Ciastek i Jarzębinka już w stadzie! 🙂
Aktualizacja 10.12.2025 – Kochani, pytaliście o Jarzębinkę i Ciastka. Zobaczcie jak miewa się nasza mała rodzinka. Zapraszam na krótki film ze spaceru. 🙂
Ciastek i Jarzębinka już z nami!
Aktualizacja 24.11.2025 – Kochani, Ciastek i Jarzębinka są już z nami.
Odpoczywają…
Mają po czym, bo ostatnie dni były dla nich niewyobrażalnie trudne. Strach, zimno, hałas, obcy ludzie, widmo śmierci nad głowami, to wszystko odcisnęło na nich ogromne piętno.
Ale Wy podarowaliście im coś, czego nikt inny nie chciał im dać: jutro. Spokojną przyszłość. Życie.
Jarzębinka już powoli zaczyna się uspokajać. Jeszcze cały czas zerka na swojego synka, sprawdza czy wszystko z nim w porządku, ale w jej oczach nie ma już tej paniki, która tak bardzo rozdzierała serce.
Czekamy jeszcze na kowala, by zajął się ich kopytkami, a potem oboje dołączą do stada naszych uratowanych zwierząt, gdzie będą mogli żyć bez pośpiechu. Wśród tych, którzy tak jak oni, dostali od Was drugą szansę.
Kochani, dziękuję z całego serca za kolejny cud. Bez Was nie byłoby ich już dzisiaj na tym świecie. Bez Was ta historia skończyłaby się inaczej.
Monika
Cudowne wieści!!!
Ciastek i Jarzębinka są bezpieczni!
Aktualizacja 15.11.2025 – Drodzy Państwo, nie wiem jak Wam dziękować. Wieści które dla Was mam są najlepsze z możliwych. Oba kucyki są bezpiecznie, mama i synek niedługo będą z nami! Tak bardzo się cieszę, bo te ostatnie dwa dni, były bardzo, bardzo trudne. Ale się udało, kolejny raz…
Dziękuję Wam, jeszcze dziś wszystko dopnę i niebawem wrócę do Was z wieściami. Obejrzy je weterynarz, kowal, potem krótka kwarantanna i spokojne życie przed nimi. A to wszystko dzięki Wam!
Monika
Mama i ślepy synek umrą.
Ostatnie godziny na pomoc!
Termin spłaty mija za:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!!!
Aktualizacja 14.11.2025 – Kochani, mam dla Was jednocześnie dobrą i złą wiadomość.
Zacznę od tej dobrej. Udało się zebrać całą zaliczkę dla Jarzębinki i jej niewidomego synka. Dziękuję Wam za to z całego serca. To dzięki Wam w ogóle mają jeszcze jakąkolwiek szansę.
Niestety zaraz po tym wybuchła awantura z handlarzem. Liczył, że nie damy rady, liczył, że się poddamy, liczył… Na ich śmierć. Powiedział, że „i tak je wywiezie”, bo nie będzie trzymał „śmieci” cały dzień.
Po ostrej wymianie zdań zgodził się wyjątkowo poczekać jeszcze do wieczora, ale zagroził że to naprawdę ostatni raz, kiedy idzie mi na rękę.
Kochani, do pełnego wykupu brakuje 1500 zł, a do tego musimy doliczyć transport, który w przypadku dwóch przerażonych, wycieńczonych kucyków także nie będzie mały.
To bardzo ciężka sytuacja.
Ci ludzie patrzą na nie jak na towar, jak na coś, co trzeba szybko sprzedać i o czym można natychmiast zapomnieć. Nie widzą strachu Jarzębinki. Nie widzą, jak Ciastek cierpi. Nie widzą dwóch istnień, które chcą żyć.
A ja nie wybaczę sobie, jeśli je zawiodę. To mama i jej ślepy synek. Dwa życia, które stoją na krawędzi.
Błagam o pomoc. Jestem całkowicie bezsilna wobec tego, co wydarzy się dalej, jeśli nie uzbieramy potrzebnej kwoty. Proszę nie zostawiajmy ich. To nie powinno tak wyglądać.
Monika
AKTUALIZACJA GODZINA 15:00 – Wciąż nie wiem, czy uda się uratować ślepego Ciastka i jego mamę, Jarzębinkę. Czas ucieka. Dzień się kończy. A ich los wisi na jednym, cieniutkim włosku…
To ostatnie godziny, by zatrzymać ich wyjazd do rzeźni. Sytuacja jest tragiczna.
Kochani, błagam, roześlijcie ich apel gdzie tylko możecie. Musimy działać, póki jeszcze jest choć odrobina nadziei. Bo kiedy zapadnie wieczór, ich szansa zgaśnie.
Proszę… pomóżcie im. To ich ostatnia walka o życie.
Monika
Kochani, nie wiem, jak opisać to, co widziałam. Jarzębinka i jej maleńki, ślepy na jedno oczko synek Ciastek stoją u handlarza, oboje potraktowani jak śmieci, jak coś, co już nie zasługuje na nic. Jakby nigdy nie byli żywymi, czującymi istotami.
Stałam przy nich i łzy same spływały mi po policzkach. Z bezsilności, z rozpaczy, z tego, że nie potrafię pomóc od razu. Oni tam stoją już od kilku godzin i czekają na śmierć, która ma nadejść lada chwila.
Jarzębinka to mama, tak drobna, tak delikatna… A jednak całą sobą próbuje osłaniać swojego ślepego synka.
Przytula go pyskiem, staje przed nim, jakby chciała zakryć go przed całym złem świata.
Ale nic nie może. Nie ma siły, nie ma wpływu. A handlarz tylko patrzy i śmieje się, mówiąc, że „takie śmieci długo miejsca nie zajmą”.
Dla niego to tylko szybki zarobek. Dla nich koniec życia. W miejscu, gdzie nikt nie widzi ich łez, gdzie jedynym dźwiękiem jest zamykający się trap ciężarówki.
Ciastek… jest ślepy na jedno oczko. Nie widzi świata w pełni, nie wie, co się dzieje, ale czuje strach. Czuje, że jego mama drży, że wokół jest zimno i obcy ludzie.
Nie ma pojęcia, że to jego ostatnia noc. Nie rozumie, że człowiek właśnie podjął decyzję o jego śmierci.
Kochani, handlarz chce dziś aż 2500 zł zaliczki. Nie dał mi czasu. Nie chciał słuchać błagań. „Pieniądze dziś albo jutro ich nie ma.”
Nie wiem, czy się uda. To ogromna kwota, a czasu nie ma wcale. Ale muszę próbować. Bo jeśli nie my, to już nikt.
Spójrzcie na nich, proszę. Na tę maleńką mamę, która nie może już nic zrobić dla swojego dziecka.
Na ślepego Ciastka, który nawet nie wie, że lada chwila zostanie zabrany od świata, którego nigdy tak naprawdę nie poznał.
Przepraszam Was za ten ciężki apel. Ale Jarzębinka i Ciastek mają tylko kilka godzin życia…
Po tym czasie nie da się już nic zrobić. Jeśli dziś nie wpłacimy tych 2500 zł zaliczki, ich historia skończy się jutro o świcie. W ciszy, w cierpieniu, w strachu.
Błagam o pomoc…
Nie pozwólmy, by matka i dziecko odeszli razem w tak okrutny sposób.
To ich ostatnia szansa. I jedyna.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem JARZĘBINKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
JARZĘBINKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Jarzębinkę
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam o pomoc dla Guziczka!
Miał stać w świątecznej szopce, a ma wyrok śmierci. Błagam
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga o litość!
Jasio ma 28 lat i wyrok śmierci. Spracowany staruszek błaga
Bułanka jest bezpieczna! Teraz musimy ją wyleczyć…
Bułanka zaprzyjaźniła się z Basią Aktualizacja 08.12.2025 - Kochani, poznajcie
List do Mikołaja
Kochani, nasze końskie staruszki, ale także młodsi podopieczni po trudnych
🎄 Świąteczna Zbiórka – Mikołaj dla Naszych Podopiecznych 🎄
🎄 Świąteczna Zbiórka - Mikołaj dla Naszych Podopiecznych 🎅Owies, witaminki,











