Uratowaliście małą Bunię! Dziękuję!

Aktualizacja 16.01.2026 – Uratowaliście Bunię!
Z całego serca dziękuję Wam za tę pomoc, za każdy gest, każdą złotówkę i każde udostępnienie. Bez Was Bunia nie miałaby żadnych szans.

Już ustalam dla niej transport i niebawem do nas przyjedzie. Na miejscu czeka ją krótka kwarantanna, wizyta weterynarza i spokojny czas na dojście do siebie po tym, co przeszła. Przed nią zupełnie nowe życie, bez strachu i krzyków.

Niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami o naszej malutkiej.
Dziękuję Wam jeszcze raz całego serca za uratowanie Buni!

Monika

Mała Bunia straciłą mamę.

Maleństwo chcą wywieźć na ubój!

ZOSTAŁY OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK

Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota: 0 zł

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 15.01.2026 – Moi drodzy, dziś mija ostateczny termin spłaty Buni.

Nie mam dobrych wiadomości, do wykupu ośliczki brakuje jeszcze 1000 zł.

Bunia ma mniej niż 24 godziny. Handlarz nie chce czekać. Dał nam tylko ten jeden dzień i powiedział, że jeśli nie zapłacę całości, jutro ją wywozi.

Kochani, to jest naprawdę ostatnia chwila.  Błagam Was z całego serca, pomóżcie uratować Bunię. Póki jeszcze oddycha. Póki jeszcze możemy zmienić jej los…

Monika

„Nazywam się Bunia…Jeszcze niedawno byłam przy mojej mamusi. Czułam jej ciepło, słyszałam jej oddech, chowałam się przy jej boku, kiedy się bałam. Ja… Myślałam, że tak będzie zawsze.

A potem przyszli ludzie. Był krzyk. Był strach. Usłyszałam ryk… I mój własny płacz.
Zabrali ją. A ja wołałam. Całą sobą wołałam: mamo… Ale ona już nie wróciła.

Teraz stoję tu sama. Wokół chodzą obcy ludzie, pokazują na mnie palcami, krzyczą, śmieją się.
Nie rozumiem, co się dzieje. Chcę tylko jednego… Oddajcie mi moją mamusię. Mamo, proszę, wróć…”

Kochani, brakuje mi słów, by opisać to, co czuję, patrząc na takie maleństwo z wyrokiem śmierci. To jest czysty, bolesny zawód człowiekiem.

Mała Bunia jeszcze kilka dni temu była przy mamie. Trafiła razem z nią w to straszne miejsce, pod skrzydła handlarza. A potem rozdzielono je. Mamę wywieźli na rzeź. Bunia została sama.

Miała trafić do nowego domu. Była nadzieja. Ale ktoś się rozmyślił, Bunia straciła jedyną szansę na życie.

Teraz malutka również ma trafić na ubój. Już jutro…

Nie potrafię się z tym pogodzić. Wybłagałam handlarza, żeby pozwolił mi ją zabrać. Śmiał się, mówiąc, że „wiedział, że nie odpuszczę”. Jak mogłabym odpuścić… 

Handlarz zgodził się rozdzielić spłatę na dwie raty. Dziś, do wieczora, muszę wpłacić conajmniej 1100 zł. Jeśli się uda, da mi jeden dzień na dopłatę reszty. Wtedy Bunia pojedzie z nami. Do miejsca bezpiecznego. Do domu.

Nie zwrócimy już jej mamy. Tego bólu nie cofniemy. Ale możemy sprawić, że Bunia będzie dorastać w spokoju. Bez strachu. W miejscu, gdzie nikt nigdy jej nie skrzywdzi.

Kochani, błagam Was o pomoc dla małej Buni.
Ona nie może umrzeć. Maleństwo przeżyło już zbyt wiele cierpienia…

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem BUNIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

BUNIA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Bunię

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.