Iskierka i Gapcia polecają się do adopcji!
Jeśli szukasz dla siebie końskiego towarzysza – zapraszamy!
Poznajcie uratowaną Iskierkę i Gapcię!
Aktualizacja 22.12.2025 – Kochani, Gapcia z Iskierką od razu po przyjeździe trafiły na kwarantannę. Czekają jeszcze na wizytę weterynarza i kowala. Wciąż są jeszcze trochę zestresowane ostatnimi wydarzeniami i podróżą.
Dziewczyny są niesamowicie urocze, od razu można się w nich zakochać. Bardzo dziękuję za uratowanie im życia. Dokonaliście cudu, dwa kolejne serduszka biją nadal, tylko dzięki Wam.
Sami zobaczcie jakie są kochane. Zapraszam na krótki film z ich udziałem.
Iskierka z mamą są bezpieczne! Dziękuję!
Aktualizacja 06.12.2025 – Kochani, jesteście niesamowici! Udało się spłacić Iskierkę i Gapcię na czas! Dziękuję z całego serca za pomoc, dziś umówię im transport i jak tylko dojadą, trafią na kwarantannę. Do tego odwiedzi je kowal i weterynarz, a potem przyjdzie czas na zasłużony odpoczynek. Wrócę do Was niebawem z kolejnymi wiesciami, dziękuję jeszcze raz!
Monika
Malutka Iskierka z mamą jadą na ubój. Tylko chwila na ratunek!
Termin spłaty mija za:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: SOBOTA DO 12!
Aktualizacja 05.12.2025 – Kochani, kucki zebrały potrzebną zaliczkę. Bardzo dziękuję za pomoc, niestety handlarz zgodził się zaczekać tylko do soboty, do godziny 12 na całkowite rozliczenie.
Na tę chwilę brakuje jeszcze 2200 zł do wykupu obu dziewczynek. To ogromna kwota, a czasu mamy dramatycznie mało.
Od tej chwili zależy absolutnie wszystko. Jeśli odpuścimy, jeśli nie zdążymy, stracą życie. Jutro może być dla nich końcem wszystkiego, co znają.
Kochani, musimy działać teraz, natychmiast, bo każda godzina oddala je od ratunku.
Bardzo proszę w imieniu mamy i córeczki. One nie mają nikogo poza nami.
Monika
Kochani, dziś serce pękło mi po raz kolejny. Dziś los postawił przede mną dwie maleńkie istoty, dla których każdy kolejny oddech może być ostatni.
Iskierka i Gapcia, mama i córeczka. Dwie kucynki, które całe życie miały tylko siebie. Dwa kruche, przerażone istnienia, które trafiły w miejsce, z którego nie wraca się do domu.
Handlarz zadzwonił do mnie z informacją, że ma dwa kuce i że może byłabym nimi zainteresowana. Bo są „uparte, problematyczne, uciekają, szarpią się, a on nie ma siły się z nimi męczyć”. I że jeśli ich nie wezmę, jutro rano jadą na rzeź.
Pojechałam natychmiast. Nie wiedziałam, co zastanę… Ale to, co zobaczyłam, złamało mnie doszczętnie. Na podwórku stały one. Dwie drobne kucki, wtulone w siebie, drżące tak mocno, jakby całe ich ciała były jednym wielkim strachem.
Gapcia – matka.
Iskierka – jej maleńka córeczka.
Gapcia patrzyła nieustannie na Iskierkę, jakby próbowała zasłonić ją przed tym horrorem. A Iskierka wtulała się w mamę, szukając w niej jedynego bezpieczeństwa, jakie jej zostało.
Kiedy handlarz próbował je przestawić, obie próbowały uciec. Szarpane na siłę, ciągnięte, zagubione… Ale przerażone kucynki nie mają szans z ludzką brutalnością. Tu nie liczy się ich strach, ich więź, ich życie. Tu liczy się tylko zysk. Cena. Waga.
Kiedy próbowałam dowiedzieć się skąd są, dlaczego ktoś je sprzedał, dlaczego rozdziela się rodzinę zamiast znaleźć im dom, handlarz burknął tylko kilka słów. Nie chciał rozmawiać. Był wściekły, rozdrażniony, miał dość. Dla niego to po prostu dwie przeszkadzające „sztuki”. Dwa problemy, które trzeba jak najszybciej zamienić w pieniądze.
Kochani, serce mi pęka. One stoją tam z wyrokiem śmierci, a ich życie zależy tylko od nas.
Handlarz zgodził się na wykup w zaliczce i jednej racie. Ale dziś muszę wpłacić 1200 zł, inaczej nie będzie dalszej rozmowy. Jeśli to się uda, da mi chwilę na zebranie reszty. Jeśli nie, jutro rano obie jadą na rzeź.
Nie będę powtarzać jego słów o tych biednych dziewczynkach. To, jak o nich mówił… Jakby były niczym. Jakby nie czuły. Jakby ich strach, więź i życie nie znaczyły absolutnie nic.
Kochani…
Grudzień jest trudny. Święta, przygotowania, wydatki, koniec roku. Wiem, jak ciężko teraz o pomoc. Ale Iskierka i Gapcia nie mogą czekać na lepszy czas.
One jutro mogą nie żyć.
Zabiorą je siłą, rozdzielą w rzeźni, a potem zabiją. Tak wygląda ich jutro, jeśli dziś nie zdążymy.
Błagam o pomoc. W imieniu mamy i jej córeczki, które mają tylko siebie i nas. Sama nie udźwignę tego ratunku. Ale może, jeśli poruszy się choć kilka serc, damy im szansę na życie, na siebie, na normalność.
To ich jedyna szansa. Druga się nie wydarzy.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem ISKIERKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
ISKIERKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Iskierkę
Matka i syn – jeśli mają żyć potrzebne deklaracje na utrzymanie
Matka i synJeśli mają żyć potrzebne deklaracje na utrzymanie Termin:
Staruszka Masia ma wyrok. Albo dziś my, albo jutro rzeźnia
NIE WIEM CZY URATUJEMY MASIĘ...TO OSTATNIE GODZINY, O 16 MIJA
Duszka odeszła…
Duszka odeszła... Termin spłaty mija za: Dni Godziny Minuty Sekundy
Sparaliżowany Boluś – trwa diagnostyka. Pilnie potrzebna pomoc
BOLUŚ JEST SPARALIŻOWANY!"Miałem mu dziś zawinąć te nogi szmatami, bo
Bułankę odwiedził kowal. Jest źle…
Bułanka prosi o wsparcie leczenia! Aktualizacja 15.12.2025 - Kochani, mam
















