WIEŚCI

Poznajcie uratowaną Bezę i Biszkopcika!

Aktualizacja 21.09.2026 – Kochani, mały Biszkopcik i jego mama Beza mają się bardzo dobrze!  Odwiedził ich już weterynarz, a teraz przyszedł czas na to, co najprzyjemniejsze! Odpoczynek, spokój i oczywiście harce! 😊

Biszkopcik jest pełen energii i korzysta z nowego życia, jak na malucha przystało. A Beza może wreszcie odetchnąć i spokojnie patrzeć, jak jej synek biega i poznaje świat.

Oni nie potrafią Wam podziękować, więc zrobię to za nich. Dziękuję Wam z całego serca za podarowanie życia tej dwójce. ❤️

To dzięki Wam Biszkopcik może dorastać u boku swojej mamy, a ona nie musi już martwić się o jego przyszłość.

Dziękuję, że jesteście!

Monika

URATOWANI

Udało się! Beza i Biszkopcik są bezpieczni!

Aktualizacja 08.09.2026 – Kochani, udało się! Biszkopcik i jego mama Beza są uratowani! 

Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i za to, że byliście z nimi do samego końca. Kolejny ratunek zakończył się sukcesem dzięki Wam!

Jeszcze chwilę temu ich przyszłość była tak bardzo niepewna, a dzisiaj mogę napisać najważniejsze: Biszkopcik i Beza żyją i są bezpieczni. 

Dziękuję Wam jeszcze raz z całego serca. Dopnę dziś wszystkie formalnośc i niebawem wrócę z kolejnymi wieściami.

Monika

PILNA ZBIÓRKA

PILNE! Ostatnie godziny na ratunek Biszkopcika i jego mamy!

prosimy o pomoc

Termin spłaty

00 Dni
00 Godziny
00 Minuty
00 Sekundy
Termin minął
Brakująca kwota do wykupu:
0 zł
+ transport
Termin wpłaty
DZISIAJ!
PILNE!

Aktualizacja 07.09.2026 – Kochani, zostały już tylko ostatnie godziny na ratunek Biszkopcika i jego mamy Bezy. Na ten moment do ich pełnego wykupu brakuje jeszcze 1400 zł, a do tego dochodzi koszt transportu.

Czas ucieka, a ja naprawdę nie mam już innego sposobu, żeby ich stamtąd zabrać. To jedyna szansa, żeby jeszcze dzisiaj odmienić ich los. Beza nie jest w stanie sama ochronić swojego dziecka, a Biszkopcik jest przecież jeszcze taki malutki…

Bardzo Was proszę o pomoc. O każdą wpłatę i każde udostępnienie. Nie pozwólmy, żeby po całej tej walce zabrakło nam właśnie tych ostatnich godzin.

Musimy zdążyć. Dla Biszkopcika i jego mamy. 

Monika

 

Aktualizacja 05.09.2026 – Moi drodzy, mam dobre wieści! Zebraliśmy potrzebną zaliczkę przed czasem! Ogromnie się cieszę że nie musimy dziś walczyć, kiedy zostało tak naprawdę kilka godzin… Handlarz już jest poinformowany i na poniedziałek wyznaczył termin spłaty. Jesteśmy praktycznie w połowie ratunku Biszkopcika i Bezy, bardzo proszę o pamięć o nich w tym czasie i pomoc w dalszej walce.

Monika

„Nie bój się, maleńki. Mama jest obok…”
Tylko co może zrobić mama, kiedy sama nie ma dokąd uciec?

Kochani, kiedy zobaczyłam Bezę i jej malutkiego synka Biszkopcika, stali już na ciężarówce. Wszystko działo się bardzo szybko. Oboje byli gotowe do drogi…

Biszkopcik był przerażony. Rozglądał się nerwowo, obserwował ludzi i wszystko, co działo się dookoła. Trzymał się swojej mamy, bo przecież poza nią nie ma nikogo. To ona jest jego całym światem, jedynym znanym zapachem i jedynym miejscem, przy którym jeszcze może czuć się choć trochę bezpiecznie.

Beza była tuż obok niego. Spokojniejsza, ale uważna. Jak każda mama pilnowała swojego dziecka. Tylko tym razem nie mogła go ochronić.

Nie mogła zejść z ciężarówki. Nie mogła zabrać Biszkopcika i odejść. Nie mogła zdecydować, że jej dziecko nie pojedzie tam, dokąd zaplanował człowiek. Mogła jedynie przy nim stać.

Nie znam dobrze ich historii. Nie wiem, gdzie wcześniej mieszkały ani dlaczego ostatecznie znalazły się właśnie tutaj.

Wszystko wydarzyło się tak szybko, że zdążyłam zrobić kilka zdjęć i zaczęłam prosić handlarza, żeby wstrzymał ich wywóz.

Błagałam o jeden dzień. Tylko tyle udało mi się dla nich dostać.
Handlarz zgodził się poczekać do soboty, ale postawił warunek. Muszę wpłacić 2000 zł zaliczki. Jeśli pieniądze będą na czas, dostaniemy czas do poniedziałku na zebranie pozostałej kwoty za ich życie.
Jeśli nie zdążymy, nie będę miała już żadnego argumentu, żeby ich zatrzymać.

Kochani, najbardziej boli mnie Biszkopcik. On jest jeszcze taki malutki. Powinien chodzić krok w krok za mamą po pastwisku, poznawać inne konie, bawić się i dorastać. Jego świat powinien dopiero się zaczynać, a zamiast tego już stanął na ciężarówce, która miała zawieźć go w ostatnią podróż.

Beza ma tylko jego, Biszkopcik ma tylko ją. Nie mają pieniędzy, nie mają wyboru i nie mają żadnego wpływu na to, co człowiek postanowi zrobić z ich życiem. Ale mają jeszcze nas.

Bardzo Was proszę, do soboty musimy zebrać 2000 zł zaliczki. To ogromna kwota jak na jeden dzień, wiem. Nie wiem, czy zdążymy, ale nie potrafię patrzeć na nich i nawet nie spróbować.

Chciałabym zobaczyć Biszkopcika następnym razem już nie na ciężarówce. Chciałabym zobaczyć go biegnącego za mamą po trawie, bez strachu, bez krzyku i bez ludzi decydujących, ile warte jest jego życie.

Oby ta ciężarówka nie będzie ostatnim miejscem, w którym mama i jej dziecko stoją razem…

Monika

Biszkopcik i jego mama potrzebują pomocy
Biszkopcik z mamą czekają na ratunek
Pomóż uratować małego Biszkopcika i jego mamę... Oni mają tylko siebie... ️
❤
Dołącz do ratunku

Pomóż uratować Biszkopcika i Bezę

Przekaż darowiznę z tytułem:

BISZKOPCIK
Przelew krajowy

PKO Bank Polski

05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
Wpłaty zagraniczne

IBAN i SWIFT

IBAN: PL05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
Płatność internetowa

PayPal

fundacjakonikimoniki@gmail.com
Dane odbiorcy

Fundacja KONIKI MONIKI

Fundacja KONIKI MONIKI Zawada Nowa 22
26-720 Policzna
Dane zostały skopiowane
Pomaganie zajmuje tylko chwilę

Wyślij charytatywny SMS

Wyślij wiadomość o treści:

BISZKOPCIK
Wariant podstawowy

7420

Koszt wiadomości: 4,92 zł

Wyślij SMS
Treść SMS została skopiowana

Ratuję Biszkopcika

wybierz kwotę

lub

Czekają na ratunek
Strona stworzona z miłości do zwierząt • © Fundacja Koniki Moniki
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.