Bartuś uratowany! Dziękuję!

Aktualizacja 28.06.2026 – Moi drodzy, mam dla Was wspaniałe wieści! Bartuś jest już całkowicie bezpieczny! 

Z całego serca dziękuję za pomoc dla tego dzielnego staruszka. To dzięki Wam dostał szansę na leczenie, opiekę i spokojną przyszłość. Już nigdy nie będzie musiał bać się o jutro.

Zajmę się teraz organizacją transportu i oczywiście wrócę do Was niebawem z kolejnymi wieściami.

Dziękuję za uratowanie Bartusia i życzę spokojnej niedzieli. ❤️

Monika

Bartusia miało już nie być…

Pilnie potrzebna pomoc dla ochwaconego staruszka! MAMY CZAS DO KOŃCA DNIA!

Termin spłaty: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 27.06.2026 – Drodzy Państwo, udało się zebrać zaliczkę dla Bartusia na czas. Z całego serca dziękuję za pomoc. 

Niestety to jeszcze nie koniec walki o jego życie. Handlarz od początku uprzedzał, że dziś będzie chciał rozliczenia do końca. Na ten moment do wykupu Bartusia wraz z transportem do nas brakuje jeszcze 2800 zł.

To ostatni krok. Jeśli do wieczora uda się zebrać tę kwotę, Bartuś będzie bezpieczny i już nikt nie odbierze mu życia.

Bardzo Was proszę, nie zatrzymujmy się teraz. Ten schorowany staruszek jest już tak blisko ratunku. Nie pozwólmy, by zabrakło tej ostatniej prostej.

Jeśli Bartuś ma żyć, musimy działać właśnie teraz. Błagam o pomoc, ratujmy Bartusia!

Monika

„Najbardziej boli nie krzyk. Najbardziej boli ciche pogodzenie się z losem.”

Kochani… Poznajcie Bartusia.

Staruszka, którego życie najwyraźniej nigdy nie rozpieszczało. Nie wiem, skąd pochodzi, nie wiem też, kto był jego właścicielem ani dlaczego skończył właśnie tutaj. Wiem tylko, że kiedy na niego spojrzałam, zobaczyłam zwierzę, które bardzo długo musiało żyć w bólu.

Bartuś jest ochwacony, każdy krok sprawia mu cierpienie. To staruszek, więc idzie powoli, ostrożnie, jakby bał się postawić kolejny krok, ale mimo to patrzy na człowieka spokojnie, bez pretensji. Jakby już dawno pogodził się z tym, że nikt po niego nie wróci.

„Koń nie pyta, dlaczego cierpi. Po prostu cierpi.”

Dziś rano Bartusia miało już tu nie być. Handlarz przy mnie chciał go zapakować i wywieźć… Nie potrafiłam odejść. Wyjęłam z kieszeni 200 zł i podałam mu do ręki. Poprosiłam tylko o kilka godzin, o szansę i możliwość napisania tego apelu. Zgodził się poczekać… ale tylko do wieczora.

Jeśli dziś uda się zebrać 1000 zł zaliczki, handlarz odroczy wyrok do soboty. Wtedy będziemy walczyć o spłatę Bartusia. Jeśli się nie uda, w poniedziałek o świcie wyjedzie. Tym razem już na zawsze.

Patrzę na bidulka i myślę, że życie zabrało mu już naprawdę wiele. Nie wiem, ile razy zawiódł go człowiek. Ale wiem, że nie zasłużył na to, by jego historia zakończyła się w ubojni.

Drodzy Państwo, bardzo Was proszę o pomoc dla Bartusia. Możemy jeszcze odmienić jego los, możemy sprawić, że zamiast ciężarówki do rzeźni pojedzie do miejsca, gdzie ktoś wreszcie zajmie się jego chorymi kopytami, pozwoli odpocząć i pokaże mu, że człowiek potrafi być także dobry.

Błagam o pomoc dla tego biednego konia.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem BARTUŚ na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

BARTUŚ

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Bartusia

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.