Czaruś wraca do domu, dziękuję za Waszą pomoc!

Aktualizacja 24.03.2026 – Moi drodzy, mam najlepsze z możliwych wieści o Czarusiu. Skończył już leczenie w klinice, wszystko udało się doprowadzić do normy, oraz uregulować pełną fakturę za jego pobyt. Jest już w drodze do domu. Bardzo dziękuję za Wasze wsparcie, trzymanie kciuków i pomoc. O mały włos udało się uniknąć tragedii, oby takich sytuacji było jak najmniej, a najlepiej wcale. 

Monika

Czaruś walczy o życie w klinice. POTRZEBNA POMOC!

Czaruś zachłysnął się paszą. To był nagły, dramatyczny wypadek!

Potrzebna kwota: 10 000

Aktualizacja 20.03.2026 – Kolejny dzień walki Czarusia.

Zostawiam Wam wiadomość od opiekunki:

“Czaruś dostaje papki, je ładnie i nic mu nie wypływa nosem. Płuca dalej bez zmian, nie rozwinęlo się nic więcej ale też nie poprawiło. Jeśli zacznie reagować ładnie na antybiotyki i w USG w płucach nie będzie “masakry” to w poniedziałek go wypiszą.”

Kochani, wszystko idzie na szczęście w lepszym kierunku. Bardzo proszę, trzymajcie kciuki żeby ten cały dramat  zakończył się szczęśliwie…

Monika

Kochani, chciałabym dziś przypomnieć Wam jednego z naszych uratowanych podopiecznych… Czarusia. Minęły już prawie 4 lata od momentu, gdy dzięki Wam dostał życie. Być może nie wszyscy go pamiętają, ale on wciąż tu jest. Żyje. Jest kochany. Ma swój dom adopcyjny i swoje spokojne, dobre życie.

I wszystko było naprawdę dobrze… aż do teraz. Czaruś zachłysnął się paszą. To był nagły, dramatyczny wypadek. Trafił do kliniki w bardzo poważnym stanie.
Posłuchajcie, co napisała jego opiekunka:
„Stan jest poważny. Ma zachłystowe zapalenie płuc, miał mocno zatkany przełyk i gdybym nie przyjechała, to pękłby mu przełyk lub żołądek. 
Powiedzieli, że jeśli wszystko będzie szło w dobrą stronę, to zamkniemy się w 10 tysiącach. Natomiast jutro będzie miał gastroskopię, żeby sprawdzić, czy nie ma uszkodzeń w przełyku i martwicy.

Dostał antybiotyki, dużo leków, ale pani doktor powiedziała, że wygląda słabo i jest to poważny przypadek, bo już ropne to zapalenie się robi.”
Kochani, to naprawdę bardzo ciężka sytuacja.

Czaruś walczy. Jest pod opieką lekarzy, dostaje leki, robi się wszystko, co możliwe. Ale leczenie będzie bardzo kosztowne. Szacunkowo to nawet około 10 tysięcy złotych…

Nie mamy tych pieniędzy, a on nie może zostać teraz sam.

To nie jego wina. To niczyja wina. To był wypadek… Ale teraz to od nas zależy, czy damy mu szansę z tego wyjść. Czy zawalczymy o niego tak, jak wtedy, gdy ratowaliśmy jego życie. Nie możemy się teraz wycofać.

Bardzo Was proszę pomóżcie nam opłacić leczenie Czarusia. Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie daje nadzieję.

Zróbmy wszystko, żeby ten chłopak znów mógł wrócić do swojego domu do życia, które już raz dzięki Wam dostał.

Błagam o pomoc dla Czarusia.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem CZARUŚ na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

CZARUŚ

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Czarusia

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.