Udało się! Fruzia uratowana!
Aktualizacja 06.05.2026 – Kochani, bardzo dziękuję za wsparcie i pomoc dla Fruzi. Udało się spłacić jej życie do końca i tym samym jest w pełni bezpieczna. Jeszcze dziś umówię dla niej transport i niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami. Dziękuję bardzo że jesteście, bez Was Fruzi, by już nie było. A tak, czeka ją jeszcze wiele dobrego.
Monika
PILNE! Fruzi zostało mniej niż 24 godziny życia!
PILNIE POTRZEBNA POMOC!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 05.05.2026 – Kochani, nie wiem, jak to napisać, ale muszę być z Wami szczera. Być może nie damy rady uratować Fruzi… Zostało bardzo mało czasu. Godziny uciekają, do wykupu bidulki wciąż brakuje aż 1100 zł, a do tego dochodzi jeszcze koszt transportu.
Patrzę na to wszystko i czuję ogromną bezradność. Obawiam się najgorszego… Próbowałam już wszystkiego. Rozmawiałam, prosiłam, negocjowałam. Handlarz nie zgodzi się już na żadne przedłużenie. To koniec czasu, jaki mieliśmy.
Nie wiem już, gdzie szukać pomocy, a sama nie dam rady jej uratować. Została tylko nadzieja, taka ostatnia, cicha… że wydarzy się cud.
Kochani, jeśli ktokolwiek jeszcze może pomóc… proszę. Dla Fruzi.
Monika
Aktualizacja 04.05.2026 – Kochani, Fruzi zostało mniej niż 24 godziny… 24 godziny, które zdecydują o jej życiu albo śmierci. Do wykupu klaczy brakuje jeszcze 3300 zł. Wybłagałam dziś u handlarza trochę czasu, zgodził się poczekać do wtorku, do godziny 12.
Boję się, bo wiem, jak ciężko jest po majówce. Zbiórki prawie stoją, a my jednocześnie walczymy dziś jeszcze o ratę dla Biszkopta. To wszystko dzieje się naraz, a czasu jest tak mało.
Te najbliższe godziny będą dla Fruzi decydujące. Patrzę na nią i nie potrafię pogodzić się z myślą, że może jej się nie udać. Że być może przegramy z czasem… Chciałabym Wam powiedzieć, że damy radę. Że wszystko będzie dobrze, ale dziś po prostu nie wiem. Została nam tylko nadzieja i to, co wspólnie możemy jeszcze zrobić.
Kochani, błagam Was z całego serca, udostępniajcie jej apel, przekazujcie dalej, gdzie tylko się da. Każda złotówka, każde udostępnienie może być tym, co ją uratuje.
Nie pozwólmy, żeby te 24 godziny były jej ostatnimi…
Monika
Aktualizacja 01.05.2026 – Moi drodzy, zebraliśmy zaliczkę dla Fruzi. Bardzo dziękuję za pomoc, handlarz poczeka z rozliczeniem do poniedziałku, ale postaram się z nim jeszcze ponegocjować. Bardzo proszę, pamiętajcie o Fruzi przez ten czas, to nie koniec walki o jej życie.
Monika
Aktualizacja 30.04.2026 – Kochani, do 15 muszę dać znać handlarzowi jak wygląda sytuacja z Fruzią. W tej chwili do zaliczki brakuje jeszcze 900 zł.
Mamy kilka godzin, by odroczyć jej wyrok na czas majówkowy, ale jeśli się nie uda, jeszcze dziś ją wywiozą.
Sytuacja jest napięta, ale wciąż mamy szansę jej pomóc.
Monika
Czasami kiedy patrzy na czyjąś historię, czuje tylko smutek, żal i ogromną bezradność… Taką historią jest Fruzia.
Fruzia ma 15 lat. To wiek, w którym koń wciąż może cieszyć się życiem… To nie jest czas na śmierć, a jednak dla jej właścicieli to nie miało żadnego znaczenia.
Była kiedyś w hodowli, później trafiła do prywatnych rąk. Ktoś zdecydował się ją wziąć, ktoś obiecał jej dom, opiekę, może nawet coś więcej. Może miała być czyjaś na zawsze…
Ale to „zawsze” skończyło się szybciej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
Handlarz powiedział mi tylko jedno: „Przywieźli ją, wzięli pieniądze i pojechali.”
I tyle wystarczyło. Bez pożegnania. Bez spojrzenia. Bez chwili zawahania. Tak oddaje się życie, które kiedyś się przyjęło pod swój dach. I tak Fruzia została sama.
Stoi teraz w obcym miejscu, wśród obcych ludzi i dźwięków. Jest cicha, wycofana, patrzy uważnie na każdego, kto przechodzi obok. Jakby jeszcze miała nadzieję, że ktoś się zatrzyma. Jakby wciąż wierzyła, że to wszystko się odwróci.
Ale ja wiem, że tak się nie stanie, jeśli nic nie zrobimy.
Kochani, patrząc na nią, widzę konia, który wciąż chce żyć. Widzę strach, którego nie da się pomylić z niczym innym. Widzę bezradność i pytanie, na które nikt jej nie odpowie.
Fruzia nie rozumie, dlaczego jej życie nagle przestało mieć znaczenie. Nie rozumie, dlaczego została oddana. Nie rozumie, dlaczego teraz ma umrzeć. A przecież mogłaby jeszcze tyle przeżyć…
Mogłaby mieć spokojne dni, pastwisko, ciszę i bezpieczeństwo. Mogłaby w końcu poczuć, że jest ważna, a zamiast tego czeka na wyrok.
W czwartek ma zostać wywieziona na ubój, tuż przed majówką. Jakby ktoś chciał zamknąć tę historię szybko, bez myślenia i bez emocji. Udało mi się wyprosić jedyną szansę.
Jeśli do czwartku wpłacę co najmniej 1700 zł zaliczki, poczeka przez majówkę na resztę pieniędzy. To jego ostateczna decyzja, Fruzia ma tylko jedną szansę.
Kochani, bardzo Was proszę. Spójrzcie na nią. Zobaczcie jej oczy, ona naprawdę chce żyć.
Błagam o pomoc dla Fruzi. Każda wpłata i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie. Bo jeśli my nie zdążymy, to nikt już nie zdąży.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem FRUZIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
FRUZIA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Fruzię
Munio całe życie poświęcił człowiekowi, a ten wysłał go na pewną śmierć!
Munio całe życie poświęcił człowiekowi, a ten wysłał go na
Gaja nowe wiadomości i film. Zapraszam
Gaja jest bardzo chora. Potrzebna pomoc dla staruszki Aktualizacja 15.05.2026 -
Tinka po badaniach – nowe informacje
Tinka z Pajęczna LEŻAŁA PRZY RAMPIE NA TARGU W PAJĘCZNIE,
Stan Tadka się pogorszył…
Stan Tadka się pogorszył...Nie wiem co będzie dalej... Aktualizacja 14.05.2026
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE Burmistrz
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci…
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci...PILNIE POTRZEBNA POMOC!






