Nie wiem jak Wam dziękować… Biała i Luna są bezpieczne!
Aktualizacja 10.04.2026 – Kochani, przychodzę do Was z najlepszą, możliwą dziś wiadomością! Udało się uratować Białą i Lunę.
To była bardzo długa i nierówna walka. Do samego końca nic nie było pewne, a każda godzina przynosiła stres i niepewność, ale udało się. Dzięki Wam się udało.
Obie klacze żyją i już niedługo będą z nami. Jeszcze dziś zajmę się organizacją transportu i jak tylko dotrą na miejsce, wrócę do Was z kolejnymi wieściami.
Nie wiem, jak Wam dziękować. To dzięki Wam te dwa istnienia dostały swoją szansę.
Dziękuję, w ich oraz swoim imieniu.
Monika
Dwie klacze. Jedna ślepa, druga wykończona.
Obie skazane na śmierć
DZIŚ OSTATECZNY TERMIN!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 09.04.2026 – Moi drodzy, udało nam się wczoraj ocalić Munię i Herę. To ogromne szczęście, że żadna z tych biednych klaczy nie trafi do rzeźni, bo do samego końca wszystko wisiało na włosku. Było bardzo mało czasu i ogromna kwota do zebrania, a jednak się udało. Dziękuję Wam z całego serca.
Ale Kochani, to jeszcze nie koniec.
Dziś musimy spłacić do końca Białą i Lunę. To są ostatnie godziny, by wyciągnąć je z tego dramatu i podarować im spokojne życie.
Do wykupu brakuje jeszcze 1700 zł, ale to kwota już z transportem do nas.
Wiem, że nie będzie łatwo. Wiem, jak wiele już się wydarzyło i jak bardzo jesteście zmęczeni tym wszystkim. Ale ja nie potrafię się poddać. To już ostatni krok, ostatni próg, który musimy pokonać, żeby mogły wrócić z nami.
Kochani, bardzo proszę o pomoc. One nie dostaną już kolejnej szansy. Dziś wszystko się rozstrzyga.
Monika
Aktualizacja 08.04.2026 – Kochani, mam cudowne wieści… Wydarzył się cud, na który już nie liczyłam. Udało się zebrać kolejną ratę dla Białej i Luny. Brak mi słów, by wyrazić moją wdzięczność, naprawdę, bardzo Wam dziękuję. Przed nami już ostatnia prosta do ratunku klaczy, handlarz poczeka do czwartku na spłatę. W tej chwili brakuje jeszcze 2200 zł, ale to kwota już z transportem do nas. Mamy jeden dzień, który będzie decydujący. Wierzę z całych sił że się uda, bardzo proszę o dalszą pomoc, jesteśmy już tak blisko.
Monika
Aktualizacja 07.04.2026 – Kochani, przepraszam, że piszę to, co za chwilę przeczytacie, ale muszę być z Wami szczera. Bardzo boję się, że możemy nie zdążyć z dzisiejszą ratą za życie Białej i Luny.
Święta sprawiły, że zbiórka praktycznie stanęła w miejscu. Z potrzebnych 2500 zł brakuje aż 2000 zł. To ogromna kwota, a czasu mamy tak niewiele…
Dziś muszę też rozliczyć się z zaliczki za życie Gai. Wszystko dzieje się naraz. Czuję, że zaczyna mnie to przerastać…
Sytuacja jest naprawdę tragiczna. Jestem załamana, bo widzę, że może się nie udać, że tym razem możemy nie zdążyć. Nie mam już w sobie tej nadziei, którą zawsze próbuję znaleźć. Dziś możemy liczyć już tylko na cud.
Jeśli się nie uda, wybaczcie mi. Zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy.
Monika
Aktualizacja 04.04.2026 – Moi drodzy, mam dobre wieści! Udało się zebrać drugą ratę dla Białej i Luny. Ogromnie dziękuję za dotychczasową pomoc, jesteśmy w połowie drogi do ich ratunku.
Drugą ratę handlarz chce otrzymać zaraz po świętach we wtorek. Potrzeba aż 2500 zł, więc wyzwanie jest znów duże, ale jeśli się uda, zostanie już tylko spłata. Bardzo proszę, nie odwracajcie się jeszcze od nich.
Monika
Aktualizacja 03.04.2026 – Kochani, przepraszam, że znów do Was piszę, ale sytuacja Białej i Luny bardzo się skomplikowała.
Rozmawiałam z handlarzem i niestety nie zgodził się na zmianę terminu spłaty drugiej raty. W przypadku Muni udało się coś wynegocjować, ale tutaj mi odmówił.
Z potrzebnych 2000 zł wciąż brakuje jeszcze 1200 zł. Czas mamy tylko do wieczora, muszę dać mu odpowiedź jeszcze dziś.
Szczerze nie wiem, czy się uda. To najgorszy możliwy moment na takie sytuacje. Wszystko dzieje się naraz, a ja naprawdę próbuję zrobić wszystko, co mogę.
Nie chcę się poddać. Nie mogę, nie po tym wszystkim. Bardzo Was proszę, jeśli ktokolwiek jeszcze może pomóc – to jest właśnie ten moment.
Monika
Aktualizacja 02.04.2026 – Moi drodzy, udało się zebrać potrzebną zaliczkę dla Białej i Luny, za co bardzo Wam dziękuję. Handlarz zgodził się poczekać do piątku na drugą ratę, musimy zebrać kolejne 2000 zł. Jeśli się uda, rozliczenie będzie tuż po świętach. Bardzo proszę o dalszą pomoc, to jedyna możliwość by pomóc tym biednym koniom.
Monika
Aktualizacja – Kochani, zostało tylko kilka godzin. Kilka ostatnich godzin nadziei dla Białej i Luny.
Do zaliczki brakuje jeszcze 1200 zł, a ja naprawdę bardzo boję się o ich los. Jeśli nie zdążymy, one umrą. Nie będzie już kolejnej szansy, kolejnego dnia, kolejnej próby.
Błagam Was z całego serca, ratujmy je, póki jeszcze jest kogo…
Monika
Kochani, nie wiem co mam dziś napisać, jak poprosić o ratunek, by ocalić dwie klacze.
To nie jest matka i córka, ale połączył je tragiczny los, obie mają wyrok śmierci i mają dzisiaj tylko siebie.
Jedna z nich to wyniszczona, spracowana staruszka o białej jak mleko sierści. Z chorobą skóry, ze strupami, z żebrami na wierzchu. Widać, że musiała całe życie pracować, latami zarabiać na ludzi. I teraz, gdy już nie da zysku, właściciel się jej pozbył jak worka ze śmieciami.
Druga młodsza, ma pewnie koło roku, nie wiem dokładnie. Jest młoda, o pięknej stalowo siwej maści. Jest z dobrym pochodzeniem. Ale jest też zupełnie ślepa. Nic nie widzi i ma zdeformowane gałki oczne. Taka się urodziła, jest to wada wrodzona.
Właściciel ją trzymał, aż podrośnie, żeby zarobić na wywiezieniu do rzeźni. Dałam im na imię Biała i Luna.
Gdy je zobaczyłam zrozumiałam, że one już wszystko wiedzą.
Że czują, że to jest ten moment, kiedy wszystko może się skończyć…
Ta starsza stała spokojnie, jakby pogodziła się z losem. Nie szarpała się. Jakby już tyle przeszła, że nie miała siły walczyć.
A przy niej ta młoda… Ślepa, zagubiona, wtulona w jej bok. Co chwilę dotykała ją pyskiem, sprawdza czy jest. Bo ona nie widzi świata. Jej światem jest ta druga klacz. Jeśli je rozdzielić, ta młodsza zostanie sama, przerażona w całkowitej ciemności. Nie mam siły wyobrażać sobie jak zabijane są te konie. Dziś trzeba podjąć decyzję.
Dziś trzeba działać. Handlarz nie będzie czekał. Jeśli nie wpłynie zaliczka, klacze pojadą dalej. A wszyscy wiemy, co to znaczy. Tam nie ma już ratunku innego niż nasza pomoc. Kto kupi wyniszczoną staruszkę i ślepą klacz? Cena za obie to 9000 zł. Dziś trzeba wpłacić zaliczkę – 3000 zł.
Mam tylko kilka zdjęć. Słabe, niewyraźne, zrobione w pośpiechu.
Takie, na których właściwie niewiele widać… nie oddają ich stanu, ich strachu, tego wszystkiego, co tam się dzieje.
Patrzę na nie i mam w sobie ogromną bezradność, bo wiem, że to często od zdjęć zależy, czy ktoś zatrzyma się na chwilę i zdecyduje pomóc.
A tu… nie wiem, czy ktokolwiek zechce. Nie wiem, czy te obrazy wystarczą, by ktoś je zobaczył naprawdę.
W tej chwili waży się ich życie. Ja też się boje wziąć na siebie odpowiedzialność za młodego niewidomego konia. Ale przecież mamy kilka całkowicie ślepych koni, otoczone odpowiednią opieką żyją w pełnym komforcie.
Mają swoje stado, korzystają z wybiegów, mają się dobrze. Bardzo Was proszę, pomóżcie je uratować. Pomóżcie sprawić, żeby ta ślepa, mała klacz nie została sama w świecie, którego nie widzi.
Żeby ta stara, wyniszczona klacz nie kończyła życia w rzeźni po latach pracy dla ludzi. One mają tylko siebie i dziś mają tylko nas.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem BIAŁA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
BIAŁA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Białą i Lunę
Robercik już z nami, zobaczcie w jakim stanie przyjechał…
Robercik już z nami, zobaczcie w jakim stanie przyjechał... Aktualizacja
Myszka się nie zaźrebia więc jedzie na ubój.
Myszka się nie zaźrebia więc jedzie na ubójPROSZĘ O POMOC
Dla skazanej na rzeź Madzi to jedyna szansa na życie
Dla skazanej na rzeź Madzi to jedyna szansa na życieMAMY
Sparaliżowany Boluś – rehabilitacja przynosi efekty
BOLUŚ JEST SPARALIŻOWANY!"Miałem mu dziś zawinąć te nogi szmatami, bo
SONGO JUŻ PO OPERACJI. WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE…
SONGO JUŻ PO OPERACJI.WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE... Aktualizacja 01.04.2026 -








