 – Kochani, zostały ostatnie godziny na ratunek Julki.
Raz już udało się ściągnąć ją w ostatniej chwili z trapu przyczepy, która miała wywieźć ją na rzeź. Wtedy wydarzył się cud. Ale dziś może już nie mieć tyle szczęścia.
Bo do wykupu brakuje jeszcze 1600 zł, a to bardzo dużo, szczególnie kiedy zostało już tylko kilka godzin.
Maksymalnie do godziny 18 muszę poinformować handlarza jak wygląda sytuacja. A prawda jest taka, że sama już nie wiem, czy zdążymy… Choć bardzo chciałabym wierzyć, że tak.
Moi drodzy, Julka cały czas stoi tam sama. Taka drobna, wystraszona, zagubiona. Kiedy na nią patrzę, mam wrażenie, że ona już nawet nie próbuje walczyć. Jakby była zbyt zmęczona strachem.
A przecież ona nie musi umierać. Nie musi kończyć życia w taki sposób. Jeśli ktokolwiek jeszcze może pomóc, błagam Was z całego serca o wsparcie dla Julki. O wpłaty, udostępnienia, o jakikolwiek gest. Sama nie dam rady jej uratować…
Monika
Aktualizacja 24.05.2026 – Drodzy Państwo, udało się zebrać zaliczkę dla Julki. Serdecznie dziękuję za pomoc! Handlarz poczeka niestety na spłatę tylko do poniedziałku, dlatego bardzo proszę o pamięć o bidulce, bo mamy tylko jeden dzień, by uratować ją przed najgorszym.
Monika
Aktualizacja 23.05.2026 – Moi drodzy, wiem, że jest sobota, za co z góry bardzo przepraszam, ale tylko do dziś udało mi się namówić handlarza, by poczekał na zaliczkę dla Julki.
W tej chwili brakuje jeszcze 700 zł, by odroczyć wyrok. Czas mamy do wieczora, ale im szybciej poinformuję handlarza, że się udało, tym będzie lepiej.
Bardzo proszę o pomoc dla bidulki, ona sama sobie nie poradzi. Jej tak naprawdę miało już przecież nie być, a jest… I czeka, na tę jedną decyzję, od której zależy jej życie.
Monika
Kochani, dziś Julki mogło już nie być…
Przyjechałam do handlarza, by się z nim rozliczyć. I wtedy… To wszystko wydarzyło się tak szybko. Jeszcze chwilę wcześniej zwróciłam uwagę jak Julka stała wśród innych zwierząt, a potem usłyszałam, że „jedzie”. Że mają ją zabrać… Nie umiem opisać, co wtedy poczułam.
Julka patrzyła na mnie takim wzrokiem, pełnym strachu, żalu i kompletnej bezradności. Jakby wiedziała, co za chwilę się stanie. Jakby błagała, żeby jej tam nie zostawiać. Nie mogłam pozwolić, by ją wywieźli…
Błagałam handlarza, żeby dał jej chociaż jeden dzień. Żeby poczekał, ale nie chciał mnie słuchać. Był wściekły, że ktoś znowu „robi problem” o kolejnego kulawego kuca. Dopiero kiedy wyjęłam 200 zł i dałam mu, machnął tylko ręką i powiedział: „Masz czas do soboty.”
I tak Julka cudem została, ale ten cud może trwać bardzo krótko…
Kochani, do soboty muszę zebrać 1500 zł zaliczki na jej życie. Jeśli się nie uda, zabiorą ją i tym razem nikt już jej nie zatrzyma.
Maleńka cała się trzęsła, kiedy wracała do boksiku. Nóżki jej się plątały, była taka nieporadna i przerażona, że nie potrafiłam ukryć łez wracając do domu. Takie widoki łamią serce.
Przepraszam Was za ten chaos w słowach, ale sama jestem roztrzęsiona. Nie planowałam kolejnej prośby o ratunek. Naprawdę nie.
Ale nie mam wyjścia, bo sama nie uratuję Julki…
Kochani, ona jeszcze żyje. Jeszcze mamy chwilę, jeszcze możemy coś zmienić.
Błagam Was z całego serca o pomoc dla tej biednej kucynki. O wpłaty, udostępnienia, o jakikolwiek gest. Bo jeśli teraz odpuścimy, Julka zniknie tak samo jak setki innych zwierząt, o których świat zapomina następnego dnia…
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem JULKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
JULKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Julkę
Ostatnia prosta do ratunku Karuski! DZIŚ TERMIN!
DZIŚ TERMIN KARUSKI PROSZĘ OSTATNI RAZ O POMOC! Termin spłaty:
Jagódka od pierwszego dnia życia, była skazana na rzeź
Jagódka od pierwszego dnia życia, była skazana na rzeźUrodziła się
Malwinka od urodzenia miała wyrok śmierci…
Malwinka od urodzenia miała wyrok śmierci...To jej jedyna nadzieja na
Dzieci pytały o małego Pukusia… Nie wiedzą że dziś ma wyrok śmierci
Dzieci pytały o małego Pukusia...Nie wiedzą że dziś ma wyrok
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU Aktualizacja 01.06.2026 - Kochani, cały czas














