Ogromne szczeście!
Gaja jest bezpieczna!
Aktualizacja 15.04.2026 – Moi drodzy, nie wiem jak Wam dziękować… Udało się spłacić życie Gai. Klacz jest już bezpieczna i niebawem będzie z nami.
Przede mną jeszcze formalności i organizacja transportu, ale najważniejsze jest to, że Gaja już nie pojedzie w swoją ostatnią drogę. Na miejscu będzie na nią czekać kwarantanna, a także kontrola weterynarza i kowala.
To dzięki Wam dostała swoją szansę. Szansę na spokojne życie, którego nigdy wcześniej nie miała.
Dziękuję z całego serca, bez Was nie byłoby to możliwe.
Monika
BARDZO PILNE! OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK GAI!
PROSZĘ, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY. POMÓŻ!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 14.04.2026 – Moi drodzy, sytuacja Gai jest bardzo zła… Nie wiem czy zdążymy, handlarz na szczęście poczeka z rozliczeniem do wieczora, bo nie ma go na miejscu. Do wykupu brakuje jeszcze 900 zł, ale czasu nie ma praktycznie wcale.
Nie wiem co robić, możemy liczyć tylko na cud…
Monika
Aktualizacja 11.04.2026 – Moi drodzy, udało się zebrać kolejną ratę dla Gai, za co ogromnie Wam dziękuję. Udało mi się wynegocjować z handlarzem dłuższy termin, bo aż do wtorku do godziny 12 mam czas na rozliczenie się do końca. Mamy więc kilka dni, na ten moment brakuje jeszcze 1600 zł, by Gaja mogła wrócić z nami. Bardzo proszę o pamięć o niej i zajrzenie dziś do Muminka.
Monika
Aktualizacja 10.04.2026 – Kochani, koniec tego tygodnia jest dla mnie ogromnie stresujący.
Udało się uratować Białą i Lunę. Obie klacze są już bezpieczne i czekają na transport, ale niestety to jeszcze nie koniec walki.
Dziś muszę rozliczyć się z handlarzem z raty za życie Gai. Tej samej Gai, która całe życie rodziła, pracowała, cierpiała… a na końcu usłyszała wyrok śmierci. Bo jej ciało już nie daje rady.
Na ten moment brakuje jeszcze 1100 zł, by odroczyć jej wyrok. Jeśli uda się zebrać tę kwotę, handlarz poczeka do poniedziałku z wykupem.
Wiem… To był bardzo trudny tydzień. Przebrnęliśmy przez niego z ogromnym wysiłkiem, ale udało się uratować wiele istnień. Mam nadzieję, że Gaja będzie jednym z nich.
Bardzo Was proszę o pomoc, póki jeszcze jest kogo ratować.
Monika
Aktualizacja 08.04.2026 – Serdecznie dziękuję za pomoc dla Gai! Zebraliśmy potrzebną zaliczkę i tym samym udało się odroczyć termin wywozu. Handlarz zgodził się poczekać na drugą ratę do piątku. Jeśli się uda, po weekendzie trzeba będzie spłacić ją do końca. Od nas zależy czy Gaja wróci z nami, dlatego bardzo proszę, udostępniajcie jej apel, im więcej ludzi dowie się o jej tragedi, tym szanse na ratunek będą większe.
Monika
Aktualizacja 07.04.2026 – Moi drodzy, minęły święta, więc dziś muszę rozliczyć się z handlarzem z zaliczki za życie Gai. Na tę chwilę brakuje jeszcze 1800 zł, czas mam do wieczora. Nie wiem, czy się uda, liczyłam, że przez święta uda się zebrać znacznie więcej, bo te kilka godzin, które nam zostały, mogą nie wystarczyć…
Bardzo proszę o pomoc, póki jeszcze jest nadzieja.
Monika
Kochani, są historie, które łamią serce, bo pokazują, jak bardzo człowiek potrafi zawieść zwierzę, które ufało mu bezgranicznie.
Poznajcie Gaję.
Gaja ma 27 lat. Przez całe swoje życie była wykorzystywana do jednego – rodzenia źrebiąt.
Każde źrebię było dla ludzi zyskiem. Dla niej było dzieckiem, które zaraz po narodzinach było jej odbierane. Zostawała sama, z bólem, którego nikt nie widział i nie chciał zrozumieć. Pracowała, zarabiała, była potrzebna tylko wtedy, gdy coś z niej było. Nigdy nie była ważna jako istota, tylko jako narzędzie. I dopóki mogła dawać, miała swoje miejsce.
Dziś jest stara, zniszczona, zmęczona życiem, które nigdy nie było dla niej łatwe. Przeszła przez wiele rąk, widziała różne miejsca i ludzi. Z pewnością nie raz czuła strach, samotność i ból. To życie ją wyniszczyło.
A na końcu człowiek podjął decyzję. Sprzedać na rzeź. Bo już się „nie przydaje”. Bo już „nic nie da”. Bo tak kończy się los wielu takich koni.
Kiedy ją zobaczyłam, stała spokojnie. Cicho. Jakby pogodziła się ze swoim losem. Jakby nie miała już siły walczyć. W jej oczach nie było buntu, tylko rezygnacja. Nie potrafiłam przejść obojętnie.
Rozmawiałam z handlarzem. Udało mi się wyprosić trochę czasu. Powiedział, że poczeka do wtorku. Jeśli do tego dnia wpłacę 2500 zł zaliczki, zatrzyma ją i da kilka dni na zebranie reszty. Jeśli się nie uda, Gaja pojedzie i nie będzie już żadnej szansy.
Kochani, patrząc na nią, czuję ogromną niesprawiedliwość. To bardzo skrzywdzone zwierzę.
Ona całe życie dawała, a sama nie dostała nic. Czy naprawdę tak ma się zakończyć jej historia?
Gaja zasługuje na spokojną starość. Na miejsce, gdzie będzie mogła odpocząć. Na życie bez bólu, bez strachu, bez oczekiwań.
Na to, żeby wreszcie ktoś się nad nią pochylił i zobaczył w niej coś więcej niż tylko „starego konia”.
Być może to jej jedyna szansa, aby poznać, że świat może wyglądać inaczej. Ale wszystko zależy od nas. Bardzo proszę Was o pomoc dla Gai. Podarujmy jej godną emeryturę.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem GAJA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
GAJA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Gaję
Robercik już z nami, zobaczcie w jakim stanie przyjechał…
Robercik już z nami, zobaczcie w jakim stanie przyjechał... Aktualizacja
Myszka się nie zaźrebia więc jedzie na ubój.
Myszka się nie zaźrebia więc jedzie na ubójPROSZĘ O POMOC
Dla skazanej na rzeź Madzi to jedyna szansa na życie
Dla skazanej na rzeź Madzi to jedyna szansa na życieMAMY
Sparaliżowany Boluś – rehabilitacja przynosi efekty
BOLUŚ JEST SPARALIŻOWANY!"Miałem mu dziś zawinąć te nogi szmatami, bo
SONGO JUŻ PO OPERACJI. WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE…
SONGO JUŻ PO OPERACJI.WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE... Aktualizacja 01.04.2026 -






