Gapiszon uratowany! Dziękuję!

Aktualizacja 13.02.2026 – Kochani, przychodzę do Was dziś z cudowną wiadomością!

Gapiszon i mała Muminka są bezpieczni. Udało się zebrać środki na ich wykup i już niebawem będą z nami. 🙂 

Po przyjeździe czeka ich kwarantanna, wizyta weterynarza i czas na spokojne oswojenie się z nową rzeczywistością. Czas, którego wcześniej nie mieli. Czas bez krzyku, bez strachu, bez wyroku wiszącego nad głową.

Z całego serca dziękuję Wam za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każdą wiadomość pełną wsparcia. Po raz kolejny pokazaliście, że nawet w najtrudniejszych momentach warto walczyć do końca. Niebawem wrócę do Was z pierwszymi zdjęciami i wieściami.

Dziękuję, że jesteście!!!

Monika

“Ten odpad nadaje się tylko na mięso!”

GAPISZON Z WYROKIEM ŚMIERCI BŁAGA O LITOŚĆ
Termin spłaty:
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 12.02.2026 – Kochani, dzięki Wam udało się zebrać zaliczkę. To właśnie ona zatrzymała transport. To ona sprawiła, że Gapiszon jeszcze tu stoi i że jeszcze żyje.

Dziękuję Wam za to z całego serca.

Ale to wciąż nie koniec. Handlarz zgodził się poczekać tylko do końca dzisiejszego dnia z ostatecznym rozliczeniem.  Do ratunku osiołka brakuje jeszcze 1300 zł, to kwota już z transportem do nas. 

Kochani… Proszę Was. Nie pozwólmy, by ta iskierka zgasła na ostatniej prostej.
Zróbmy ten ostatni krok. Uratujmy Gapiszona, póki jeszcze można.

Monika

Patrzę na Gapiszona i serce mi pęka.
Mały, niepozorny osiołek. Stoi z boku, jakby próbował stać się niewidzialny. Jakby wiedział, że w tym miejscu lepiej się nie wyróżniać.

Handlarz spojrzał na niego obojętnie i rzucił tylko: „Ten odpad nadaje się tylko na mięso.”

Tak po prostu. Jedno zdanie. Jedno słowo. „Odpad”.
Jakby Gapiszon nie był żywą istotą. Jakby nie czuł bólu, strachu, zimna. Jakby jego życie było tylko numerem w rachunku.

Nie wiem, co musiał przeżyć wcześniej. Wiem tylko, że trafił tu, bo dla kogoś stał się zbędny. Bo nie był już potrzebny. Bo przestał spełniać czyjeś oczekiwania. A kiedy zwierzę przestaje być użyteczne, w wielu miejscach jego historia kończy się w jeden sposób.

Rzeź.

Gapiszon stoi cicho. Nie walczy. Nie ucieka. Patrzy tym swoim spokojnym, trochę zagubionym wzrokiem, jakby pytał: „To już?”
W jego oczach nie ma złości. Jest tylko rezygnacja.

Jego życie wyceniono na 2400 zł. Dziś handlarz chce aż 1200 zł, by odwołać transport na rzeź. Jeśli uda się zebrać zaliczkę, poczeka jeszcze jeden dzień. Tylko jeden. Tyle udało mi się wynegocjować… Choć na początku nie chciał rozmawiać wcale.

To niewiele. Jedna doba.
Ale dla Gapiszona to może być cała wieczność. To może być jego jedyna szansa.

Kochani, wiem, że to trudne. Wiem, że tych próśb jest wiele.
Ale nie potrafię odwrócić wzroku od osiołka, którego ktoś nazwał „odpadem”. On nie jest odpadem. Jest życiem. Małym, cichym, bezbronnym życiem, które chce po prostu istnieć.

Bardzo proszę o pomoc dla Gapiszona. Jeśli dziś uda się zatrzymać transport, będziemy mieli szansę go wykupić, zabrać, dać mu spokój, opiekę i godność.

Może jeszcze uda się udowodnić, że człowiek potrafi być kimś więcej niż tym, który tylko wycenia życie.

Proszę… Ratujmy Gapiszona.

Monika

 

Przekaż darowiznę z imieniem GAPISZON na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

GAPISZON

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Gapiszona

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.